Siemiatycki Ośrodek Cenzury - tak proponuję zmienić nazwę Siemiatyckiego Ośrodka Kultury pomimo tego, że w zakresie obowiązków pani dyrektor tej instytucji nie ma chyba punktu: cenzurowanie filmów i decydowanie o tym, co szary lud może oglądać w obwoźnym kinie, a czego nie może. A może ma?
Oczywiście, jeśli się wie, że pani dyrektor SOK, czyli SOC, jest sztandarową działaczką lokalnej Akcji Katolickiej, to nie dziwi, że postarała się za wszelką cenę, by film „KLER” nie psuł siemiatyckich owieczek. Tylko czy taka jest rola dyrektorki ośrodka kultury?
Bezczelną można nazwać wypowiedz pani dyrektor, w artykule w poprzednim numerze Kuriera, że jak ktoś chce ten film obejrzeć, to może sobie pojechać do innego miasta. Otóż nie każdy może tak sobie jeździć do „innego miasta” kiedy chce, jak pani dyrektor, ludzie mają obowiązki, dzieci, pracę (ktoś musi pracować by płacić podatki na pani pensję), i wie pani co? - nie każdy ma samochód i ciepłą budżetową posadkę. Ale tacy ludzie też chcą skorzystać z obwoźnego kina, jak już normalnego kina w tym miasteczku być nie może.
Pani dyrektor, jak chce być cenzorem kościelnym, to powinna pomyśleć o zmianie pracy, nie powinna pracować w SOK-u, tylko może w jakiejś parafii, lub diecezji.
A zamiast bawić się w domorosłego cenzora mogłaby pani dyrektor pomyśleć nad lepszą ofertą kulturalną w sezonie letnim. Albo najlepiej niech już burmistrz zatrudni jakiegoś księdza w roli dyrektora SOK, skończymy z hipokryzją.
Zniesmaczony czytelnik /nazwisko do wiadomości redakcji/

List Otwarty
Akcja katolicka w Siemiatyczach odnosi się do listu zamieszczonego w poprzednim numerze, pt. „Siemiatycki Ośrodek Cenzury”.
Chcemy zaznaczyć, iż mieszkamy w małej społeczności miejskiej gdzie w większości mieszkańcy są chrześcijanami – katolicy i prawosławni. Jako chrześcijanie staramy się żyć według Bożego dekalogu. Pani dyrektor SOK-u wywodzi się z naszej społeczności, gdzie jest szanowana i akceptowana przez większość. Zawsze angażuje się w charytatywne działania. Jako dyrektor ma prawo i obowiązek podejmować samodzielne decyzje. Jest prawdą, że od wielu lat jest członkiem Akcji Katolickiej (każdy człowiek ma prawo wyboru), wobec tego czuła się w obowiązku zareagować na wyświetlanie filmu „Kler”. Wyżej wymieniony film w negatywny sposób pokazuje życie katolickiego duchowieństwa. Chcemy podkreślić, iż scenarzyści filmu ukazali kapłanów tylko z tej słabej strony, ujmując to jako normę. W rzeczywistości takie sytuacje są wyjątkowe. Takie przerysowanie wyjątków uderza w autorytet kapłanów.
Jako Akcja Katolicka w Siemiatyczach , jesteśmy w pełni zgodni z podjętą decyzją Pani Dyrektor i życzylibyśmy sobie, aby inni decydenci opierali się na chrześcijańskich wartościach.
Jesteśmy dumni z zachowania naszej koleżanki,
Akcja Katolicka w Siemiatyczach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z jednej strony rozumiem panią Sidorowicz, że jako członek Akcji Katolickiej zareagowała tak, a nie inaczej i zablokowała wyświetlenie filmu, ale z drugiej jako dyrektor SOK-u powinna być obiektywna i służyć mieszkańcom, dać ludziom prawo wyboru, czy obejrzeć czy nie...
O ile wiem, jesteśmy obywatelami państwa świeckiego.... jeszcze... prywatne poglądy i deklarowane wyznanie nie powinno wpływać na decyzje osoby na tym stanowisku. Czekamy na rezygnację!
A cóż to? Czy to jakieś arcydzieło ten film, że taka walka trwa o pokazanie go? Żeby choć temat wad kleru został potraktowany serio, to jeszcze można byłoby zrozumieć. Tymczasem motywy reżysera to przede wszystkim skandal i manipulacja.
Ciekawe skąd akcja katolicka wie Co jest w filmie? Czyżby sami już oglądali ten film?
Może niech każdy sam oceni co jest prawdą. No ale wiadomo, po co "takie uderzenie w kapłanów!". "Przecież NASI kapłani tacy nie są" - tak to wynika z odpowiedzi. Oby tak było. Każdy ma prawo do oceny, każdy ma prawo do myślenia. Pani Dyrektor SOK'u nie powinna dyrygować tym co kto ma oglądać lub czego ma nie oglądać.
Kto w końcu rządzi w naszym mieście? wychodzi na to że "KLER" i p. Jola! A pan burmustrz nie ma nic do powiedzenia? Żałosne!
Ale akcja sami donieśli na dyrektor...
szkoda pieniędzy na oglądanie pijackich scen
nudny film jedyne co to reklama fajna -szkoda kasy
Pani Jola nie grzeszy szacunkiem do drugiego człowieka. Traktuje ludzi mocno z góry !!!
Nie dziwi mnie reakcja dyrektor Sidorowicz, bo od dawna znana jest z usilnego forsowania własnej 'wizji kultury' w Siemiatyczach, którą można by określić, jako parafialno-ipnowską. Dziwi mnie jednak brak reakcji ze strony siemiatyckich władz na jawną bezczelność, jaką jest wysyłanie przez panią dyrektor mieszkańców Siemiatycz do innych miejscowości, bo pani Sidorowicz postanowiła wprowadzić w Siemiatyczach cenzurę prewencyjną. Wziąwszy pod uwagę, że imponujące, jak na Siemiatycze, wynagrodzenie za pracę (o mocno dyskusyjnych rezultatach) pani Sidorowicz pobiera z podatków płaconych przez wszystkich mieszkańców, a nie z funduszy akcji katolickiej, nasuwa się pytanie, czy może nie należałoby raczej panią Sidorowicz wysłać gdzie indziej, a konkretnie - tam, gdzie mogłaby manifestować swe prywatne poglądy nie za publiczne pieniądze?
Pani Jolu, w konstytucji mamy zapisany rozdział państwa od kościoła. Co Pani robi jeszcze w SOK i dlaczego burmistrz to toleruje........?
Takie cuda tylko na prowincji. Niepojęte żeby ktoś kto pełni funkcję publiczną, przekładał swoje prywatne przynależności do organizacji religijnych na grunt zawodowy i stosował autocenzurę, która dotyka ileś tam tysięcy potencjalnych odbiorców. Trzeba mieć niebywały tupet i niebywały parasol ochronny.
Sto lat za murzynowem w tej mieścinie
Kto nie chce niech nie ogląda. Ani Pani dyrektor ani żadna Akcja Katolicka ani nawet ksiądz nie ma prawa za nas decydować
Prawdą jest to,że pani dyrektor nie potrafi zaproponować mieszkańcom coś wartościowego jako rozrywkę w okresie letnim. Ciągle te same kapele i zespoły od początku dyrektorowania tej pani to tak jak flaki z olejem. Czas na zmianę tej cenzorki kultury.
Takie przypadki jak ukazane w filmie są mniejszością pisze Akcja Katolicka, a tymczasem w naszej Diecezji - https://wiadomosci.wp.pl/niby-rodzinka-ks-jacka-duchowny-skazany-za-molestowanie-dziewczynki-w-nowej-parafii-6302334890501761a/komentarze
1 mln 732 tys osob obejrzalo juz film - a Sidorowicz dalej decyduje co masz ogladac a co nie.
Zawsze filmy o duchowieństwie ukazywały tylko z dobrej strony księży, w końcu jeden z wielu tych gorszych obrazów kościoła ujrzał światło dzienne i jest dostępny zwykłemu staremu zjadaczowi chleba.
Z jednej strony rozumiem panią Sidorowicz, że jako członek Akcji Katolickiej zareagowała tak, a nie inaczej i zablokowała wyświetlenie filmu, ale z drugiej jako dyrektor SOK-u powinna być obiektywna i służyć mieszkańcom, dać ludziom prawo wyboru, czy obejrzeć czy nie...
O ile wiem, jesteśmy obywatelami państwa świeckiego.... jeszcze... prywatne poglądy i deklarowane wyznanie nie powinno wpływać na decyzje osoby na tym stanowisku. Czekamy na rezygnację!
A cóż to? Czy to jakieś arcydzieło ten film, że taka walka trwa o pokazanie go? Żeby choć temat wad kleru został potraktowany serio, to jeszcze można byłoby zrozumieć. Tymczasem motywy reżysera to przede wszystkim skandal i manipulacja.