Ponad 30 członków siemiatyckiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego uczestniczyło w walnym zgromadzeniu sprawozdawczym swego stowarzyszenia, 8 grudnia, w siedzibie przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach.
Koło liczy 557 członków. W tym roku zarząd zbierał się 12 razy.
- Na posiedzeniach jako zarząd zajmowaliśmy się: organizacją zawodów wędkarskich, utrzymaniem czystości nad zalewami, zwiększeniem kontroli przez społeczną straż rybacką, udało nam się wyremontować łazienkę w świetlicy. Jak zwykle zarybiono zalewy zgodnie z operatem regionalnego zarządu gospodarki wodnej. Wpuszczony został jaź, szczupak, sandacz, węgorz, boleń, lin, karp, karaś. Po raz kolejny zorganizowaliśmy sprzątanie zalewów, wiosną i jesienią. Śmieci było dużo, a frekwencja nikła. Dziękujemy młodzieży szkolnej za pomoc w sprzątaniu oraz wszystkim, którzy poświęcili swoją pracę i czas działając na rzecz naszego koła - mówił Władysław Prochowicz, prezes.
Komisja sądu koleżeńskiego stwierdziła jedno poważne naruszenie zasad wędkarskich i jeden z członków został okresowo zawieszony w prawach członkowskich.
- Działalność siemiatyckiego związku w 2013 r. była zgodna z uchwałami i wnioskami zawartymi w protokole z walnego zgromadzenia członków, komisja stwierdza prawidłową gospodarkę finansami oraz zatwierdza sprawozdanie finansowe - mówił Józef Olszewski, z komisji rewizyjnej.
W 2013 r. koło zorganizowało: Podlodowe Mistrzostwa Koła, Spinningowe Mistrzostwa Koła, Nocne zawody gruntowe "O Puchar Prezesa", Zawody integracyjne dla dzieci i młodzieży, Zawody dla dzieci "Wakacje z wędką", Zawody spinningowe "Kresowe spotkania nad Bugiem", Zawody spinningowe "Puchar Gospodarza Koła".
Jedną z najważniejszych w tym roku udanych spraw okazało się rozpoczęcie procesu przejęcia pod swoją administrację zbiornika w Czartajewie. - Linia brzegowa jest zarośnięta, więc korzystnego dostępu do wody nie ma. Znajduje się tam tylko kilka miejsc, z których da się łowić. Na pewno też postaramy się zarybić ten zbiornik - mówił prezes Prochowicz.
Poruszono wątek śluz na tamach między dużym zalewem a małym, oraz małym a Kamionką w Siemiatyczach. W rzeczce i w małym zalewie znajduje się dużo ryb, których tam nie powinno być.
- Na pewno pod wodę koło obu tam nikt nie schodził od lat, dlatego przydałaby się solidna ekspertyza tych miejsc. Bo dlaczego w małym zalewie są karpie po 15 kilo? Czy śluza jest nieszczelna, czy to wynik podnoszenia jej wiosną?
Obecny na zebraniu burmistrz Piotr Siniakowicz obiecał, że odpowiednie służby sprawdzą stan śluz.
Wędkarze zastanawiali się nad wprowadzeniem wymiarów ochronnych dla ryb, tzw. górnych limitów (np. wymiar dla szczupaka to 50 - 80 cm). Mniejsze i większe byłyby wypuszczane. Wniosek nie przeszedł w myśl zasady - więcej zakazów, to więcej przestępców. W tym roku nie udało się wykonać kontrolowanego odłowu tołpygi, której jest za dużo w zalewie.
- A co z wjazdem na cypel, koło ruin? Może trzeba zrobić parking koło miejsc na ognisko? Żeby dalej nie wjeżdżali - padło z sali.
- Tyle razy był ten zakaz i co z tego? Znak zaraz zniknie. Zasada jest taka, że do cypla dojeżdżamy i dalej pieszo. Przynajmniej my. Ale nie tylko wędkarze tam wjeżdżają.
Plany na 2014 r.: kontynuacja oczyszczania brzegu zalewu w okolicach cypla, zagospodarowanie zbiornika w Czartajewie, organizacja zawodów, utrzymywanie czystości linii brzegowej, budowa wiaty koło cypla przy współpracy z urzędem miasta.
Dobrą informację miał burmistrz: - W tym roku wpuściliśmy do zalewu bakterie w celu oczyszczenia wody. Efekt - woda obecnie jest taka, jaką wypuszczamy z oczyszczalni. Na pewno przyczyniła się też do tego pora roku, bo jesień też pozytywnie wpływa na samooczyszczanie się wody. W przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.
- To dlatego ryba nie bierze. Woda jest czyściejsza i ryba żyłkę widzi - padło z sali.
Medal za zasługi dla wędkarstwa otrzymał Paweł Dmitruk. Srebrną odznakę zasłużony dla wędkarstwa odebrał Wiesław Ejsmont.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze