Juniorzy KKS Orzeł Siemiatycze (rocznik 1997 i młodsi) w lidze makroregionalnej. Po wyczerpującej rundzie jesiennej młodzi piłkarze tego klubu zajęli w lidze wojewódzkiej miejsce premiowane awansem do kolejnego etapu rozgrywek.
Na przełomie marca i kwietnia rozpoczną rywalizację z najlepszym zespołami w swojej kategorii wiekowej z województw: łódzkiego, warmińsko - mazurskiego, mazowieckiego i podlaskiego. W grupie wystąpi 8 drużyn. Do finału krajowego awansuje zwycięzca. Cel?
- Oczywiście awans do centralnych rozgrywek finałowych. Skoro wygrywaliśmy pojedynki z faworyzowanymi drużynami białostockimi, to dlaczego nie mamy być lepsi z drużyną z Łodzi lub Warszawy? Wiem, że moich podopiecznych stać na boisku na walkę z każdym przeciwnikiem. Wprawdzie do rozgrywek zostało jeszcze sporo czasu, ale już o nich myślimy, by rzetelnie przepracować zimę i przystąpić do realizacji tego nowego celu - wyjaśnia ks. Jarosław Rosłon, trener juniorów Orła.
Do tej pory celem drużyny była wygrana w rozgrywkach wojewódzkich. Na 12 drużyn siemiatycki Orzeł wypadł najlepiej wyprzedzając w tabeli o 1 punkt MOSP I Jagiellonię i o 2 punkty Jagiellonię SSA. Bilans: 8 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka, 25 punktów, bramki: 35 - 10. Wyniki: 4:1 i 2:1 z MOSP Jagiellonią, 3:3 z Jagiellonią SSA, 1:0 z Wigrami Suwałki, 1:2 z Hetmanem Białystok, 7:0 z Orłem Kolno, 1:0 z Olimpią Zambrów, 9:0 z Włókniarzem Białystok, 3:2 z MOSiRe-m Bielsk Podlaski.
Awans do rozgrywek makroregionalnych wywalczyli: Michał Kosiński, Dominik Polak, Piotr Śledziewski, Bartosz Mazur, Krzysztof Brzeziński, Maciej Bobel, Damian Głogowski, Karol Jaszczołt, Daniel Filipowicz, Marcin Iwaniuk, Robert Kellas, Grzegorz Borowy, Przemysław Zalewski, Mateusz Świerżewski, Mateusz Suchodolski, Jacek Ilczuk, Kacper Charyton, Paweł Krasowski, Mateusz Smorczewski, Łukasz Kalicki. Większość zawodników to mieszkańcy Siemiatycz. Wszyscy uczą się w siemiatyckich szkołach.
Czy przed przystąpieniem do rozgrywek drużyna liczyła na awans?
- Tak. To był nasz cel. Znaliśmy swoją wartość, mimo że w przerwie letniej odeszli od nas dwaj kluczowi zawodnicy - Michał Stefańczuk do Jagiellonii oraz Hubert Zawadzki, który wyjechał za granicę. Cały czas wpajałem chłopakom do głów, poza szkoleniem typowo piłkarskim, że nie są gorsi od innych. W sumie gorsi od większości rywali nie byli rok wcześniej, ale wtedy rywalizowali z o rok od siebie starszymi. Widać zdobyte wtedy doświadczenie zaprocentowało - dodaje trener.
- Cieszymy się z sukcesu, ale twardo stąpamy po ziemi. Awans to niewątpliwie sukces, który długo będziemy wspominać. Nie wiem, czy jakaś młodzieżowa drużyna z Siemiatycz wywalczyła do tej pory awans do takich rozgrywek - mówi Karol Jaszczołt, kapitan Orła.
- Dla takich chwil warto być trenerem i prezesem. Ksiądz Jarosław pracuje z tą drużyną od sześciu lat. Te sześć długich lat ciężkich treningów przyniosło efekt. Chcielibyśmy, żeby efekty z tego sukcesu powstały jeszcze większe - może dobry wynik w rozgrywkach makroregionalnych, może jakiś nasz zawodnik wpadnie w oko menedżerowi piłkarskiemu, bo te rozgrywki będą już obserwowane przez wielu piłkarskich skautów. Wprawdzie co najmniej o połowę wzrosną nam koszty rozgrywek, to jednak przystąpimy do nich z nadzieją na dobry rezultat i promocję naszego miasta - mówi Rafał Burakowski, prezes i trener drużyn Orła.
W sumie passa tej drużyny trwa od wiosny tego roku. W poprzednim sezonie zespół zajmując na półmetku 11 lokatę w 12-zespołowej tabeli zakończył rozgrywki na 3 miejscu, nie przegrywając wiosną żadnego ligowego meczu.
Władze klubu, za naszym pośrednictwem, za dotychczasową pomoc i współpracę dziękują: burmistrzowi Siemiatycz i pracownik urzędu miasta, staroście siemiatyckiemu, wszystkim sponsorom i darczyńcom, rodzicom.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze