Reklama

Transformator przy domu

15/08/2017 21:54

We wsi Waśki, w gm. Narew, białostocki oddział Polskiej Grupy Energetycznej Dystrybucja zmodernizował sieć średniego i niskiego napięcia. W ramach przebudowy postawiono nowe słupy, zamontowano nowe lampy. Pojawiły się również nowe transformatory. Jeden z nich stanął w pobliżu domu Marii Kupczuk oraz jej córki Lilii Romaniuk, jak twierdzą - na ich działce, ale bez zgody i pytania o pozwolenie.

- Transformator stoi tak blisko domu, że kapciem do niego mogę dorzucić - mówi pani Lilia. - W czasie burz tylko iskry z niego szły. Mama ma 85 lat, boi się, kilka nocy spała u koleżanki jak te burze były. Nikt o zgodę mnie nie pytał, nikt nawet nie poinformował, że wejdą mi na działkę i przekopią. Jeszcze pyskowali do mnie, że mają plany i mi nic do tego. Aż to końca działka pokopana, tak kable w ziemi chowali. Jak pijany zając szli, pani popatrzy - mówi kobieta pokazując świeżo rozkopane miejsce.

Reklama

Idziemy do końca działki, a pani Lila pokazuje wmurowany kamień, który ma oznaczać granice jej działki. - No ale dobrze, musieli położyć kable, położyli. A jak doszli aż tu, to nie mogli w tym miejscu tego słupa postawić z tym transformatorem? Tu pusto, krowy tylko sąsiad pasie, bo mu pozwoliłam, a tam przy domu to i dzieciaki zaraz dolezą, bo i nisko, i nie ogrodzone specjalnie. A dzieciak jak to dzieciak - ciekawski. Toż nie będę na swoim podwórku cudzego transformatora pilnowała - mówi pani Lila.

Pani Maria załamuje tylko ręce, dosłownie klęka na drodze i na wszystkie świętości błaga:

Reklama

- Już niewiele mi tego życia zostało. Chciałabym na spokojnie dożyć, tu, w swoim domu. Ale tak się boję. Jak te iskry takie szły, to strach, że dom się zapali, że wybuchnie ten transformator. Trzaski tylko jakieś. Oka człowiek nie zmruży...

Poprosiliśmy o informacje PGE Dystrybucja Białystok:

- (...) Prace budowlane wykonywane są na podstawie opracowanego projektu budowlanego oraz decyzji o pozwoleniu na budowę nr 227/15 znak AB.6740.222.2015 z dnia 22.09.2015 r. udzielonego przez Starostę Hajnowskiego oraz decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę nr 16/15 znak AB.6741.12.2015 z dnia 21.10.2015 r. udzielonego również przez Starostę Hajnowskiego. Zgodnie z dokumentacją projektową przedmiotowa stacja transformatorowa zlokalizowana jest na działce gminnej nr 203 stanowiącej pas drogowy w sąsiedztwie działki nr 202, która jest własnością pani Romaniuk. Na działce pani Romaniuk przewidziana jest jedynie przebudowa przyłącza napowietrznego do istniejącego budynku nr 60. Nieporozumienie co do lokalizacji urządzenia na działce wynika z faktu, iż ogrodzenie posesji nr 60 nie jest wykonane po rzeczywistych granicach geodezyjnych działki, a znacząco wkracza w działkę nr 203 stanowiącą pas drogowy. (...) Budowa nie została jeszcze zakończona i jest w trakcie realizacji. Na chwilę obecną nie ma możliwości zmiany lokalizacji transformatora - informuje Urszula Kosicka - Suszyńska, specjalista ds. komunikacji Wydziału Organizacyjno - Prawnego PGE Dystrybucja S.A.

Reklama

Andrzej Pleskowicz, wójt gminy Narew, w której leżą Waśki odpowiada podobnie:

- Niestety, jak wielu mieszkańców wielu wsi w naszej gminie, panie są wgrodzone w drogę, tak wynika z planów. A nie ma czegoś takiego jak zasiedzenie pasa drogi gminnej. Cała inwestycja PGE zlokalizowana jest w pasie drogowym, nie ma mowy o jakiejkolwiek lokalizacji urządzeń energetycznych na prywatnych działkach. PGE pracowało na aktualnych mapach ze starostwa. Specjalnie o to dbaliśmy, by nie było potem problemów, że dziś właściciel posesji udostępnia działkę, zgadza się, a drugiego dnia przychodzi z wnioskiem o odszkodowanie, z żądaniem, by mu płacić za urządzenie na jego działce.

Reklama

Wójt Pleskowicz dodaje też, że inwestycję w całości sfinansowało PGE:

- My jako samorząd nawet złotóweczki w tą inwestycje nie włożyliśmy, inwestycja nie niesie żadnych kosztów dla podatnika gminy Narew. A przebudowana została cała linia oświetleniowa, jest nowoczesna, na najbliższe 60 lat mieszkańcy wsi mają spokój z oświetleniem. Dobrze też, że udało się tak prace poprowadzić, żeby tych budek i szopek na działce tej pani nie przesuwać, bo budynki też są wgrodzone w pas drogi gminnej. PGE poniosła dodatkowe koszty, bo metodą przecisku ułożyła tam przewód przez działkę, by nie rozbierać tych szop.

Reklama

Z pytaniem czy transformatora nie można było postawić na końcu działki wójt odsyła do PGE. Na pytanie o ewentualne negocjacje z elektrownią odpowiada:

- Nie sądzę, by się coś udało. Wszystko jest zrobione na bazie dokumentacji - aktualnych map ze starostwa, nie wchodzimy na prywatne działki. Została zrobiona dokumentacja, zostały wydane decyzje administracyjne, zatwierdzona lokalizacja.

Pytamy też wójta, czy w momencie tworzenia dokumentacji i planów była jakaś informacja dla mieszkańców:

- Oczywiście, ale na to nikt nie zwracał uwagi. Stały stare słupy, będą wymieniane na nowe - tą część informacji zapamiętano. Jeździłem, oglądałem to miejsce, ale mówiłem - niestety kochani, nie przeskoczymy tego.

Reklama

Wójt mówi też i o komentarzach innych mieszkańców wsi, ale wszyscy, jak się okazuje, są wgrodzeni w pas drogowy:

- Tak się kiedyś budowało: dom po jednej stronie ulicy, zabudowania po drugiej. I jak z jednej się odpuszczało kilka metrów, to z drugiej kawałek drogi zabierało pod ogrodzenie, albo pod większe podwórko. To, że mieszkańcy są powgradzani budynkami jest nagminne w wielu wsiach w gminie. Podyktowane zapewne faktem, że kiedyś do ogrodzenia geodeta nie wytyczał planów, a mieszkańcy stawili jak wygodniej. W Waśkach jeszcze problemy z droga mogą być, bo planujemy wymianę nawierzchni...

Reklama

- Cóż ja mogę? - pyta sam siebie wójt, wspominając gminę Orla, gdzie stoją np. wiatraki i przemysł dość prężnie działający, ale dzięki temu gmina ma wpływy z podatków. Z sympatią mówi też o pani Marii "sympatyczna, dziarska kobieta, która jeszcze z Wasiek do Hajnówki rowerem pojedzie po chleb, czy sprzedać miód i jagody i jeszcze wróci tym rowerem z powrotem". Przypomnijmy - pani Maria ma 85 lat, do Hajnówki z Wasiek jest ok. 20 km.

Ale właśnie ta dziarska kobieta obawia się, że transformator trochę jej to dobre zdrowie popsuje:

Reklama

- Przecież to w jakiś sposób oddziałuje na człowieka, fale magnetyczne. Niektórzy się skarżą na rozdrażnienia, bezsenność, kłopoty z koncentracją, bóle głowy i nudności.

- Mogę tylko uspokoić tą sympatyczną starszą panią, że transformator nie stwarza żadnego niebezpieczeństwa.

Anna Kondraciuk, Kurier ;Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grzegorz - niezalogowany 2021-06-22 21:10:07

    Jest prosty sposób na to, aby energetyka usunęła ten transformator. tel: 696 757 620. Grzegorz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama