Reklama

Tragedia na drodze - Siemiatycze

16/07/2009 17:10
Dwie osoby nie żyją, a trzy są w szpitalach - to skutek wypadku drogowego w sobotę, 11 lipca, w południe, naprzeciwko stacji paliw na Wesce w Siemiatyczach.
          Policjanci wstępnie ustalili, że kierujący motocyklem yamaha 32-letni mieszkaniec Siemiatycz, jadąc od strony ronda na Wesce, uderzył w jadącą z naprzeciwka i skręcającą do stacji paliw toyotę. Motocyklista zginął na miejscu. Toyotą podróżowała czteroosobowa rodzina z Siedlec. Wszyscy doznali bardzo ciężkich obrażeń. 52-letnia pasażerka z ciężkim urazem głowy, pomimo reanimacji na miejscu oraz pomocy w szpitalu, zmarła. 52-letni kierowca doznał urazu klatki piersiowej. 14-letnia dziewczyna z poważnym urazem głowy trafiła do siemiatyckiego szpitala. Jeszcze w sobotę śmigłowiec zabrał ją do szpitala w Białymstoku. Czwarta osoba z toyoty - 15-latka - trafiła do szpitala z urazem kręgosłupa na odcinku szyjnym i piersiowym.

          Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że motocyklista mógł jechać z nadmierną prędkością. Świadczą o tym zniszczenia obu pojazdów oraz obrażenia, jakich doznali uczestnicy wypadku. Siła uderzenia spowodowała, że auto przewróciło się na bok. Jedną osobę strażacy musieli uwolnić za pomocą sprzętu hydraulicznego. Pomocy poszkodowanym udzielali też przechodnie i kierowcy, którzy byli na miejscu zdarzenia. Policjanci zbadali stan trzeźwości kierowcy toyoty - prowadził trzeźwy.
          Ruch tą drogą odbywał się wahadłowo przez stację paliw. Potem trasa była zamknięta dla ruchu. Ostateczną przyczynę wypadku ustalą biegli.
          Apelujemy o ostrożność na drogach.


          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama