Reklama

Sanepid na koloniach

13/08/2008 14:19
Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siemiatyczach skontrolowali i tym samym zakwalifikowali do wypoczynku letniego dzieci i młodzieży w trakcie tegorocznych wakacji 4 placówki w naszym powiecie.

          Wakacje trwają. Jak zwykle nie wszystkich rodziców stać było na to, by wysłać swoje pociechy na drogie kolonie czy obozy w atrakcyjnych turystycznie miejscach. Wiele dzieci z naszego terenu korzysta z form wypoczynku organizowanych na terenie powiatu siemiatyckiego. Nie jest ich zbyt wiele. Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej skontrolowali i tym samym zakwalifikowali do wypoczynku letniego dzieci i młodzieży cztery placówki w naszym powiecie. W jednej zorganizowano kolonie letnie, w jednej półkolonie, zaś w dwóch pozostałych obozy sportowe. Są to następujące miejsca:
          - SP ZOL w Bacikach Średnich (tu w sumie odbędzie się 5 turnusów kolonii letnich)
          - Zespół Szkół w Drohiczynie (dwa turnusy obozu sportowego)
          - Ośrodek Wczasowy „Pod sosną” w Wólce Nadbużnej (dwa turnusy obozu sportowego)
          - Dom Zakonny „Betania” Sióstr Urszulanek w Nurcu Stacji (jeden turnus półkolonii letnich).
          Sanepid dokonał też wstępnej kontroli miejsca, gdzie miał odbyć się obóz harcerski (Moszczona Pańska). Obóz nie doszedł jednak do skutku z powodu braku chętnych.
          Kontrole dwuetapowe
          Zakres kontroli przeprowadzonych we wszystkich tych miejscach był właściwie taki sam. Z tą tylko różnicą, że tam, gdzie organizowano pełne kolonie czy obozy sportowe trzeba było dodatkowo ocenić warunki w miejscach przeznaczonych do snu.
          Jak poinformowała nas Ludmiła Kowalczuk, rzecznik prasowy PSSE w Siemiatyczach, kontrola każdego miejsca składa się z dwóch etapów. Przed rozpoczęciem działalności placówki przeprowadzana jest tzw. wstępna kontrola kwalifikacyjna, zaś w trakcie trwania wypoczynku odbywają się kontrole bieżące. Sanepid ocenia wówczas całość warunków zamieszkania, warunków sanitarno - żywieniowych, poprawność jadłospisu, jakość surowców i produktów, z których przygotowywane są posiłki, warunki ich przechowywania. Tutaj wymogi są dość rygorystyczne. Każda placówka ma obowiązek przechowywania przez trzy dni próbek pożywienia, by w przypadku epidemii można było wskazać jej źródła. Próbki przechowywanego pożywienia powinny być odpowiednio duże – 150 g (np. przez trzy dni trzeba przechowywać dwa kotlety, czy też 3 jajka). W miejscach, gdzie przetrzymywana jest żywność muszą panować właściwe warunki (np. temperatura 4 stopnie Celsjusza), a dostęp do nich musi mieć wyznaczona osoba.
          U nas w porządku
          W przypadku bardzo niekorzystnych wyników kontroli, a więc wtedy, gdy warunki panujące w ocenianym miejscu zagrażają życiu lub zdrowiu przebywających w nim osób, placówka jest zamykana. Nie zdarzyło się to w miejscach kontrolowanych przez siemiatycki sanepid. Jak zaznaczyły pracownice naszej stacji sanitarno - epidemiologicznej, jeśli w kontrolowanych miejscach pojawiły się jakieś uchybienia, to były one na tyle niewielkie, że na bieżąco, jeszcze w trakcie trwania kontroli były usuwane. Drobne uwagi, jakie mieli pracownicy kontrolujący obozy i kolonie na terenie naszego powiatu, dotyczyły jadłospisu, w niektórych przypadkach za małych próbek przechowywanej żywności.
          Ale sanepid to nie tylko kontrole. Organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży otrzymują materiały instruktażowe, które później przekazywane są uczestnikom kolonii. Pracownicy sanepidu prowadzą także działania w zakresie oświaty zdrowotnej, stąd szereg różnych konkursów wiedzy, pogadanek, cykli zajęć edukacyjnych. Wspólnie z policją i strażą pożarną pracownicy sanepidu realizują na koloniach i obozach program „Letnia szkoła bezpieczeństwa”.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama