Pod koniec kwietnia do Siemiatycz przyjechał Jacek Borowski, prezes Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego. Celem wizyty była ocena stanu drzew rosnących przy Placu Jana Pawła II, ulicach: Pałacowej, 11 Listopada, Drohiczyńskiej itd. Podczas oględzin towarzyszyliśmy dendrologowi. - Widać, że duże korony lip kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu niestety po raz pierwszy zostały radykalnie przycięte, a następnie zabieg ten powtórzono. Jest to nietypowa sytuacja, gdyż rzadko tak źle się traktuje lipy - mówi dendrolog Jacek Borowski. - W tej chwili sytuacja jest trochę bez wyjścia, bowiem przycinki koron trzeba będzie ponawiać co 3 lub 4 lata. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego kiedyś tak mocno skrócono korony lip i kasztanowców przy ulicy Pałacowej. Tak radykalne cięcie nie było potrzebne. Można było je odpowiednio uformować, by nie zagrażały ludziom. - Czyli kolejne ostre cięcia są niezbędne? - Niestety tak. Bowiem wyrosną długie pędy - gałęzie, które nie będą trwale związane z koroną i za kilka lat samoistnie będą się wyłamywać. Jeśli ten zabieg nie będzie powtarzany to drzewa będą na przykład się rozłamywać. Każdorazowa taka przycinka powoduje skrócenie żywotności drzew. Trzeba jasno powiedzieć, że żywot drzew w centrum miasta nie będzie zbyt długi. Jeśli kilkanaście lat drzewa będą jeszcze żyły to będzie dobrze. - Czego objawem są szare plamy na korze lip? - Wstępnie wygląda na to, że są to saprofityczne grzyby, które pojawiają się na osłabionych drzewach. - Kto powinien wykonywać przycinki drzew? - Pracami powinni zajmować się specjaliści lub pracownicy podlegli urzędowi miasta, ale po ukończeniu kursów dotyczących pielęgnacji zieleni. Nie mogą to być przypadkowi ludzie, którzy potrafią tylko obsługiwać piłę motorową. - Rady na przyszłość? - Drzewa, które są trzeba utrzymywać i nie wycinać ich póki nie dadzą wyraźnych sygnałów na to, że trzeba ich się już pozbyć. Sygnały takie będą na pewno typu: rozłamywanie się, próchnienie kory, pojawianie się grzybów itd. Na pewno drzewa trzeba sukcesywnie wymieniać. Trzeba zlecić architektom krajobrazu opracowanie dokumentacji i projektów zieleni. Przestrzegam przed zlecaniem tego laikom, gdyż jak to mówią: „kto tanio kupuje, ten dwa razy płaci”. Można prowadzić nasadzenia naprzemienne lub uzupełniać w miejscach, gdzie będą wycinane stare. Warto jest przygotować się do takiej wymiany drzewostanu. - Jakie drzewa warto by zasadzać? - Patrząc na wizerunek miasteczka to sugerowałbym lipy uliczne, np. odmiana węgierska lub warszawska. Jednak tak jak wspominałem, warto to zostawić architektom krajobrazu, którzy przecież kształcą się w tym kierunku. Więcej spostrzeżeń i wniosków zamieszczę w ekspertyzie, którą przekażę burmistrzowi. Myślę, że następnie przekaże ją mieszkańcom Siemiatycz.
Czekamy na wskazówki - Na powołanie osoby profesjonalnie przygotowanej do opracowania ekspertyzy dotyczącej stanu miejskich drzew decydujący wpływ miało przycinanie lip dokonywane przez GDDKiA. Od kilku lat drzewa znajdujące się w pasie drogowym krajowej 19 były radykalnie przycinane, co budziło wielkie kontrowersje. Pojawiały się liczne opinie, komentarze często zupełnie ze sobą sprzeczne, dotyczące fachowości i jakości wykonywanych prac pielęgnacyjnych - mówi burmistrz Piotr Siniakowicz. - I właśnie w związku z tym faktem chcieliśmy mieć opinię niezależnego fachowca jakim jest dr hab. Jacek Borowski – dendrolog na Katedrze Ochrony Środowiska SGGW w Warszawie. Chcę raz na zawsze wyjaśnić w jaki sposób drzewa powinny być przycinane, czy „ogławianie” i „okrzesywanie” rzeczywiście jest szkodliwe dla drzew. Zamierzeniem naszym było, aby taką ekspertyzę wykonał autorytet w swojej dziedzinie, a my w przyszłości dbając o miejską zieleń będziemy mieć pewność, że postępujemy zgodnie ze sztuką. W związku z tym ekspertyza dotyczyć będzie kondycji i stanu naszych drzew oraz zawierać będzie wskazówki, w jaki sposób miejskie drzewa powinny być przycinane oraz pielęgnowane, aby im nie szkodzić, albo tę szkodliwość zminimalizować tak, abyśmy mogli cieszyć się miejską zielenią przez długie lata. Opinię planujemy przekazać wszystkim zarządcom dróg przebiegających przez Siemiatycze. Będą mieli jasną, klarowną wiedzę o pielęgnacji drzew rosnących w zarządzanych przez nich pasach drogowych.
Najprawdopodobniej ekspertyza zostanie dostarczona do urzędu miasta jeszcze w maju. Miejmy nadzieję, że władze miasta posłuchają rady fachowca i projektowanie zieleni w różnych częściach miasta zostanie zlecone architektom, a nie amatorom. Tak zwane prace miejskie sposobem gospodarskim są niekiedy wielkim niewypałem. Warto przytoczyć budowę garaży MOSiR-u przy Nadrzecznej, sam budynek pasuje do krajobrazu i architektury jak garbaty do ściany.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze