Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siemiatyczach skontrolowali i tym samym zakwalifikowali do wypoczynku letniego dzieci i młodzieży w trakcie tegorocznych wakacji 4 placówki w naszym powiecie.
Wakacje trwają. Jak zwykle nie wszystkich rodziców stać było na to, by wysłać swoje pociechy na drogie kolonie czy obozy w atrakcyjnych turystycznie miejscach. Wiele dzieci z naszego terenu korzysta z form wypoczynku organizowanych na terenie powiatu siemiatyckiego. Nie jest ich zbyt wiele. Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej skontrolowali i tym samym zakwalifikowali do wypoczynku letniego dzieci i młodzieży cztery placówki w naszym powiecie. W jednej zorganizowano kolonie letnie, w jednej półkolonie, zaś w dwóch pozostałych obozy sportowe. Są to następujące miejsca: - SP ZOL w Bacikach Średnich (tu w sumie odbędzie się 5 turnusów kolonii letnich) - Zespół Szkół w Drohiczynie (dwa turnusy obozu sportowego) - Ośrodek Wczasowy „Pod sosną” w Wólce Nadbużnej (dwa turnusy obozu sportowego) - Dom Zakonny „Betania” Sióstr Urszulanek w Nurcu Stacji (jeden turnus półkolonii letnich). Sanepid dokonał też wstępnej kontroli miejsca, gdzie miał odbyć się obóz harcerski (Moszczona Pańska). Obóz nie doszedł jednak do skutku z powodu braku chętnych. Kontrole dwuetapowe Zakres kontroli przeprowadzonych we wszystkich tych miejscach był właściwie taki sam. Z tą tylko różnicą, że tam, gdzie organizowano pełne kolonie czy obozy sportowe trzeba było dodatkowo ocenić warunki w miejscach przeznaczonych do snu. Jak poinformowała nas Ludmiła Kowalczuk, rzecznik prasowy PSSE w Siemiatyczach, kontrola każdego miejsca składa się z dwóch etapów. Przed rozpoczęciem działalności placówki przeprowadzana jest tzw. wstępna kontrola kwalifikacyjna, zaś w trakcie trwania wypoczynku odbywają się kontrole bieżące. Sanepid ocenia wówczas całość warunków zamieszkania, warunków sanitarno - żywieniowych, poprawność jadłospisu, jakość surowców i produktów, z których przygotowywane są posiłki, warunki ich przechowywania. Tutaj wymogi są dość rygorystyczne. Każda placówka ma obowiązek przechowywania przez trzy dni próbek pożywienia, by w przypadku epidemii można było wskazać jej źródła. Próbki przechowywanego pożywienia powinny być odpowiednio duże – 150 g (np. przez trzy dni trzeba przechowywać dwa kotlety, czy też 3 jajka). W miejscach, gdzie przetrzymywana jest żywność muszą panować właściwe warunki (np. temperatura 4 stopnie Celsjusza), a dostęp do nich musi mieć wyznaczona osoba. U nas w porządku W przypadku bardzo niekorzystnych wyników kontroli, a więc wtedy, gdy warunki panujące w ocenianym miejscu zagrażają życiu lub zdrowiu przebywających w nim osób, placówka jest zamykana. Nie zdarzyło się to w miejscach kontrolowanych przez siemiatycki sanepid. Jak zaznaczyły pracownice naszej stacji sanitarno - epidemiologicznej, jeśli w kontrolowanych miejscach pojawiły się jakieś uchybienia, to były one na tyle niewielkie, że na bieżąco, jeszcze w trakcie trwania kontroli były usuwane. Drobne uwagi, jakie mieli pracownicy kontrolujący obozy i kolonie na terenie naszego powiatu, dotyczyły jadłospisu, w niektórych przypadkach za małych próbek przechowywanej żywności. Ale sanepid to nie tylko kontrole. Organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży otrzymują materiały instruktażowe, które później przekazywane są uczestnikom kolonii. Pracownicy sanepidu prowadzą także działania w zakresie oświaty zdrowotnej, stąd szereg różnych konkursów wiedzy, pogadanek, cykli zajęć edukacyjnych. Wspólnie z policją i strażą pożarną pracownicy sanepidu realizują na koloniach i obozach program „Letnia szkoła bezpieczeństwa”.
Komentarze