Prawdopodobnie nadmierna prędkość była przyczyną wypadku, który wydarzył się we wtorek, 6 kwietnia, ok. godz. 23.00, koło Wilczego Dołu, między Klekotowem a Słochami Annopolskimi. Volkswagen passat wpadł do rowu, odbił się od pnia ściętego drzewa i uderzył w przepust z kostki granitowej.
Siła uderzenia był atak duża, że z auta wypadł silnik. Zginął 18-letni kierowca, mieszkaniec Klekotowa. Pasażer trafił do szpitala w Siemiatyczach. Droga po mżawce była śliska. Do akcji ratowniczej wyjechali strażacy zawodowi z Siemiatycz, policja i karetka pogotowia. Podejrzewano, że autem mógł jechać trzeci podróżny. Szukano go po polach, rowach i zaroślach. Bez skutku. Na razie nie wiadomo, czy kierowca był trzeźwy i czy podróżni mieli zapięte pasy. To m.in. ustala policja. Więcej w papierowym wydaniu gazety.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski
Komentarze