Po zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu w centrum Sarnak (krajowej "19" z drogą wojewódzką 811) w grudniu ubiegłego roku, ku zdziwieniu mieszkańców i kierowców, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie ustawiła betonowe bloki. Po co? Mimo wielu pytań i interwencji, by je zabrać - nadal stoją.
Jak poinformowało Biuro Prasowe GDDKiA w Warszawie, betonowe bloki mają pomagać kierowcom. "Zmiana pierwszeństwa przejazdu spowodowała, że obecnie kierowcy nadjeżdżający od strony Łosic w stronę Białegostoku mają obowiązek przepuszczenia nadjeżdżających nie tylko ze strony Białegostoku, ale także kierowców jadących z Białej Podlaskiej. Betonowe bloki zastawiają prawoskręt w kierunku Biała Podlaska - Białystok. Eliminując z użytkowania jeden potok ruchu GDDKiA chce w ten sposób pomóc w podjęciu właściwej decyzji i ułatwić wykonanie manewru kierowcom podróżującym w kierunku Łosice - Białystok" - to oficjalne stanowisko GDDKiA.
Rzeczywistość pokazuje, że decyzje podejmowane przez kierowców na tym skrzyżowaniu bywają nieprzewidywalne. 25 marca, na ostatniej sesji rady gminy w Sarnakach, radny Kondratiuk zapytał: - Jak długo jeszcze będą u nas te swoiste ozdoby?
Odpowiedź nie padła. Zarówno wójt, przewodniczący rady, jak i radny powiatowy Szczepan Miroński wspólnie określili swoje stanowisko jako niezadowalające z takiego stanu rzeczy, ale decyzje w tej sprawie podejmuje zarządca drogi.
- Trzeba słać pisma do dyrekcji dróg krajowych i wyznaczyć termin na zabranie tego. Ten beton niewątpliwie szpeci. Przyjeżdża dyrektor z Warszawy (na spotkanie do Sarnak w sprawie budowy chodnika między Chlebczynem a Franopolem - przyp. red.) i tego nie widzi. Wszyscy popełniamy błędy, ale akurat to jest do szybkiego usunięcia - mówił radny Miroński.
Kiedy będzie chodnik?
Znane są też kolejne kroki w celu poprawy bezpieczeństwa pieszych na odcinku "19" Chlebczyn - Franopol. Niedawno sarnacki samorząd oraz mieszkańcy zaapelowali do władz generalnej dyrekcji dróg krajowych o budowę chodnika na tym odcinku. W tej sprawie było spotkanie w urzędzie w Sarnakach. Chodnik ma powstać, ale nie wiadomo kiedy i czy za rowem, czy tuż przy krawędzi jezdni.
- Najbliższe działania w tej sprawie to ubieganie się generalnej dyrekcji o pozwolenie na wycinkę drzew na tym odcinku. Jeśli okaże się, że za mało będzie gruntu pod tę budowę, to trzeba będzie sfinansować prace geodezyjne i pozyskać teren. Końcowym efektem ma być nie sam chodnik, lecz ciąg pieszo - rowerowy - mówił wójt Andrzej Lipka, podczas ostatniej sesji w Sarnakach, 25 marca.
Radny Czesław Domański zaapelował, aby obok torów na "19", gdzie miałby zaczynać się planowany chodnik, powstało przejście dla pieszych.
- Jak od pociągu idą, to przebiegają przez ulicę. Wysłałem pismo w tej sprawie do dyrekcji dróg krajowych. Otrzymałem odpowiedź, w której piszą, że z drugiej strony nie ma chodnika, więc planowanie przejścia jest nieuzasadnione - mówił.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiuatycze fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze