Mieszkańcy między innymi bloku przy Sikorskiego 13 w Siemiatyczach spotkali się z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko Własnościowej, by podjąć decyzję dotyczącą docieplania ich bloku. Debata trwała blisko 2 godziny i była momentami mocno nerwowa.
Mieszkańcy nie mogą się pogodzić z tym, że jak mówią ich pieniądze z funduszu remontowego „wyparowały”. Prezes tłumaczy, że wszystkie wydatki można skrupulatnie sprawdzić w dokumentach, a docieplenie z premią państwową jest korzystne dla lokatorów. - Na podstawie wyliczeń z poprzedniego sezonu grzewczego można wyliczyć oszczędności po ociepleniu tego budynku - mówi Jerzy Wawrentowicz, prezes SMLW w Siemiatyczach. - Po termomodernizacji można zmienić moc zamówioną dostarczanego ciepła przez PK. W sakli roku zaoszczędzilibyśmy na tym ponad 3.400 zł. W związku z tym zużycie ciepła będzie niższe o 34%. Przeliczając na 1 metr powierzchni użytkowej wychodzi oszczędność w skali roku 10,54 zł. Przy mieszkaniu 60 metrów jest to kwota ponad 600 zł. Nie zmuszamy państwa do ocieplania budynku z wykorzystaniem premii z budżetu państwa. Jednak musicie być świadomi, że z samego funduszu remontowego wykonanie takich prac może być bardzo trudne do wykonania i przeciągać się przez wiele lat. Za chwilę księgowa poda niektóre dane finansowe dotyczące tego bloku. - Aktualnie fundusz remontowy dla Sikorskiego 13 wynosi minus 34.000 zł. Dziś pobieramy zaliczkę na fundusz remontowy w wysokości 70 groszy, co miesięcznie daje kwotę na całym bloku 735 zł - mówi Barbara Kowalczyk, główna księgowa spółdzielni. - Od 1987 r. kilkakrotnie były malowane klatki schodowe, remontowany dach, umacniana skarpa, dopłacaliśmy do wymiany okien, były wymieniane drzwi wejściowe itd. Do połowy 2007 r. w funduszu remontowym księgowane były koszta utrzymania konserwatorów. Obecnie pieniądze na ten cel pochodzą z zaliczki eksploatacyjnej. Całość gospodarki finansowej jest przejrzysta i wszystko można sprawdzić. - Po przetargu koszt termomodernizacji wyniósłby 229.000 zł. W rozbiciu na poszczególne ściany: front 85.000 zł, od strony balkonów 106.000 zł, 2 szczyty 31.000 zł, docieplenie stropu 6.000 zł - mówi Ewa Boratyńska, pracownik spółdzielni. - Być może jakaś firma mówi państwu, że coś można zrobić taniej. Pytanie tylko, czy taka firma wystawi na to fakturę i udzieli gwarancji na okres 5 lat. Jeśli życzcie sobie państwo, to możemy jeszcze raz ogłosić przetarg. - Nie jesteśmy przeciwni docieplaniu, ale warunkom jakie spółdzielnia proponuje. Nikt nas wszystkich nie pytał o zdanie na ten temat. Poinformowaliście nas już jak audyt był wykonany, za który zapłaciliście z naszego funduszu remontowego - mówi Aleksander Barwiejuk, mieszkaniec bloku Sikorskiego 13. - Mieliście obowiązek od każdego mieszkańca uzyskać zgodę na termomodernizację bloku. Tego nikt nie zrobił. Czemu nie zaproponowaliście na przykład podniesienie o 70-80 groszy funduszu remontowego, by zgromadzić pieniądze na ten cel. Nie zgadzamy się na tak wysoki kredyt i tą niby premię. Przecież przed przetargiem niektóre firmy wiedziały jaka kwota zapisana jest w audycie energetycznym na docieplenie. Budowlańcy nie są głupi, by robić to taniej. Jest tajemnicą poliszynela skąd wypłynęły takie dane, z biura spółdzielni. - Wiemy, że audyt energetyczny można zrobić taniej. Premia do kredytu nie jest taka korzystna jak państwo przedstawiacie - mówi Danuta Osiejuk. - Chcemy być traktowani jako partnerzy, a nie ludzie tylko do płacenia i siedzenia cicho sza. Teraz firmy biją się o roboty i wszystko można zrobić sporo taniej. - Zupełnie nie rozumiem tego prawa, że jakaś garstka ludzi na walnym zebraniu decyduje co ma być robione na danym osiedlu. Takie prawo trzeba zmienić, bo jest niedobre - mówi Nadzieja Klem. - Trzeba rozmawiać z ludźmi, gdyż to mieszkańcy decydują o inwestycjach, a nie prezes z zarządem. Lepiej osiągnąć kompromis w danej sprawie, a nie toczyć niepotrzebne potyczki. Trzeba po gospodarsku patrzeć na nasze pieniądze. Widzę przecież jak malują klatki schodowe i jadą pędzlem po włącznikach, jak są nieduże dziury to nawet tego nie szpachlują, kaloryfer to z kurzem obmalują. Niestety nie robi się jak u siebie, a powinno być jak we własnym domu. - Zgodę na takie prace uzyskaliśmy rok temu na walnym zebraniu, w którym część z państwa uczestniczyła. Jest taka możliwość, by podnieść zaliczkę na fundusz remontowy. Jednak potrzebny jest wniosek od państwa strony w tej sprawie - odpowiada prezes Wawrentowicz. - Wówczas rada nadzorcza rozpatrzy taką propozycję. Jeśli państwo nie chcecie premii termomodernizacyjnej, to będziecie docieplać blok z funduszu remontowego. Tylko nie wiem jak szybko zgromadzicie pieniądze na ten cel. Wszak potrzeba jeszcze 34.000 zł do wyjścia na zero. Nikt z naszego biura nie powiedział jaką kwotę mamy zapisaną w audycie na docieplenie konkretnego bloku. Ostatecznie mieszkańcy Sikorskiego 13 podjęli decyzję, że w tym roku docieplanie bloku w oparciu o kredyt i premię termomodernizacyjną nie będzie prowadzone. Spółdzielnia dociepli na tym osiedlu bloki przy Andersa 7A i Sikorskiego 7.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. MM
Komentarze