Do 30 października mieszkańcy gminy Sarnaki, zainteresowani instalacją kolektorów słonecznych, muszą złożyć w urzędzie w Sarnakach deklaracje. Wcześniej składali inne dokumenty myśląc, że chodzi właśnie o solary. Sprawa trafiła na obrady sesji rady gminy w Sarnakach, 12 października, na której rada miała głosować plan gospodarki niskoemisyjnej, co było też poprzedzone wcześniejszym wypełnianiem i składaniem dokumentów.
Wójt Lipka: - Ankiety, zbierane od każdego gospodarstwa domowego, w których są informacje m.in. jakiego kto używa paliwa, czy dom jest ocieplony itd., to były materiały do programu gospodarki niskoemisyjnej.
Radny Kędziora: - Nie. To były materiały dotyczące solarów. Nie odwracajcie kota ogonem.
Wójt Lipka: - Nieprawda. Doskonale wiem, do czego to było. Do planu gospodarki niskoemisyjnej, tzw. audytu.
Radny Kędziora: - Teraz audyt, a wcześniej mówiło się, że to sonda. Ludzie mają to składać do 30 października?
Wójt Lipka: - Plan gospodarki niskoemisyjnej musi przygotować każda gmina, by móc składać wnioski. Ten plan jest na ukończeniu. Natomiast do końca tego miesiąca składamy deklaracje dotyczące kolektorów słonecznych.
Radny Kędziora: - Panie wójcie, to trochę nie tak, bo w ostatniej chwili dostajemy o czymś materiały.
Sołtys Waszczuk: - Uważam, że część mieszkańców naszej gminy została wprowadzona w błąd. Wtedy, kiedy były te ankiety, to konkretnie mówiło się, że są one pod kolektory. I od ludzi wyciągnięte zostały różne informacje na rzecz czegoś innego. Nikt nie mówił, jak się zorientowałem, że jest to do celów tej gospodarki i dzisiejszej uchwały.
Małgorzata Korbut, przewodnicząca rady: - To, co było rozdawane wiosną, to były ankiety do audytu. Audyt jest szykowany od stycznia. Bez tych ankiet nie moglibyśmy przystępować do programów unijnych. Takie są zasady. Przykro mi bardzo, że tak wyszło, ale wszyscy radni o tym wiedzieli. Było tłumaczone na spotkaniach. Nikt nikogo nie zmusza, żeby składać deklaracje na solary. Deklaracje są do pobrania na stronie internetowej gminy, są w urzędzie. Składamy je do 30 października.
Sołtys Waszczuk: - Czyż nie można tych sołtysów zaprosić na posiedzenie komisji? Sami to omawiacie i potem wychodzą takie sprawy. Od tego jesteście, żeby to w taki sposób, jak teraz pani, wytłumaczyć tym durnym sołtysom.
Małgorzata Korbut, przewodnicząca rady: - Szanowni sołtysi, przecież doskonale wiecie, że na sesje i komisje możecie przychodzić. Te deklaracje będą częścią dokumentacji i będą składane, jeśli zostanie ogłoszony konkurs. Na razie nie ma takiego konkursu.
Radna Filipiuk: - Ale wymóg jest taki, żeby do tych deklaracji dołączyć aktualny wyrys z rejestru gruntów i ksero aktu notarialnego. A więc trzeba m.in. jechać do geodezji do Łosic. A wyrys jest ważny 3 miesiące, albo góra pół roku. Jak dojdzie co do czego, to te wyrysy nie będą ważne. Co wtedy?
Wójt Lipka: - Taki jak jest wymóg i tak musi być. Tam, gdzie dom jest przykryty eternitem, nie ma mowy o solarach. Deklaracje musi złożyć właściciel. Te instalacje przez 5 lat będą własnością gminy, potem podpiszemy umowy z właścicielami.
Sołtys Waszczuk: - Ale wyrysy mają czas ważności. Do końca miesiąca większość z nas ich nie dostanie. Czy naprawdę na dziś ten wyrys jest potrzebny, bo po pierwsze to kosztuje, po drugie ma okres ważności. Czy ten wniosek za 3 miesiące powstanie? Nie. Dajmy więc teraz tylko akty własności. A jak wniosek będzie przygotowywany, donieśmy resztę.
Wójt Lipka: - Owszem, ma pan sołtys dużo racji. Pół roku jest ważny wyrys. Zgadzam się. Prosimy o tytuły własności. Resztę później.
Radny Juńczyk: - Ja dostałem tylko 3 deklaracje na całą wieś, do rozdania mieszkańcom. Co mam zrobić?
Wójt Lipka: - Nie będziemy na zapas drukować deklaracji. Przyjdzie ktoś, wtedy dostanie. Na stronie internetowej gminy są gotowe, można wydrukować. Jeśli nie, zapraszam w godzinach urzędowania.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze