Reklama

Ścieki przemysłowe uszkodziły oczyszczalnię

23 listopada Czytelnicy zaalarmowali nas, że z siemiatyckiej oczyszczalni ścieków do Kamionki wypływają ścieki. Za chwilę byliśmy na miejscu. Z betonowej rury, z której płyną zazwyczaj oczyszczone już - praktycznie przeźroczyste - ścieki, wypływał szaro - biały płyn.

     Jak ustaliliśmy Wody Polskie powiadomiły Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku i Policję. Nie musieliśmy dzwonić do Przedsiębiorstwa Komunalnego, jego prezes, Mariusz Pyzowski, za chwilę przyjechał na miejsce z zastępcą kierownika Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, Piotrem Sitkiewiczem.

       - Trzymamy rękę na pulsie. Poważnego zagrożenia dla środowiska nie ma - uspokaja prezes Pyzowski. - Oczyszczalnia ścieków to żywy organizm. Całą dobę monitorujemy, co do nas wpływa i co wypływa. Obecnie trwa sezon kampanijny w zakładach przetwórstwa owocowo - warzywnego, dodatkowo zasila nas swoimi ściekami zakład mleczarski. Niestety, większość ścieków, które do nas wpływają, to ścieki przemysłowe, obciążone wysokimi ładunkami zanieczyszczeń i zawierające substancje hamujące procesy biologiczne oczyszczalni.

Reklama

      Obrazowo można powiedzieć, że ładunek ścieków w naszej oczyszczalni jest porównywalny do tego, jaki mają w ponad 60-tysięcznych Siedlcach. Ścieki oczyszczone w oczyszczalni objęte są monitoringiem instytucji nadzorujących i do tej pory nie stwierdzone zostały przekroczenia parametrów ścieków na odpływie z oczyszczalni do rzeki Kamionki. Aktualnie podejrzewamy, że z któregoś zakładu przemysłowego wpłynęły ścieki z substancją, która spowolniła procesy biologicznego oczyszczania ścieków, czego aktualnie mamy skutki. Pragnę jednak zapewnić, że aktualna sytuacja nie powoduje istotnego zagrożenia dla środowiska, ponieważ ścieki oczyszczone w oczyszczalni są po pełnym procesie oczyszczania i absolutnie nie są to ścieki surowe.

       - 2 listopada powiadomiliśmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska o wystąpieniu awarii oczyszczalni ścieków, spowodowanej prawdopodobnym niekontrolowanym zrzutem ścieków przemysłowych o zawartości substancji, które mogły zatruć osad czynny odpowiedzialny za procesy biologiczne w technologii oczyszczania ścieków - mówi Piotr Sitkiewicz. - Zatrucie osadu czynnego w komorach biologicznych doprowadziło też do awarii systemu napowietrzania i drastyczne spowolnienienia procesów biologicznych. Poziom natlenienia komór biologicznych, który jest kluczowy przy biologicznym oczyszczaniu ścieków, kontrolujemy całę dobę. Aktualnie pracujemy z obniżoną sprawnością i wydajnością, przez co odprowadzane są ścieki o mętnym zabarwieniu. Ścieki oczyszczone odprowadzane do odbiornika, do rzeki Kamionki, posiadają zredukowany ładunek zanieczyszczeń w stosunku do ładunku zanieczyszczeń ścieków dopływających do czyszczalni, na poziomie wymaganym w pozwoleniu wodnoprawnym lub nieznacznie je przekraczającym. Zleciliśmy Instytutowi Innowacji i Technologii Politechniki Białostockiej wykonanie ekspertyzy, dotyczącej oddziaływania ścieków z zakładów przemysłowych na prawidłowe funkcjonowanie oczyszczalni ścieków w Siemiatyczach, oraz zbadanie przyczyn wystąpienia awarii oczyszczalni i usunięcia jej skutków. Eksperci pojawili się na terenie oczyszczalni i zalecili m.in. wymianę osadu czynnego w komorach biologicznych, celem przywrócenia procesów biologicznych. Dowieźliśmy osad z oczyszczalni komunalnej w Bielsku Podlaskim. Dziś (23 listopada - jsw) WIOŚ ma też pobrać próbki. Jeżeli chodzi o skład dostarczanych do nas ścieków, to wystąpiliśmy również do kluczowych zakładów przemysłowych o udostępnienie wykazu substancji chemicznych stosowanych w procesach produkcyjnych. Zleciliśmy też laboratorium analitycznemu Wodociągów Białostockich zbadanie osadu czynnego z komór biologicznych. Ponadto sami również wykonujemy analizy parametrów ścieków dopływających do oczyszczalni, zarówno z przemysłu, jak i z miasta, a także ścieków oczyszczonych, odprowadzanych z oczyszczalni.

Reklama

       jsw, fot. jsw

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Halutka - niezalogowany 2022-11-27 20:05:46

    Wystąpienie do kluczowych zakładów przemysłowych o udostępnienie wykazu substancji chemicznych stosowanych w procesach produkcyjnych po fakcie to musztarda po obiedzie. Zakłady te powinny mieć pozwolenie na zrzut ścieków a parametry i ilość ścieków określa zawarta umowa. Jak wygląda kontrola ścieków przeprowadzana w od godz.16.00 do 7.00 rano przez pracowników Oczyszczalni w poszczególnych zakładach przemysłowych? Podejrzenie niczego nie zmienia to trzeba udowodnić co i z jakiego zakładu; wówczas ten zakład zapłaci stosowną karę . Taki stan rzeczy jak obecnie powoduje, że koszty awarii ponoszą mieszkańcy bo to przecież wpływa na cenę odprowadzania ścieków.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Były prac. - niezalogowany 2022-11-27 22:37:27

    O substancje używane w produkcji Komunalna pytała wcześniej - to jedna sprawa. A druga- takich zrzutów toksycznych ścieków i awarii jest więcej, to pewnego rodzaju codzienność pracowników oczyszczalni ścieków. Tylko nie zawsze specjalista Wód Polskich zauważy i wezwie WIOŚ, gliny i rządowe media, zajęty działalnością polityczną. Teraz przecież 3 tygodnie po fakcie zauważył. Inna rzecz, jak zauważa Halutka, ścieki dostarczane do oczyszczalni powinny być na bieżąco kontrolowane, po 16 godzinie też.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama