Coraz większymi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia i wielu gospodarzy jak co roku będzie chciało ubić świniaka, by później zrobić swojskie wędliny. Jednak za samowolny ubój grozi teraz grzywna, a nawet więzienie.
- Ubój świń na użytek własny na terenie gospodarstwa jest zabroniony. Wojewoda Podlaski z 8 sierpnia wprowadził zakaz w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń na terenie Białorusi i możliwością przeniesienia choroby na teren Polski - mówi Mirosław Tołwiński, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Siemiatyczach.
- Decyzja została podtrzymana kolejnym rozporządzeniem wojewody z 5 listopada. Dlatego też tego typu praktyki ubojowe są zakazane. Jeśli dojdzie do takiego nielegalnego uboju, to jest to przestępstwo wynikające z ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Za popełnienie takiego rodzaju przestępstwa grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3. Oczywiście ściganiem tego typu przestępstwa zajmuje się policja i prokuratura.
- Czy do inspektoratu dotarły informacje o nielegalnym uboju świń?
- Na dzień dzisiejszy sygnały o tego typu uboju świń jeszcze nie dotarły. Jeśli ktoś z własnej świni chce mieć mięso lub później wędliny, to powinien zwierzę dostarczyć do zakładu ubojowego. Oczywiście gospodarz musi posiadać świadectwo weterynaryjne zwierzęcia.
- Nie obawia się pan, że lekarze weterynarii i tak będą badać mięso pochodzące z domowego uboju?
- Lekarz nie ma prawa odmówić badania mięsa na obecność włośni. Jednak z racji tego, że takie badanie jest czynnością urzędową, to lekarze mają obowiązek sporządzić właściwą dokumentację. Jeśli tak się stanie, to taka dokumentacja trafi też do powiatowego inspektoratu weterynarii. Na tej podstawie możemy domniemywać, że został złamany obowiązujący zakaz, o czym mamy obowiązek jak najszybciej poinformować organy ścigania.
- Jest szansa, że taki zakaz uboju świń na potrzeby własne zostanie wkrótce zniesiony?
- Jest inicjatywa Głównego Lekarza Weterynarii, który zwrócił się do Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwa Rolnictwa o zmianę rozporządzenia dotyczącego produkcji mięsa na użytek własny. Jeśli zgłoszona propozycja zostanie uwzględniona i zostanie zmienione rozporządzenie Ministra Rolnictwa, to prawdopodobnie wojewodowie będą mogli uchylić ten zakaz.
- Czy można wyrabiać świąteczne wędliny z półtuszy zakupionych w sklepach?
- Oczywiście, że tak. Tego rodzaju mięso pochodzi z legalnie działających ubojni, będących pod kontrolą służb weterynaryjnych.
Niestety na terenie powiatu siemiatyckiego nie znajduje się żadna ubojnia. Dlatego rolnicy zmuszeni będą do jeżdżenia ze zwierzętami do rzeźni w sąsiednich powiatach. Wprowadzony zakaz może prowadzić do patologii, bowiem część rolników nadal sama będzie zabijała świniaki, ale z obawy przed konsekwencjami prawnymi nie będą badali mięsa. Takie postępowanie może być bardzo groźne dla późniejszych konsumentów ze względu na to, że w mięsie może znajdować się groźny dla ludzi pasożyt – włosień kręty.
Zapewne też część lekarzy weterynarii będzie przymykać oko i nie zważając na procedury z dokumentacją badać mięso pochodzące z domowego uboju. Postąpią tak na zasadzie wyboru mniejszego zła - dla dobra zdrowia rolników i odbiorców mięsa. Jednak lekarze weterynarii muszą być świadomi, że w takim wypadku również popełniają przestępstwo.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot jsw (arch)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze