Zimą często zwracamy uwagę na nieodśnieżone drogi, gołoledź na jezdni. W mieście też może być niebezpiecznie, kiedy robiąc zakupy, poślizgniemy się na niezabezpieczonych schodach i chodnikach. Często kończy się na drobnych stłuczeniach, a co jeśli nie mamy tyle szczęścia? Co, jeśli przez niepozorną warstwę lodu przyprószoną śniegiem tracimy zdrowie?
Za co można dostać odszkodowanie?
„(…) za chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Zatem obowiązek utrzymania czystości chodnika będzie należał do właściciela nieruchomości tylko wtedy, kiedy ów chodnik będzie znajdował się bezpośrednio przy jego nieruchomości”. Napisał sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Tadeusz Jarmuziewicz w odpowiedzi na zapytanie posła Marka Łatasa, skierowane do ministerstwa w 2013 r. Samo zapytanie dotyczyło utrzymania chodników przy drogach powiatowych w okresie zimowym i wątpliwości, kto owe chodniki powinien odśnieżać.

Kwestia ustalenia właściciela nieruchomości lub zarządcy drogi odpowiedzialnego za utrzymanie chodnika jest kluczowa, kiedy staramy się o odszkodowanie. Np. za uszczerbek na zdrowiu, powiedzmy złamanie nogi na oblodzonym, niezabezpieczonym piaskiem czy solą chodniku. Warto wiedzieć, że w ramach odszkodowania możemy starać się np. o zwrot kosztów rehabilitacji, odszkodowanie za utracony zarobek, zwrot kosztów poniesionych w wyniku leczenia obrażeń, zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, czy pokrycie strat materialnych za zniszczone przedmioty, jeśli upadając, uszkodzimy np. telefon, ubranie itp.

Czy zawsze warto iść na ugodę?
Kolejnym ważnym elementem jest zebranie dowodów. Chociaż okres przedawnienia się takiej sprawy wynosi 3 lata, dowody najlepiej zebrać w niedługim czasie po incydencie. Wielu ludzi nie myśli o tym, że warunki atmosferyczne bardzo szybko ulegają zmianie. Nie zawsze jesteśmy świadomi, że możemy ubiegać się o odszkodowanie, nie zawsze jesteśmy w stanie podjąć takie kroki niedługo po wypadku. Zwłaszcza jeśli skutkuje on np. długotrwałym leczeniem i rehabilitacją. Warto pamiętać, że to poszkodowany musi dowieść przed sądem, że poniósł straty czy szkodę, a winny jest zarządca. Stąd przydatne będą np. zdjęcia oblodzonego chodnika zrobione w dniu wypadku, zeznania świadków, dokumentacja medyczna, rachunki za leki.
Zanim jednak zdecydujemy się skierować pozew o odszkodowanie do sądu (rejonowego lub okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego), swoje roszczenia powinniśmy przedstawić zarządcy lub właścicielowi terenu, który jest odpowiedzialny za utrzymanie chodnika. Jeśli podmiot ma ubezpieczenie, zostaniemy skierowani do odpowiedniej firmy ubezpieczeniowej w celu likwidacji szkody, czyli wypłaty odszkodowania czy propozycji ugody. Może się zdarzyć tak, że firma odmówi wypłaty odszkodowania, poszkodowany również może nie przyjąć propozycji ugody. Wtedy zostaje pozew. W zależności od skali szkód czy obrażeń poniesionych w wyniku zaniedbania odpowiedzialnego za chodnik podmiotu i udokumentowanego materiału dowodowego warto przemyśleć rozpoczęcie prawnej procedury. Im lepiej przygotujemy się do rozprawy, tym większa szansa na pokaźną kwotę odszkodowania.

Upadek na miejskim chodniku – kto za to odpowie?
24.11.2017r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę: „Gmina ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w razie nienależytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez 2 właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r., poz. 1289)”.

W jej uzasadnieniu czytamy m.in.: „Zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu wyłoniło się w sprawie, w której wyrokiem z dnia 24 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy w W. zasądził od pozwanej Gminy W. na rzecz D. S. kwotę 15.000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem zadośćuczynienia. Ustalił, że w dniu 5 marca 2010 r. powód poruszając się pieszo po chodniku na wysokości skrzyżowania ulic Ś. z ulicą H. w W., poślizgnął się i upadł doznając złamania wieloodłamowego nadkłykciowego kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów kostnych. W chwili zdarzenia na chodniku było bardzo ślisko, był on przysypany warstwą nieodgarniętego i udeptanego śniegu, a jego nawierzchnia nie była posypana ani solą ani piaskiem. Chodnik, na którym doszło do upadku powoda, jest wydzieloną częścią drogi publicznej znajdującą się we władaniu Gminy W. w trwałym zarządzie jej jednostki organizacyjnej - Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Bezpośrednio przy chodniku, na wysokości miejsca, w którym doszło do zdarzenia, położona jest działka 78/1 będąca w użytkowaniu wieczystym spółki akcyjnej „D.”(…)
Przyjęcie, że obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości spoczywa na właścicielu (art. 5 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 4 u.c.p.g.), a zarząd drogi nie odpowiada solidarnie z nim za wykonanie tego obowiązku, nie oznacza zwolnienia gminy z odpowiedzialności za zdarzenie, do którego doszło na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązku przez właściciela. Zgodnie z art. 5 ust. 6 u.c.p.g. nadzór nad wykonaniem obowiązków obciążających właściciela sprawuje wójt, burmistrz, prezydent miasta, który w przypadku stwierdzenia niewykonania obowiązków, o których mowa w art. 5 ust. 1-4, wydaje decyzję nakazującą wykonanie obowiązku (art. 5 ust. 7 u.c.p.g.), która podlega egzekucji w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2016 r., poz. 599, 14 z późn. zm. - dalej: „ u.p.e.a.”) (art. 5 ust. 6 - 8 u.c.p.g.). Jeżeli zatem gmina nie wykonała lub nienależycie wykonała swoje obowiązki w zakresie nadzoru, odpowiada za wyrządzoną z tego tytułu szkodę na podstawie art. 417 § 1 k.c.”.
Możliwe, że to gmina będzie zmuszona wypłacić odszkodowanie osobie poszkodowanej. Ostatecznie jednak może się też zwrócić do właściciela nieruchomości, terenu, zarządcy, który zaniedbał swoje obowiązki z roszczeniem regresowym o zwrot równowartości odszkodowania.

Równy chodnik nie ma znaczenia, gdy nie jest posypany piaskiem
Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z 03.02.2018r. (II C 325/16, LEX nr 2524341) stwierdził:
„W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest fakt, że chodnik, na którym poślizgnęła się powódka znajdował się w zarządzie Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w Ł., na której ciążył obowiązek usunięcia z jego powierzchni zalegającego lodu. Na spółdzielni spoczywał obowiązek utrzymania czystości i porządku, poprzez uprzątnięcie lodu lub posypanie nawierzchni chodnika. Tymczasem w dniu zdarzenia chodnik, na którym przewróciła się powódka, był oblodzony i nie był posypany materiałem zwiększającym przyczepność. A zatem spółdzielnia - jako zarządca drogi - dopuściła się zaniedbania w wykonaniu nałożonych przez prawo obowiązków poprzez niedopełnienie swych powinności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom ruchu. W dniu zdarzenia nie występowały gwałtowne opady śniegu, nie wykazano, by wystąpiła nagła, niemożliwa do zwalczenia na większym obszarze gołoledź, zatem przy dołożeniu należytej staranności zarządca miał możliwość wyeliminowania śliskości związanej z panującymi warunkami atmosferycznymi, biorąc pod uwagę okres zimowy i zwyczajnie występujące wówczas zjawiska pogodowe”.
72-latka domagała się 45 tys. zł jako częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami do dni zapłaty, 27.160 tys. zł w ramach częściowego odszkodowania obejmującego koszty leczenia wraz z ustawowymi odsetkami, wypłaty comiesięcznej renty w wys. 380 zł począwszy od marca 2016r. i na przyszłość. Wg opinii powołanych biegłych, na skutek upadku, który miał miejsce 13.01.2014r., u powódki wystąpił trwały uszczerbek na zdrowiu sięgający 10%. „Występowanie zmian osteoporotycznych nie ma wpływu na ocenę wysokości doznanego przez powódkę uszczerbku” – czytamy w wyroku.
Ostatecznie Sąd Okręgowy w Łodzi przyznał powódce 45 tys. zł jako częściowe zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, 17.595 zł w ramach kosztów opieki nad powódką i 2.360 zł w ramach uzasadnionych kosztów leczenia. Częściowo uwzględnił również żądanie renty w kwocie 360 zł miesięcznie wraz z ustawowymi odsetkami od marca 2016r. i na przyszłość.

Czy w Siemiatyczach chodniki są dobrze utrzymane? Możemy przekonać się na własnej skórze, że często nie są. Kiedy za stan rzeczy odpowiadają np. władze miejskie czy podmioty z nimi związane, jeśli ktoś z tego powodu ucierpi, jak zwykle koszty mogą ponieść podatnicy. Podobnie jest, kiedy właściciel prywatny nie jest wypłacalny, a koszty odszkodowania ponosi gmina. Warto więc zabezpieczać chodniki. Może okazać się to tańszym rozwiązaniem, a na pewno bezpieczniejszym.
Eleni Kryńska
/zdjęcia zrobione w piętek i sobotę 5-6 lutego w Siemiatyczach, ulice: Kościuszki, 3 maja, pl Jana Pawła/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy jako właściciel posesji przylegającej "BEZPOŚREDNIO" do miejskiego chodnika mam prawo umieścić znak ostrzegawczy w sezonie ZIMOWYM z informacją - Uwaga Ślisko! Ewentualnie dodać "Przechodzisz na własną odpowiedzialność"? pytanie skierowane do znaFców i ekspertów Za głupie odpowiedzi serdecznie dziękuję.
Oczywiście , masz prawo zamieścić taką informację. Potrzebna jest zgoda zarządcy drogi do której przynależy chodnik. Natomiast nadal pozostaje obowiązek utrzymania chodnika w warunkach zimowych. Jedynym odstępstwem jest wąski pas zieleni [trawnik, krzewy] oddzielający linię posesji od chodnika lub drogi.
A kto jest administratorem takiego publicznego chodnika? UM czy Starosta? A może Rejon dróg?
Czy jako właściciel posesji przylegającej "BEZPOŚREDNIO" do miejskiego chodnika mam prawo umieścić znak ostrzegawczy w sezonie ZIMOWYM z informacją - Uwaga Ślisko! Ewentualnie dodać "Przechodzisz na własną odpowiedzialność"? pytanie skierowane do znaFców i ekspertów Za głupie odpowiedzi serdecznie dziękuję.
Oczywiście , masz prawo zamieścić taką informację. Potrzebna jest zgoda zarządcy drogi do której przynależy chodnik. Natomiast nadal pozostaje obowiązek utrzymania chodnika w warunkach zimowych. Jedynym odstępstwem jest wąski pas zieleni [trawnik, krzewy] oddzielający linię posesji od chodnika lub drogi.
A kto jest administratorem takiego publicznego chodnika? UM czy Starosta? A może Rejon dróg?