W roku 1542 r. od Wielkanocy rozpoczęła się kolonizacja miasta, prace miernicze i planistyczne. W listopadzie tego samego roku Stanisław Tęczyński określił prawa i obowiązki mieszczan siemiatyckich przewidując m.in. pięcioletnie zwolnienie z wszelkich podatków.
Siemiatycze mają znacznie dłuższą historię. Kiedy pojawili się tu pierwsi osadnicy i kiedy w ten lub podobny sposób nazwali to miejsce, trudno powiedzieć. Na pewno jednak dzieje te są znacznie bardziej odległe niż przełom XV i XVI wieku, kiedy historia w tym zakątku Europy bardzo przyśpieszyła, w dużym stopniu w związku z rozwojem gospodarczym monarchii Jagiellonów („złoty wiek”) i całej tej części kontynentu, nowymi szlakami handlowymi, coraz bliższymi więziami między Koroną i Wielkim Księstwem Litewskim, na którego zachodnich rubieżach, na prawym brzegu Bugu leżały ważne w tamtych czasach ziemie mielnicka i drohicka. Nieopodal było jedno z centrów państwa Jagiellonów – Brześć Litewski.
Z opracowań historycznych wynika, że potwierdzone w dokumentach fakty historyczne dotyczące Siemiatycz datują się dopiero od 1443 r., kiedy książęta mazowieccy nadali je „chorążemu warszawskiemu” rycerzowi Borucie z Falęt. Po zajęciu tych ziem przez Wielkie Księstwo Litewskie Kazimierz Jagiellończyk nadał je za jakieś zasługi podczaszemu Olechnie Kmicie Sudymontowiczowi z Chożowa w województwie wileńskim.
Później, wraz z małżeństwem jego córki Aleksandry z Mikołajem Tęczyńskim przeszły one w posiadanie jednego z najbardziej znanych i możnych ówczesnych rodów. Aleksandra Tęczyńska w 1522 r. zapisała Siemiatycze córce swojej Annie, która wyszła za mąż za kasztelana sandomierskiego Jerzego Szydłowieckiego. Niedługo potem jej bracia: Andrzej Tęczyński, wojewoda krakowski i Jan Tęczyński, wojewoda ruski, odkupili od niej te dobra, aby następnie 1 kwietnia 1527 r. w Krakowie sprzedać Siemiatycze z przyległościami podskarbiemu Wielkiego Księstwa Litewskiego Bohuszowi Bohotowitynowi.
Topór - herb Tęczyńskich
Zachował się do dzisiaj oryginalny dokument podpisany przez króla Zygmunta I Starego, który 31 sierpnia 1544 r. na Sejmie w Brześciu Litewskim będący potwierdzonym odpisem z oryginału aktu tej sprzedaży dokonanym na prośbę Stanisława Tęczyńskiego, syna Jana, i męża córki Bohusza Bohowityna – Anny. Mówi on o dobrach ziemskich siemiatyckich w powiecie drohickim Wielkiego Księstwa Litewskiego (Siemiatycze wraz z sąsiednimi wsiami: Łojki, Turna, Słochy, Boratyniec, Klekotowo, Cecele oraz okolicznymi mniejszymi wsiami) oraz o prawie patronatu nad istniejącymi tu kościołami obrządków: katolickiego i greckiego. Małżeństwo Anny Bohuszówny ze Stanisławem Tęczyńskim w 1538 r. oznaczało, że Siemiatycze jeszcze raz powróciły do rodu Tęczyńskich.
Zygmunt Stary wynagradzając zasługi Stanisława Tęczyńskiego przywilejem wydanym w Wilnie w styczniu 1542 r. nadał mu zezwolenie na lokację miasta na prawie magdeburskim, wyłączył je spod władzy wojewody, kasztelana, starosty i sędziów ziemskich, ustanowił trzy jarmarki doroczne i targi tygodniowe w czwartki. Dla szybszego rozwoju miasta uwolnił mieszczan na długi czas od wszelkich podatków i ciężarów.
W 1546 r. zezwolił z kolei na przeniesienie Siemiatycz i całych dóbr siemiatyckich z powiatu mielnickiego do drohickiego.
W 1542 r. od Wielkanocy rozpoczęła się kolonizacja miasta, prace miernicze i planistyczne. Proces ten trwał oczywiście długo, kilka lat. W listopadzie tego samego roku Stanisław Tęczyński określił prawa i obowiązki mieszczan siemiatyckich przewidując m.in. pięcioletnie zwolnienie z wszelkich ciężarów (tzw. wolnizna). Potem musieli oni płacić właścicielom od każdej włóki (staropolska to ok. 18 ha), domu i ogrodu 48 groszy polskich, dawać beczkę owsa, 2 kapłony (wykastrowany, specjalnie utuczony młody kogut) i 20 jaj. Jeśli domy posiadały tylko ogrody, danina była znacznie mniejsza, podobnie od tych, którzy warzyli piwo czy zbierali miód. Mieszczanie mieli również obowiązek, gdyby zaszła taka potrzeba, składać się na koszty wojenne Tęczyńskich, a także prac w przypadku powodzi oraz przy groblach i umocnieniach wymaganych do ochrony przed zalaniem niżej położonych terenów. Siemiatyczanie zostali zwolnieni z opłat od połowu ryb w rzekach, z opłat za łaźnię, wagę miejską i jatek, w których sprzedawano artykuły spożywcze, poza mięsem. Z jatek mięsnych dochód szedł do kasy rady miejskiej. Obciążenia te były dosyć wysokie, więc jakiś czas później, w 1552 r., aby utrzymać zainteresowanie osiedlaniem się, nieco je złagodzono.
Miejscowi i osadnicy stając się mieszczanami nabywali znacznie więcej praw, stawali się bardziej wolni.
Stanisław Tęczyński uzyskał również od króla w 1554 r. przywilej na prawo zbudowania mostu na Bugu (w miejscu dzisiejszego mostu w Turnie) i pobierania mostowego, czyli opłaty od koni, wołów i wozów z towarami oraz za przepuszczanie pod mostem towarów spławianych rzeką. Nowa droga prowadząca na drugą stronę Bugu i dalej na Mazowsze, była dużym bodźcem do dalszego rozwoju miasta.

/Katarzyna Tęczyńska -źródło domena publiczna/
Z ręką córki Stanisława Tęczyńskiego Katarzyny przeszły Siemiatycze w posiadanie Jerzego Olelkowicza, księcia słuckiego, który wkrótce zmarł. Katarzyna wyszła wtedy za mąż za Krzysztofa Radziwiłła, wojewodę wileńskiego. W ten sposób dobra siemiatyckie znalazły się w rękach Radziwiłłów. Warto tu wspomnieć, że w tym okresie, przez ok. 30 lat, do 1579 r., kościół siemiatycki był przekształcony w zbór protestancki. Potem, od początku XVII w., przez blisko dwa wieki, pozostawały w rękach potężnego rodu Sapiehów. W 1626 r. Lew Sapieha rozpoczął budowę obecnego kościoła pod wezwaniem WNMP, którą ukończono w 1634 r. (konsekracja w 1638 r.). Rządy Sapiehów zakończyła księżna Anna Jabłonowska. Takie były początki miasta i pierwsze okresy jego istnienia.
480 lat to mniej więcej 20 pokoleń Siemiatyczan, którzy się tu urodzili, żenili, rodzili dzieci, przyjeżdżali, wyjeżdżali i umierali. Siemiatyczanie różnych wyznań: katolickiego, prawosławnego, mojżeszowego, protestanci. Leżą na cmentarzach dzisiejszych i tych, których już nawet śladu nie ma (dla przypomnienia: przez najstarszy cmentarz żydowski przebiega dzisiaj ulica Pałacowa). A także w różnych miejscach rozsianych po całym świecie. Wielu zginęło w wojnach i powstaniach. Największym cmentarzem siemiatyckich Żydów jest teren obozu zagłady w Treblince. Siemiatyckie groby leżą też gdzieś zapomniane na dalekiej Syberii. Wszyscy oni dzielili wspólnotę losów tego, dla wielu szczególnego, miejsca na ziemi.
Siemiatycze, w dużym stopniu ze względu na swoje położenie, na rozstaju dróg i światów, były miejscem często ciężko doświadczanym przez historię. Wystarczy przypomnieć, że tędy przechodzili Szwedzi podczas „Potopu”, na tym terenie pod patronatem księżnej Anny Jabłonowskiej był ważny ośrodek Konfederacji Barskiej, pierwszego z serii powstań mających uchronić I Rzeczpospolitą przed upadkiem, tędy szły na Wschód, a potem wracały pobite wojska napoleońskie, tu miała miejsce jedna z największych bitew Powstania Styczniowego, tędy przetaczał się niemiecko – rosyjski front podczas I wojny światowej, a potem walki z bolszewikami w 1920 r., tu weszli we wrześniu 1939 r. Sowieci przyłączając te ziemie do Zachodniej Białorusi i budując „linię Mołotowa”, tu miejscowa ludność doświadczyła wywózek na Syberię, i tu spadały pierwsze bomby wojny niemiecko – sowieckiej w 1941 r. Wielu synów tej ziemi walczyło i ginęło jako żołnierze armii gen. Andersa pod Monte Cassino i w innych miejscach kampanii włoskiej, tu też Niemcy zgładzili prawie całą ludność żydowską i tu po 1944 r. do końca, długo jak nigdzie indziej, walczyła antykomunistyczna partyzantka.
Rocznica jest okazją do przypomnienia zdań, które na łamach „Głosu” napisałem jakiś czas temu. „Miasto to nie tylko prawa miejskie, radni, domy i ulice. Miasto musi mieć swoją tożsamość i o nią dbać. Ważną jej częścią jest pamięć o historii miasta, jego burzliwych często dziejach, ludziach, którzy w nim żyli oraz wysiłkach podejmowanych przez dziadów i ojców, aby je odbudować, a następnie - odchodząc - zostawić jako dziedzictwo swoim dzieciom”.
Marek Antoni Nowicki

(na zdjęciu – jedyny oryginalny zachowany dokument nadania praw miejskich Siemiatyczom prezentuje Jerzy Nowicki, fot jsw)
PS: Poniżej medal pamiątkowy autorstwa Wieczysława Szuma, wykonany w 1992 roku, z okazji rocznicy 450-lecia praw miejskich.Topór na medalu, to herb Tęczyńskich, założycieli i pierwszych właścicieli miasta.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze