Reklama

Turniej szachowy - Dni Bielska Podlaskiego

10/06/2016 20:20

Turniej Szachowy o Puchar Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielsku Podlaskim został rozegrany w hali widowiskowej Osiedlowego Domu Kultury. Na placu boju zaprezentowało się 29 uczestników. Impreza towarzyszyła obchodom 37 Dni Bielska Podlaskiego i przeprowadzona była 2 czerwca.

Nie zabrakło emocjonujących pojedynków, ale też takich, które rozgrywane były w krótkim czasie zaledwie po wykonaniu kilkunastu ruchów przez jednego gracza. W siedmiorundowym pojedynku pierwsze miejsce przypadło dla Dariusza Kuczyńskiego. Zawodnik uzbierał 6,5 punktu rankingowego i wyprzedził o jedno zwycięstwo Andrzeja Choińskiego oraz Krzysztofa Rombela. Siódme miejsce w ogólnej klasyfikacji przypadło Dominice Hryniewickiej.

Reklama

- Grę w szachy trenuję od piątego roku życia. Mój stryj misjonarz przywiózł mi z Afryki piękne szachy i od tego się zaczęło. Obecnie trening to wieczorne rozgrywki z rodziną oraz gra w lidze miejskiej Bielska Podlaskiego. Zdecydowałam się na udział w turnieju szachowym, ponieważ każdy turniej, każda rozgrywka to sposób na podniesienie umiejętności, nowe doświadczenie i wyzwanie, które zawsze lubię podejmować. Gra w szachy to jedna z moich pasji, a życie bez pasji byłoby nudne. Szachy rozwijają myślenie, uczą strategii i kreatywności. Są również dobrym sposobem na relaks – relacjonuje Dominika Hryniewicka.

W czasie turnieju nie brakowało też doświadczonych zawodników, a jednym z nich był Mikołaj Jalinik.

Reklama

- Czas na treningi szachowe przeznaczam po wykonaniu wszystkich podstawowych obowiązków służbowych i prywatnych. Zazwyczaj w tygodniu spotykam się przy szachownicy raz, a czasem dwa razy po ok. 1,5 godz. W edycji Dni Bielska biorę udział po raz drugi. Dla mnie gra w szachy jest odskocznią od pracy naukowej i innych problemów. Lubię tego typu sport, gdzie trzeba myśleć i kombinować, w jaki sposób można być lepszym od przeciwnika. Jest to rywalizacja, czyli lubię rywalizować – wyjaśnia Mikołaj Jalinik.

Siedmiorundowy pojedynek toczył się na zasadzie szachów błyskawicznych. W tym wypadku nie prowadzi się dokumentacji przebiegu partii. W tej odmianie przegramy partię, gdy: dostaniemy mata, przekroczymy czas i przeciwnik zareklamuje ten fakt, czy wykonamy nieprawidłowe posunięcie.

Reklama

Pamiętać też należy, że nie każde przekroczenie czasu przez przeciwnika gwarantuje nam wygraną – gdyż niemożliwe jest, aby sam jeden król bez asysty innych bierek mógł dać mata – musimy więc mieć hipotetyczny materiał do dania mata przeciwnikowi, aby uznać przekroczenie czasu przeciwnika za naszą wygraną.

W tym systemie gry bardzo ważna jest umiejętność zapamiętywania sytuacji i grania z pamięci. W końcówkach, gdy zawodnikom zostaje po kilkanaście sekund – najczęściej gracz, który ma przewagę koncentruje się na jak najszybszym zamatowaniu, a zawodnik ze stratą stara się unikać mata. W blitzu o wiele rzadziej zdarzają się przypadki poddania partii niż w szachach o dłuższym czasie do namysłu. Wynika to z tego, iż gracz mający stratę (nawet bardzo znaczną), może liczyć na nieprawidłowe posunięcie przeciwnika lub na przekroczenie przez niego czasu.

Reklama

Michał Kruk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot MK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama