Prawie 100 gości przybyło w czwartkowe popołudnie, 23 października, do sali Siemiatyckiego Ośrodka Kultury na Dzień Seniora. Większość to emeryci i renciści z Siemiatycz i okolicy, jednocześnie członkowie siemiatyckiego Klubu Seniora, świętujący przypadający na październik Międzynarodowy Dzień Osób Starszych.
Impreza zaczęła się piosenkami o młodości i miłości, następnie był kabaret w wykonaniu seniorów oraz występy członków Klubu Seniora i zespołu z Nurca Stacji. Po co na imprezę przyszli i przyjechali seniorzy? Nie lepiej posiedzieć w domowym zaciszu?
Jan Pytel z Ogrodnik (gm. Siemiatycze): - Jak to po co? Spotkać się z ludźmi, porozmawiać, miło spędzić czas. Sam w domu miałem zostać? Na co dzień jestem w domu. Ściany nic nie mówią, a ludzie tak. Poza tym lubię muzykę. I pomogłem komuś, bo podwiozłem na Dzień Seniora.
Zenon Nazarko z Korzeniówki (gm. Dziadkowice): - Na zabawę. Posiedzieć, porozmawiać i potańczyć. Oderwać się od codzienności.
Pani Stanisława z gminy Drohiczyn: - Rozerwać się. Chociaż przez chwilę. Inaczej spędzić czas niż na co dzień. Są znajomi, z Siemiatycz i okolicy. Już nie jeden raz byłam na takiej seniorskiej imprezie. Zawsze było miło.
- W imieniu wszystkich naszych seniorów serdecznie dziękujemy za przygotowanie dla nas tej imprezy, przede wszystkim pani dyrektor i pracownikom Siemiatyckiego Ośrodka Kultury, panu Andrzejowi za pracę z nami i akompaniament, burmistrzowi za wsparcie. Mam nadzieję, że impreza będzie udana. Dziękujemy też tym i innym osobom za wsparcie w wielu innych sprawach, w tym okolicznościowych spotkaniach, świętach - mówiła tuż po występach Stanisława Grabowska, prezes Klubu Seniora "Jesień", działającego przy SOK-u.
Po występach były poczęstunek i potańcówka. Imprezę przygotował Siemiatycki Ośrodek Kultury.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze