30 września, ok. godz. 18.30, przy wjeździe do Siemiatycz od strony Kajanki kierowca BMW nie upewnił się na wzniesieniu, czy ma odpowiednią widoczność oraz miejsce i zaczął wyprzedzać inny samochód. Z naprzeciwka jednak jechał samochód.
Aby nie zderzyć się czołowo BMW gwałtownie skręciło w prawą stronę, auto zjechało do rowu, uderzyło w skarpę, następnie w drzewo i dachowało na jezdni. Kierowca i dwie pasażerki znaleźli się poza autem. Jedną z pasażerek, niedającą znaków życia zaczęli reanimować świadkowie wypadku - pracownicy firmy ochroniarskiej Global Security. Zaraz po nich policjanci. Na szczęście skutecznie - odzyskała przytomność. Zaraz potem przyjechały karetki. Poszkodowani trafili do szpitala. Miejsce zabezpieczali strażacy zawodowi z Siemiatycz, m.in. kierowali ruchem. 32-letni kierowca z Pruszkowa, który spowodował wypadek, miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski
Komentarze