Reklama

Kiedy się ma 105 lat

11/08/2016 10:15

Jeśli nie jest najstarszą, to na pewno jedną z najstarszych mieszkanek Siemiatycz. Pani Genowefa Żabińska, mieszkająca na ul. Orzeszkowej, w poniedziałek 8 sierpnia skończyła 105 lat.

 

Piękny wiek i chyba niecodzienna jak na wiek kondycja. Solenizantka nie wygląda na swoje lata. Oczywiście, trudno by w tym wieku nic nie dolegało - słuch już nie ten, trudności z mówieniem, ale zdaje się, że zdrowia i kondycji pozazdrościłaby jej niejedna z naszych babć. Pani Genowefa porusza się po domu, bez problemu zejdzie po schodach, potrafi się sama ubrać, uczesać, umyć. Choć oczywiście na brak opieki nie narzeka. Zajmuje się nią troskliwie najmłodsza córka, pani Regina Boratyńska, u której zresztą seniorka mieszka.

Reklama

- Babcia zawsze była samodzielna i teraz, mimo swoich lat, też często nam o tym przypomina – mówi wnuczka pani Genowefy, Ewa Lachowska.

I nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nestorka wciąż jest aktywna. Od lat zajmuje się ręcznymi robótkami – szydełkuje chodniki, dywaniki.

- Zrobiła ich już setki i wciąż się nimi zajmuje. Nie dalej jak kilka dni temu skończyła kolejny dywanik – mówi pani Regina. – Jak jest z czegoś niezadowolona, potrafi spruć i zacząć od nowa. Kolory też sama dobiera, ja jej tylko kupuję włóczkę.

Reklama

Pani Genowefa Żabińska, z domu Konczerewicz, urodziła się 8 sierpnia 1911 r. w Kajance. Tam spędziła swoje dzieciństwo i młodość. Po wyjściu za mąż zamieszkała w Ossolinie. Urodziła 8 dzieci. Całe życie ciężko pracowała w gospodarstwie, kiedy umarł mąż musiała radzić sobie sama.

- Mama zawsze była zapracowana, ogród, obrządki – wszystko było ważniejsze niż to, żeby zjeść o odpowiedniej porze śniadanie. Ciężko pracowała nie tylko w swoim gospodarstwie, ale też trzeba było iść na tzw. odrobek, wiecznie była w biegu. Zawsze miała dobrą kondycję, dużo chodziła. Z Ossolina do Siemiatycz chodziła pieszo. Autobusy przecież były, ale ona wolała iść. Mówiła: „a nie wiadomo czy ten autobus przyjedzie czy nie, weźmie albo nie weźmie” – opowiada pani Regina.

Reklama

W Siemiatyczach pani Genowefa mieszka od ponad 20 lat. Dorobiła się 28 wnuków, 41 prawnuków i 7 praprawnuków. Jeszcze 4 lata temu jeździła razem z córką do Brukseli.

Pani Genowefie życzymy jeszcze wielu lat życia w niesłabnącym zdrowiu i kolejnych pięknych rocznic.

Na zdjęciu seniorka w otoczeniu rodziny: córki Reginy, wnuków Ewy i Mariusza z żoną Dorotą, oraz prawnuków Ayi, Rayana i Ines.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama