Reklama

Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi Pobikry - By było gdzie wyjść

01/02/2011 19:35
Od ubiegłego roku działa w Pobikrach stowarzyszenie na rzecz rozwoju tej wsi. Grupa mieszkańców postanowiła zrobić coś dla swojej społeczności i zwołała pierwsze spotkanie. Stowarzyszenie chce wspierać przede wszystkim aktywność społeczną w Pobikrach.

          Stowarzyszenie tworzą: Jadwiga Stańczuk (prezes), Bożena Perlejewska (sekretarz), Bogumiła Filipczuk (skarbnik), Tadeusz Pikuliński, Robert Marczuk, Tadeusz Czołomiej, Antoni Zabłudowski (członkowie zarządu).
          - Nasze stowarzyszenie to pomysł sołtysa Antoniego Zabłudowskiego. Ja z kolei podjęłam się zorganizowania podstaw prawnych naszego stowarzyszenia. Zarejestrowaliśmy je w ubiegłym roku. Działamy teraz formalnie – wyjaśnia Jadwiga Stańczuk, prezes.
          Od 10 lat w Pobikrach nie ma już szkoły podstawowej. Został tylko po niej budynek. Władze gminy Ciechanowiec otrzymały dofinansowanie na jej remont. W szkole jest biblioteka. Stowarzyszenie miało więc gdzie zorganizować swoją siedzibę.
          - Postanowiliśmy ubiegać się o dofinansowanie na naszą działalność, dla naszego lokalnego społeczeństwa. Stąd powstanie projektu pod hasłem „Bądźmy Razem”. Efekt – 3.500 zł – mówi pani Jadwiga.
          Pieniądze pokryją przede wszystkim zagospodarowanie biblioteki.
          Jakie konkretne cele ma stowarzyszenie?
          - Rozwinąć wieś i zintegrować. Żeby ludzie mieli gdzie wyjść, a nie tylko w domu siedzieć – wyjaśnia pani prezes.
          Na początek chcą mieć bibliotekę i czytelnię z prawdziwego zdarzenia, a młodzież siłownię. - To nie wszystko. Czynnie włączyliśmy się też w sprawy parafialne. Postanowiliśmy założyć grupę kolędniczą i kolędować, by zebrać trochę pieniędzy na remont organów w kościele w Pobikrach. Chcemy pomóc księdzu proboszczowi – mówi Jadwiga Stańczuk.
          - Marzy nam się założenie zespołu folklorystycznego. Ale to na później. Teraz kończymy kolędowanie. Kilka osób chodziło i jeździło po domach. Po parafii. Jeździliśmy nawet dwoma samochodami. Ubrani w stroje, z peruczkami, jakimiś barwnymi sukienkami. Śpiewaliśmy kolędy i współczesne pieśni. Ludzie chętnie nas przyjmowali, bo takiego kolędowania tu od lat nie było – mówi Krystyna Moczulska.
          Organy w kościele w Pobikrach mają 180 lat. Ich remont ma kosztować ok. 35.000 zł.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama