W tym roku na „Rodzinnym kolędowaniu” w Perlejewie wystąpiło kilkanaście zespołów. Rodzinne kolędowanie w Perlejewie to młoda, bo 3-letnia tradycja. Impreza odbywa się zawsze w styczniu w tamtejszej szkole podstawowej.
Śpiewają nie tylko dzieci uczące się w tej szkole, ale również ich rodzice, babcie, dziadkowie. Wszyscy występują razem lub oddzielnie. Śpiewają kolędy współczesne oraz dawniejsze. Często ktoś z rodziny przygrywa na jakimś instrumencie. W tym roku kolędowanie zorganizowały nauczycielki: Lilia Wojtkowska, Dorota Michalczuk, Mirosława Zalewska. Nowym elementem spotkania było krótkie wystąpienie Antoniego Mosiewicza, kierownika działu etnografii Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, który przytoczył dawne lokalne sposoby kolędowania. Na tegorocznym kolędowaniu kantyczki (zbiór kolęd i pastorałek) śpiewali: Jadwiga Kosk (Leszczka Mała), Bogdan Prywata (Leszczka Duża), Jadwiga Żero (Moczydły Pszczółki). Występy rodzinne: rodzina Czarkowskich (Czarkówka Mała), Zalewskich (Leszczka Duża), Kosków (Leszczka Mała), Moczulskich (Moczydły Kukiełki), Malinowskich (Kolonia Ostrożany), Ilczuków (Perlejewo), Kosińskich (Leszczka Duża), Borzymów (Borzymy), Krystyna i Lucjan Sidorczukowie (Granne - zespół ludowy "Sidory"). W tym roku, chyba największe wrażenie na widowni zrobił męski zespół ze wsi Wyszonki Błonie koło Klukowa (powiat wysokomazowiecki), który przedstawił fragmenty dawnych Herodów. Największy entuzjazm dzieci wzbudził aktor przebrany za... kozę.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze