W miniony piątek, mimo żaru lejącego się z nieba, odbyły się zawody „Skatepark Day Siemiatycze”. W tym roku uczestników zjawiło się niewielu, zaledwie dziewięciu. Najmłodszy miał 11 lat, najstarszy 20. I choć pierwotnie zakładano konkurencje w 4 kategoriach, którymi były BMX, hulajnoga, rolki i deskorolka, ostatecznie nie pojawił się żaden amator deskorolki.
Mało brakowałoby, a i rolki nie miałyby swojego przedstawiciela. Pojawił się jednak 11-letni Mateusz Winkell, który oprócz przejazdu stylem dowolnym zaprezentował, jak sam mówi: - Trick o nazwie „grab do 1800”, czyli złapanie za którąś z rolek podczas wykonywanego skoku. Jako jedyny przedstawiciel zajął tym samym pierwsze miejsce. W zawodach wziął udział po raz pierwszy.
W kategorii BMX wystartowało 4 zawodników: Tomasz Smolarczuk – zajął I miejsce; Patryk Walendziuk II; Daniel Baczyński III; Mateusz Olszewski IV.
W kategorii hulajnoga rywalizowało również 4 zawodników. Klasyfikacja koncowa: I miejsce Daniel Baczyński; II Bartosz Kowalczuk; III Maksymilian Kasjaniuk; IV Kacper Osiński.
Zdobywca drugiego miejsca w kategorii hulajnoga, 13-letni Bartosz, wyczynową jazdą interesuje się zaledwie od roku: - Dziś pokazałem whipa i bara, jako główne tricki. Whip polega na okręceniu deka, czyli tego na czym się stoi o 360 stopni, a bar na okręceniu kierownicy o 360. Mam nagrody, dyplom no i głównie satysfakcję, drugie miejsce.
Eleni Kryńska, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot EK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze