PSZOK to punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych, łatwo dostępny dla mieszkańców, miejsce jakiego nadal brakuje w gminie Sarnaki. Wprawdzie budowa sarnackiego PSZOK-u została już ukończona, ale jak na ostatniej sesji rady gminy w Sarnakach mówił Jan Żuk, prezes Związku Komunalnego „Nieskażone Środowisko” w Łosicach, administrującego zbiórką odpadów w tej gmienie, miejsce takie zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2015 r. Dlaczego?
- Dopiero po zakończeniu budowy „Nieskażone Środowisko” może wystąpić o pozwolenie na użytkowanie obiektów. Formalności te potrwają około dwóch miesięcy. Na dziś jeszcze nie zostało to jeszcze dopięte. Czekamy na decyzje. Najważniejsze, że nasz obiekt w gminie Sarnaki jest już gotowy i przystosowany do selektywnego przyjmowania odpadów – mówił prezes Żuk.
Budowa PSZOK-ów to jeden z wymogów znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Sarnacki PSZOK mieści się na terenie oczyszczalni ścieków.
Prezes Jan Żuk: - Budowa stacji regionalnej w każdej gminie powiatu łosickiego jest nierealna, więc PSZOK-i są alternatywą. Najlepiej jakby na terenie każdej gminy było kilka PSZOK-ów, ale na razie nas na to nie stać. Gdy nadarzyła się możliwość na uzyskanie dofinansowania budowy takich miejsc w grudniu 2012 r., nie czekaliśmy, złożyliśmy wniosek opiewający na kwotę ponad 1,5 mln zł, z dofinansowaniem 999 tys. zł, na wszystkie gminy.
PSZOK w Sarnakach kosztował ok. 285 tys. zł. Udział własny sarnackiego samorządu ok. 82 tys. zł.
- To kontener socjalny z pomieszczeniem magazynowym, kontenery na różne odpady, pojemniki, separator do wody, jest monitoring, teren jest oświetlony teren, plac utwardzony. PSZOK nie koliduje z projektem rozbudowy oczyszczalni ścieków. Nie będziemy przyjmować odpadów zmieszanych. Te są i będą zabierane w ramach przetargu przez wyłonionego wykonawcę. W PSZOK-u będzie pracownik. Na dziś nie wiemy tylko, kiedy ten punkt będzie czynny, czy codziennie po cztery godziny, czy dłużej ale np. dwa razy w tygodniu. Z doświadczenia wiemy, że będą przywożone różne ilości odpadów, dlatego prawdopodobnie będziemy zmuszeni ograniczyć możliwość przywożenia dużej ilości jakieś frakcji, np. opon. Bo jest różnica, czy ktoś przywiezie 4 zużyte opony ze swego samochodu, czy 20 opon z tira. Czy taka ilość opon od ciężarówki to odpad komunalny? A przypomnę, że odpady komunalne to takie, które są wytworzone w gospodarstwie domowym. Takie przypadki będą musiały być uregulowane. Do uregulowania są też kwestie odpadów wytworzonych podczas działalności gospodarczej. Takie prawdopodobnie przyjmiemy też, ale trzeba będzie za to zapłacić. Dlatego, że Kowalski mając przykładowo firmę budowlaną wytwarza tych odpadów dużo więcej, niż nawet kilkuosobowe gospodarstwo domowe. Przetworzenie większej ilości odpadów więcej kosztuje. Odpady zbierane selektywnie będziemy przyjmować bezpłatnie – mówił prezes.
Poza bieżącym składowaniem odpadów selektywnych będzie też możliwość oddania rzeczy używanych, nadających się jeszcze do wykorzystania.
- Będziemy przyjmować m.in. meble, gabaryty, chemikalia, opony, baterie, sprzęt rtv i agd, niewielkie ilości odpadów budowlanych, łącznie czternaście frakcji, ale będzie i piętnasta. To sprzęty dobre, niezniszczone. Zamiast je wyrzucać, można przywieźć do nas. Dostaną je potrzebujący. Nie niszczmy. Dzielmy się – podkreślał prezes.
PSZOK będzie utrzymywany przez samorząd.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze