Reklama

Siemiatycze - Ciepło coraz droższe

13/03/2015 23:05

Skąd się biorą wielkie koszty ciepła w spółdzielczych mieszkaniach?

Po ukazaniu się artykułu na temat rozliczenia opłat za centralne ogrzewanie przez spółdzielnię mieszkaniową w blokach przy ulicach Andersa, Sikorskiego i Wysokiej, zgłosił się do nas mieszkaniec osiedla „Sady”, który za ciepło ma dopłacić kwotę… 3.800 zł.

Z przedstawionego przez spółdzielnię rozliczenia wynika, że koszt rocznego ogrzewania przypadający na jego mieszkanie wyniósł bagatela 6.500 zł. Gdyby lokator miał piec w swoim mieszkaniu, to musiałby spalić ponad 6 ton węgla. Tyle opału rocznie nie zużywa się do ogrzania docieplonego średniej wielkości domu jednorodzinnego.

Reklama

W zażaleniu skierowanym do spółdzielni właściciel mieszkania napisał między innymi: „9 grudnia 2014 r. w obecności kierownika technicznego spółdzielni stwierdziliśmy w moim mieszkaniu szereg nieprawidłowości w systemie ogrzewania, a mianowicie: według odczytu na 1 listopada 2014 r. zużycie wynosiło 385 jednostek. Natomiast na dzień 9 grudnia 2014 r., czyli po upływie zaledwie jednego miesiąca wynosiło 1956, a więc wzrosło aż pięciokrotnie. W czasie ponownego sprawdzenia zużycia stwierdzono, że w niektórych grzejnikach wystąpiła awaria, zapieczone były głowice termostatyczne i nie dokonywało się samoczynne wyłączenia grzejników.... Ze względu na dość wysokie temperatury zewnętrzne i środkowe mieszkanie nie zachodziła potrzeba włączania grzejników na wyższe temperatury – w mieszkaniu panowała temperatura w granicach 20 stopni Celsjusza. Ponadto informuję, że w poprzednim sezonie grzewczym nie stwierdzono tak ogromnego zużycia jednostek cieplnych, jak również nikt nie regulował i nie przestawiał temperatury na grzejnikach. Należy stwierdzić, że pięciokrotnie większe zużycie jednostek cieplnych nie mogło wystąpić z winy właściciela mieszkania. Przyczyna była w niesprawnym systemie grzewczym. Proszę o przychylne uwzględnienie zażalenia. Jednocześnie należy ustalić przyczynę awarii, aby w przyszłości nie wystąpiły podobne rozbieżności”.

 

Reklama

W spółdzielni wszystko gra

Na początku stycznia pan Antoni otrzymuje odpowiedź od zarządu spółdzielni: „Zgodnie z regulaminem określającym obowiązki spółdzielni w zakresie napraw wewnątrz lokali, zasad rozliczeń spółdzielni z członkami zwalniającymi lokale, do obowiązków użytkownika lokali mieszkalnych należy naprawa i wymiana zaworów i głowic termostatycznych przy grzejnikach. Właściciel lub użytkownik mieszkania powinien mieć wiedzę, jaka temperatura jest w mieszkaniu i czy są sprawne zawory termostatyczne, które regulują temperaturę w mieszkaniu. Koszty centralnego ogrzewania zostały prawidłowo rozliczone zgodnie z odczytem podzielników oraz regulaminem ustalania opłat i rozliczania kosztów dostawy energii cieplnej do lokali mieszkalnych i użytkowych”.

Reklama

Astronomiczna suma

Zdenerwowany takim obrotem sprawy mieszkaniec ponownie napisał do władz spółdzielni: „Wyliczona suma ogrzewania 60-metrowego mieszkania (po dociepleniu ścian) na kwotę 6.400 zł wprowadziła mnie w stan skrajnego osłupienia. Koszt ogrzania 1 metra kwadratowego wynosi bagatela 106 zł. W moim zażaleniu informowałem o niesprawnym systemie grzewczym. Nie nastąpiła żadna reakcja na poruszany temat. Treść otrzymanej odpowiedzi jest zbyt lakoniczna. Treść zdania cytat „Właściciel lub użytkownik mieszkania powinien mieć wiedzę, jaka temperatura jest w mieszkaniu i czy są sprawne zawory termostatyczne, które regulują temperaturę w mieszkaniu”. Informuję, że posiadam termometr pokojowy w mieszkaniu, na którym wskaźnik nie przekraczał 20 stopni. Natomiast pierwszą wiedzę na temat regulacji zaworów otrzymałem 9 grudnia 2014 r. od kierownika działu technicznego. Dlaczego z chwilą, gdy nabyłem mieszkanie i zostałem członkiem spółdzielni w lipcu 2013 r. nie otrzymałem od spółdzielni regulaminu ustalania opłat i rozliczania kosztów energii cieplnej oraz wszystkich obowiązujących w spółdzielni wytycznych i instrukcji? Winę za zaistniałą sytuację ponosi wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa, gdybym posiadał niezbędne informacje i instrukcje, nie wystąpiłaby tak astronomiczna suma za ogrzewanie. Analizując regulamin dostrzegam brak kilku bardzo istotnych zapisów. W regulaminie spółdzielni jako administratora i właściciela budynków brak jest zapisu na temat konserwacji i corocznych przeglądów systemów grzewczych, przed sezonem grzewczym. Każdy taki system przed sezonem grzewczym wymaga sprawdzenia jego funkcjonowania: wymiana niesprawnych elementów zaworów głowic itd. to bezsprzecznie należy do spółdzielni jako właściciela budynków i wszystkich systemów. Użytkownik mieszkania zobowiązany jest do pokrycia wszystkich stwierdzonych uszkodzeń mechanicznych związanych z niewłaściwą eksploatacją urządzeń. Nie odnajduję też zapisu, który w czytelny i przejrzysty sposób przedstawiałby elementy wchodzące w skład 85% kosztów zmiennych zużycia ciepła. Uważam, że ten wskaźnik jest bardzo zawyżony i winien kształtować się w granicach nie większych jak 50%. Temat wysokich kosztów ogrzewania słychać codziennie od mieszkańców bloków spółdzielni, którzy twierdzą, że nie włączają wszystkich grzejników, że po prostu egzystują w wilgotnych mieszkaniach. Prośba do zarządu o ponowne przeanalizowanie punktu regulaminu dotyczącego 85% kosztów zmiennych. Na pewno obniżka ich będzie z korzyścią dla obu stron. Bardzo łatwo jest sprawdzić po odczytach ile ludzi nie włącza grzejników”.

Reklama

 

Regulaminy tylko na wniosek

W odpowiedzi zarząd spółdzielni poinformował, że prawdopodobną przyczyną tak dużego zużycia ciepła była praca grzejników podczas prowadzonego w 2013 r. remontu mieszkania, cytat: „W czasie remontu mieszkania występuje duża wilgotność i poprzez wietrzenie mieszkania w okresie grzewczym następuje znaczne zużycie ciepła”. Co do dostarczenie wszystkich regulaminów napisano: „Zgodnie ze statutem spółdzielni może pan pisemnie zwrócić się do zarządu o przesłanie kserokopii regulaminów. W sprawie obsługi technicznej mieszkania można uzyskać informacje w godzinach pracy w dziale technicznym spółdzielni. Zarząd nie może umorzyć niedopłaty z tytułu rozliczenia centralnego ogrzewania, a jedynie przychylić się do rozłożenia na dogodne raty”.

Reklama

 

Właściciel mieszkania ponownie odpisał: „W czasie wykonywanego remontu w październiku 2013 r. grzejniki nie były zdemontowane, wszystkie łącznie z zaworami były starannie zabezpieczone folią przed zabrudzeniem i ewentualnym mechanicznym uszkodzeniem.(...) Spostrzegając prace administracji spółdzielni widać stosowanie tzw. spychomanii. Wszystkie uwagi i monity mieszkańców spółdzielni to zawsze wina użytkowników lokali. Natomiast według mnie zarząd spółdzielni reprezentuje wszystkich użytkowników i członków spółdzielni i powinien wsłuchiwać się w ich głosy i opinie. Nie poczuwam się do winy i nie ponoszę najmniejszej odpowiedzialności za zaistniałą sytuację tak wielkiej niedopłaty za ciepło”.

Reklama

 

Mieszkaniec bloku na osiedlu „Sady” nie zamierza odpuścić tematu rozliczenia kosztów za centralne ogrzewanie jego mieszkania. Tak potężna niedopłata to raczej nie wina złego użytkowanie głowic, a regulaminu rozliczenia, który tworzy sztuczne kominy płacowe. Taki system ewidentnie premiuje tych, co się dogrzewają kosztem innych lokatorów. Czy tym tematem zajmie się ktoś w końcu na poważnie? Gdzie jest rada nadzorcza spółdzielni, która może sugerować zarządowi kierunki zmian w regulaminie, w sposobie rozliczenia ciepła w całej spółdzielni lub danym budynku?

Reklama

Same zaś podzielniki ciepła, które de facto nie są zgodnie z prawem energetycznym miernikami, to doskonały biznes dla firm i osób montujących urządzenia, odczytujących i rozliczających ciepło. Za wszystko płacą z własnej kieszeni mieszkańcy bloków.

Trzeba też pamiętać, że zgodnie z regulaminem spółdzielni mamy 14 dni - od dnia dostarczenia rozliczenia zużycia energii cieplnej na złożenie reklamacji.

Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama