Reklama

Sarnaki - Nie dla biogazowni

12/12/2013 17:08

Wójt gminy Sarnaki wydał decyzję dotyczącą planów budowy biogazowni. Negatywną. Jeden do zera dla protestujących. Jednak według nich to nie koniec sprawy.

„… Po rozpatrzeniu wniosku złożonego przez spółkę Bione w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia polegającego na budowie biogazowni rolniczej w miejscowości Klepaczew i przeprowadzeniu postępowania administracyjnego z udziałem społeczeństwa odmawiam ustalenia tych uwarunkowań…” – to fragment decyzji wójta gminy Sarnaki wydanej 6 grudnia. Jednocześnie zakończenie szeregu działań ze strony sarnackiej gminy odnośnie procedury administracyjnej związanej z planami Bione.

Reklama

Wójt Andrzej Lipka: - To chyba najtrudniejsza decyzja w historii naszego urzędu gminy. Nie ukrywam, że chciałem ją jak najszybciej podpisać, bo przeciąganie sprawy nie służyło nikomu.

Sprawa ta ciągnęłą się od kilku miesięcy. Społeczeństwo gminy Sarnaki w zdecydowanej większości jest przeciw budowie. Akcja protestacyjna rozrosła się do sporych rozmiarów. 6 grudnia, w dniu wydawania decyzji, wójt zorganizował spotkanie, nie odmówił też wejścia protestującym.

Uzasadnienie decyzji: lokalizacja na działce sąsiadującej z terenami leśnymi i w pobliżu tłoczni gazu (zagrożenie pożarowe), brak inwentaryzacji przyrodniczej, brak informacji o wpływie inwestycji na turystykę, wątpliwości co do rodzaju wsadu do produkcji biogazu, brak konsultacji społecznych, brak alternatywnej lokalizacji inwestycji.

Reklama

Małgorzata Korbut, mieszkanka Hołowczyc: - Nie jestem w stanie podziękować wójtowi, ponieważ te ostatnie cztery miesiące były dla nas horrorem emocjonalnym i wytężoną pracą. To nie był czas życia zawodowego i rodzinnego, lecz życie w rozjazdach, narażenie na koszty, poniewieranie pismami i pomówieniami. Dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest koniec naszej wytężonej pracy, lecz początek kolejnego etapu. Jest jeszcze samorządowe kolegium odwoławcze i najprawdopodobniej inwestor odwoła się od tej decyzji. Cieszy mnie ta decyzja, ale w imieniu swojej rodziny nie dziękuję. Zrobiliśmy za pana konsultacje społeczne. Przed nami wiatraki. Na spotkaniu w Hołowczycach wójt powiedział, że wycofał się inwestor od elektrowni wiatrowych, a okazuje się, że jest opracowywany raport RDOS-iu odnośnie tej inwestycji.

Grzegorz Arasymowicz, mieszkaniec Serpelic: - Cieszę się z tej decyzji. Nie wyobrażam sobie innej przy 1.700 podpisach przeciw budowie, z czego około 1.300 to mieszkańcy gminy Sarnaki.

Reklama

Wójt Andrzej Lipka: - Szanowni państwo, prowadziłem procedurę administracyjną, jaką prowadziłby każdy na moim miejscu. Wójt nie może przekonywać za lub przeciw biogazowni. To inwestor powinien być bardziej zaangażowany w dialog i przedstawiać swoje inwestycje. Ja nie mogę. To nie inwestycja wójta. Nasz plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza takie inwestycje (…). Nie twierdzę, że jestem kryształowy, ale było wobec mojej osoby bardzo dużo zarzutów, większość bezzasadnych. Byłem posądzany o wszystko i szkalowany. Nie na tym polega dialog.

Z sali: - Gdyby ta sprawa wyglądała inaczej, nikt by pana o nic nie posądzał. Myślę, że można wójtowi te wszystkie rzeczy darować i liczyć już na owocną współpracę. To będzie korzystne dla wszystkich.

Reklama

Zainteresowani sprawą są przekonani, że działka pod planowaną inwestycję leży w granicach parku krajobrazowego, co popierają dokumentacją. Zaś według aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego urzędu działka jest poza parkiem.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama