26 kwietnia w Bielsku Podlaskim miał się odbyć Piknik Rodzinny Autentyczni "Autyzm nie zaraża. Ignorancja owszem". Podczas imprezy organizatorzy, czyli bielskie Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Autentyczni chcieli poszerzać wiedzę na temat autyzmu, pokazywać te placówki, które na co dzień pomagają dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, ale też przede wszystkim dobrze się bawić.
- Szkoda, że piknik nie doszedł do skutku, ale zdrowie i życie jest najważniejsze - mówi Urszula Bisz - Zdanowicz, prezes stowarzyszenia.
Przypomnijmy - 20 czerwca ubiegłego roku w Bielsku Podlaskim zawiązało się stowarzyszenie rodziców i przyjaciół osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz niepełnosprawnych - "Autentyczni". Główne cele stowarzyszenia, to m.in. wszechstronna pomoc osobom z zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz niepełnosprawnym i ich rodzinom - w sprawach dotyczących diagnozy, edukacji, rehabilitacji, poprawy zdrowia oraz aktywizacji zawodowej i społeczne,; organizowanie grup i spotkań wsparcia dla rodziców i opiekunów osób autystycznych; prowadzenie działalności kulturalnej, integracyjnej, rehabilitacyjnej i terapeutycznej.
Zarząd "Autentycznych" tworzą Urszula Bisz-Zdanowicz (inicjatorka powstania stowarzyszenia), Katarzyna Sobolewska i Joanna Kuderska-Jakonczuk.

- Pierwszym moim pomysłem, celem, jeszcze zanim zostało założone Stowarzyszenie, było to, aby stworzyć krótki filmik edukacyjny. O czym? O pokazaniu, że wśród nas, w klasie, na placu zabaw, czy też klatkę dalej jest dziecko autystyczne. Przedstawić to, z czym borykają się dzieci. Ale nie tylko one, bo także rodziców spotyka wiele przykrości, świadomych czy też nie, ze strony innych neurotypowych ludzi. Przy okazji pikniku, trochę jako zaproszenie, planowaliśmy cykl materiałów w lokalnych mediach na temat autyzmu, radości i problemów, z którymi na co dzień borykają się nasze rodziny. Być może jeszcze to zrobimy. Na razie skupiliśmy się na wsparciu nas wszystkich w tym trudnym czasie, pozostającym w domowym zamknięciu. Nie przytulimy, nie zaprosimy na przysłowiową kawę, czy piwo, ale wirtualnie możemy pogadać, poradzić się nawzajem - mówi pani Urszula. - 2 kwietnia ruszyliśmy z grupą wsparcia.
Kto ma ochotę, zapraszam na: https://www.facebook.com/groups/684495582278730/. Ma to być miejsce dla nas rodziców dzieci autystycznych, ale też naszych przyjaciół - terapeutów, którzy w miarę swoich możliwości postarają się nam pomóc. Jako pierwsi dołączają do nas specjaliści z Niepublicznej Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej Allegro w Bielsku Podlaskim. Chcecie ich prosić o radę - piszcie w grupie. Chcecie pogadać między nami rodzicami - piszcie.
Autentyczni zaangażowali się również w akcję Wielkanocny Koszyczek 2020
- Ta Wielkanoc jest całkiem inna od tych, jakie przeżywaliśmy do tej pory. Święta w cieniu pandemii koronawirusa będą trudne dla większości z nas, ale przede wszystkim dla tych, którzy spędzą je samotnie, w izolacji. To do nich kierowana była akcja #Koszyczek2020, która w Subregionie Bielskim odbywała się m.in. na terenie Bielska Podlaskiego i gminy Dziadkowice. W akcję wolontariacką zaangażowane było wiele organizacji, w tym Społeczność Pełnoaktywni, czyli Wolontariusze i Przyjaciele podczas pandemii działający pod hasłem #PełnoAktywniSOS. Do nich dołączyliśmy my: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Autentyczni i Kreatywny Bielsk Podlaski. Nasi wolontariusze symboliczne koszyczki wielkanocne rozwieźli do: samotnych starszych podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku Podlaskim, pracowników Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim przebywających w domach na kwarantannie. Paczka świąteczna trafiła też do pracowników szpitala, którzy zostali na placu boju. Jedni i drudzy przyjęli ten drobny gest z radością i nieraz ze wzruszeniem. Daliśmy im znać, że o nich pamiętamy i trzymamy kciuki za załogę naszego szpitala.

Za szczególne zaangażowanie za naszym pośrednictwem dziękują wolontariuszom, którzy rozwozili koszyczki. A byli to: Monika Gliwa, Krzysztof Olejniczak i Kamil Misiuk z Kreatywnego Bielska Podlaskiego oraz Joanna Kuderska-Jakonczuk (z córką Natalką) i Andrzej Zdanowicz ze Stowarzyszenia Autentyczni.
- Dziękujemy też za wsparcie merytoryczne i rzeczowe w postaci deficytowych ostatnio towarów: burmistrzowi Bielska Podlaskiego Jarosławowi Borowskiemu (rękawiczki) i Dekanalnemu Instytutowi Kultury Prawosławnej w Siemiatyczach (maseczki), Stowarzyszeniu "Centrum na Wschodzie" i PełnoAktywnym, którzy przyjęli nas do swojej społeczności i pokierowali w tej nowej dla nas akcji. We wsparcie pracowników naszego szpitala zaangażowali się też nasi bielscy przedstawiciele gastronomii. Dostarczyli oni pod drzwi naszego ZOZ-u świąteczny posiłek dla tych, którzy wewnątrz szpitala zmagają się z chorobą, jakiej Bielsk Podlaski i cały świat jeszcze nie widział. Catering Janusz Kuptel, Abra Catering, Restauracja Kwarta.
Jaki plany na przyszłość?
- Pomysłów i założeń jest mnóstwo. Jesteśmy też otwarci na propozycje. Wszystkie są mile widziane. Można do nas śmiało pisać. Tak jak wspomniałam służymy radą, wsparciem, a przede wszystkim zwykłą ludzką rozmową, bo przecież czasem łatwiej jest się wygadać zupełnie obcej osobie. Naszym założeniem było stworzenie miejsca, w którym pomożemy takim rodzicom jak my, rodzicom wyjątkowych dzieci - dzieci z autyzmem. Diagnoza a raczej jej brak i głowa pełna wątpliwości (czy moje dziecko ma autyzm?) spędza sen z powiek doprowadza czasem do dramatycznych decyzji (przynajmniej moim zdaniem) a mianowicie wyparcie z siebie faktu, że to właśnie nasze piękne wspaniałe dziecko może mieć szereg zaburzeń, które prowadzą do jednego - autyzm. O planach dalszych trudno mówić, bo zobaczymy jak potoczy się sprawa pandemii. Z pikniku nie rezygnujemy. Jeśli uda się ustalić nowy termin - z przyjemnością o nim powiadomimy. Teraz skupiamy się na pomocy w dobie dzisiejszej. Jutro (rozmawiamy 13 kwietnia - ak) zacznę dzwonić. Będzie to prawdopodobnie coś w stylu "gastro pomaga", tylko chcę zaangażować innych restauratorów plus Bractwo Prawosławne, żeby przygotować jakieś jedzenie do szpitala na święta za tydzień. Zadzwonimy do proboszcza z prośbą o prosfory. Czy się uda? Na dziś to tylko pomysł. Zapraszamy do kontaktu osoby chcące nam pomóc (czy przez grupę wsparcia, czy przez nasz profil, czy telefonicznie - tel. 729 88 66 39) i życzymy zdrowia.
Anna Kondraciuk fot. Autentyczni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze