Twoje dzieci mają dużo zabawek a już nie bawią się nimi? Maskotki zalegają w kątach? Mówiąca lala znudziła się twojej córce, a jeżdżący samochód synowi? Rodzicu pomyśl więc o przekazaniu takich zabawek tym dzieciom, które ich nie mają. Na tym polega akcja pana Igora Mironkiewicza - mieszkańca Siemiatycz, społecznika, przez lata tworzącego podwaliny siemiatyckiego harcerstwa, obecnie policjanta.
Na co dzień w pracy, jako dzielnicowy, odwiedzam wiele domów i rodzin w Siemiatyczach - mówi Igor Mironkiewicz, spotykam się z różnymi sytuacjami, widzę warunki, w jakich wychowują się dzieci oraz stan materialny ich rodziców. A nie wszędzie się przelewa. Stąd ten pomysł. Jeśli ktoś ma nadmiar zabawek, to razem możemy przedłużyć bożonarodzeniowy okres obdarowywania się podarkami i sprawić chociaż kilku dzieciom radość. Zdaję sobie sprawę, że na zabawki trzeba było wydać pieniądze, na niektóre nawet duże, ale może wśród tych zbiorów znajdzie się coś, co można oddać innemu dziecku. Liczę na to, że w okresie świątecznym w naszych domach przybywa zabawek i czasami trzeba podjąć decyzję o ich segregacji i wymianie, z uwagi na brak miejsca. Poza tym zwyczajnie dzieci wyrastają z nich, jak z ubrań. Po co wyrzucać dobre przedmioty, jeżeli mogą one ucieszyć inne dzieci. Pomimo prowadzonych wielu akcji w ostatnim czasie nie wszędzie dzieci otrzymały prezenty. Nadal mają puste półki albo stare zużyte zabawki.
- Jak konkretnie to zrobić?
- Za pośrednictwem internetu rozpowszechniłem akcję wśród znajomych, a oni przekazali ją dalej. Drugiego dnia odwiedziłem wszystkie przedszkola i szkoły podstawowe w Siemiatyczach. Rozmawiałem o akcji z dyrektorami. Z wielką ochotą podjęli wyzwanie i zaakceptowali zasady współpracy. I sprawa jest prosta, bo uzgodniliśmy, że w każdej z tych placówek będzie wyodrębnione miejsce - kącik, kosz czy pudło, gdzie będzie można zostawiać zabawki. Akcja zaczęła się już dzień później. Pojawiły się tam plakaty i punkty oraz pierwsze zabawki. Zadziwiające, jak szybko staramy się pomóc potrzebującym. I oby tak dalej.
- Jakie zabawki można przekazywać?
- W zasadzie wszystkie, które nadają się do zabawy. Oczywiście używane, w jak najlepszym stanie, jak najmniej uszkodzone. Poza tym książki, malowanki, puzzle, pisaki, kredki, maskotki, klocki, gry, płyty CD z bajkami, może znajdzie się dziecięcy rowerek. Jeśli ktoś zechce przekazać zabawki elektroniczne, grające czy jeżdżące, ale bez baterii- też weźmiemy. Postaram się zorganizować jakieś fundusze na baterie, by dziecko dostało kompletną zabawkę. Za każdy odzew będę wdzięczny. Przypomnę, że zabawki służą nie tylko do zabawy, lecz uczą dzieci i przyczyniają się do ich rozwoju.
- Jak zabawki trafią do konkretnych dzieci?
- Jak wspomniałem - do akcji włączyły się szkoły, poza tym miejski ośrodek pomocy społecznej oraz policja. Trudno na dziś powiedzieć do jakich rozmiarów rozrośnie się ta akcja - kilku zabawek, czy pokaźniejszych zbiorów, ale na razie planuję zbierać te rzeczy w szkołach do 24 stycznia, zaś w przedszkolach do końca stycznia. W tym czasie pracownicy miejskiego ośrodka pomocy społecznej oraz policjanci wytypują rodziny, do których trafią te zabawki. Zobaczymy, ile tego będzie. Wtedy podejmę decyzję czy akcję kontynuować. Liczę jednak na pozytywny odzew siemiatyckiego społeczeństwa. Być może uda się też trochę zabawek przekazać do szpitala na oddział dziecięcy. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że coś co dla nas jest bezużyteczne, komuś może sprawić ogromną radość.
- Na razie tylko Siemiatycze? Co z innymi gminami?
- Jeśli ktoś spoza Siemiatycz byłby zainteresowany przekazaniem zabawek, książeczek czy innych rzeczy dla dzieci z uboższych rodzin, to zapraszam do udziału w akcji. Jeśli akcja rozrosłaby się do takich rozmiarów, byłbym uradowany. Może też pojawią się osoby, które będą chciały kontynuować taką akcję wśród własnych społeczności lokalnych. Można to przecież robić beze mnie. Ale to na razie w sferze ewentualnych pomysłów. Czas pokaże co dalej.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze