Reklama

Sarnaki - Dzień Wędkarza nad Bugiem

31/03/2012 18:02
18 marca, w Mierzwicach nad Bugiem, wędkarze z PZW Sarnaki obchodzili coroczne święto „Dzień Wędkarza”. Oprócz zapalonych miłośników moczenia kija przybyli członkowie rodzin. Przed konsumpcją grillowanych potraw, w tym nadziewanych, pysznych ziemniaków, prezes koła Józef Krupkowski zorganizował zawody w wędkarstwie rzutowym do celu. Niektórzy z biorących udział potrafili trafiać „w dziesiątkę”.

          Jednym z zawodników był Wiesław Popławski z Białej Podlaskiej. Jak powiedział wędkuje od 1976 roku: - Czyli od 18 roku życia. Jestem także myśliwym. Moją największą zdobyczą był 10-kilogramowy karp.
          Bogdan Tkaczuk z kolei chodzi na ryby od 1984 roku.
          - To nieuleczalna choroba – mówi z uśmiechem – rodzina z tym się pogodziła. Choć z początku żona nie tolerowała przynęt w lodówce. Żywe robaki jej przeszkadzały. Ale dzięki temu często na stole była świeża ryba. W tym sandacz o wadze 6,25 kg. Z reguły nad wodę chodzę przynajmniej raz w tygodniu.
          - Fakt, z początku było ciężko – potwierdza słowa męża żona Beata – ale już przyzwyczaiłam się. W lodówce na przynęty jest specjalna szuflada.
          Woda w Bugu wygląda na mętną. Wręcz brudną.
          - Tylko tak wygląda. Naprawdę jest chemicznie czysta. Narew przy Bugu wysiada. Stąd ryba jest bardzo smaczna – twierdzi inny z wędkarzy Waldemar Kondziora.
          Spotkanie nad rzeką odbyło w przeddzień imienin Józefa. Wędkarze twierdzą, że św. Józef jest ich patronem. Zatem połamania kija.

          Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama