Reklama

Przedłużone żniwa

21/09/2006 14:19
Niektórzy rolnicy sprzedali już zboże, u części rolników już po wykopkach. Są tacy, którzy żniwa kończyli w ubiegłym tygodniu.


          Na terenie naszego powiatu są również takie pola, na których jeszcze stoi zboże, głównie żyto. Tak jest u kilku gospodarzy w gminach Nurzec Stacja i Milejczyce.
          W ubiegłym tygodniu na polach w gminach Milejczyce i Nurzec Stacja ponownie można było zobaczyć kombajny. Nie te do koszenia kukurydzy, ale te tradycyjne - zbożowe. Ci rolnicy, którzy nie zdążyli wykosić zboża w sierpniu, wykorzystali ubiegłotygodniową słoneczną pogodę i ponownie wyszli w pole. To już drugie podejście do żniw w tym roku. Podczas pierwszego zboże z pól zebrało ok. 95% rolników. Drugie nie będzie już tak udane, bo zboże jest, jak to rolnicy nazywają, "przestojałe".
          Przedłużone żniwa to wynik niesprzyjającej pogody. Nie wszyscy zdążyli zebrać zboże w terminie i trzeba było czekać. Czekanie przedłużało się, deszcze padały, a zboże czekało. Pan Wiesław spod Nurca Stacji większość skosił w sierpniu. Został niecały hektar żyta.
          - Serce się krajało, kiedy człowiek patrzył, jak zboże gnije. Sczerniało i wyłożyło się. Deszcz lał i nie było jak skosić. Dużo tego ziarna nie będzie, ale dobre i to. Tylko słoma nijaka. Nie ma co belować. Jest krótka i ciemna - mówi.
          Kombajnista koszący u pana Wiesława:
          - Z tego żyta niewiele już będzie. Jest "przestojałe", za długo rosło. Na siew to zboże już się nie nadaje, tylko na jakąś osypkę. Ale dobre i to. Każdemu rolnikowi się przyda.
Kolejny kombajn kosił koło Klukowicz. Właścicielowi pozostały ok. 2 hektary żyta. Też było sczerniałe i małe. Dlaczego nie skosił wcześniej?
          - Tu bagno było. Nie dało się niczym wjechać. Deszcze padały, woda w ziemię wsiąkała i bajora się tworzyły. Próbowałem traktorem, ale grzązł. Kombajnu tym bardziej nie dałoby się wprowadzić. Trzeba było czekać, aż trochę podeschnie. Teraz też nie jest idealnie, ale da się wykosić - mówi.

          Z kolei mówiąc o ilości żyta zebranego po terminie, rolnicy podkreślają, że urodzaju tym bardziej nie będzie. O tym zresztą było wiadomo wcześniej, podczas suszy. Ziarno jest już "przestojałe", a słoma czarna. Niektórzy planują ją nawet zaorać.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama