Reklama

Prokuratura żąda surowych kar w „aferze śmieciowej” - Siemiatycze

01/11/2010 21:51
Podczas wrześniowego posiedzenia sądu w sprawie „afery śmieciowej” w wygłoszonym oświadczeniu jeden z oskarżonych powiedział, że zeznania kierownika zakładu oczyszczania i transportu PK w większości są zmyślone. Na wniosek oskarżonego sąd zadecydował o wezwaniu ostatniego świadka - pracownika Urzędu Miasta i Gminy w Drohiczynie. Rozprawa odbyła się w poniedziałek, 25 października.
          - Ja nikogo nie znam z Zakładu Komunalnego w Siemiatyczach. Nie słyszałem żadnej rozmowy na temat śmieci z Siemiatycz czy Mielnika - zeznawał świadek Radosław Konobrocki. - Do naszego pokoju w Urzędzie Miasta i Gminy w Drohiczynie przychodzą różni ludzie i nie sposób jest wszystkich zapamiętać.
          Prokuratura żąda ukarania

          - Wnoszę o uznanie oskarżonych za winnych dokonania zarzucanych im czynów i wymierzenie kar - mówiła prokurator Marta Olszewska z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. - Prezesowi PK Januszowi M. kary łącznej 1,5 roku pozbawienia wolności z zawieszeniem na okres 2 lat oraz grzywnę 6 tys. zł. Głównej księgowej PK karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 2 lat oraz grzywnę w wysokości 4 tys. zł. Dla dwóch pracownic (jedna już nie pracuje w spółce PK) kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 2 lat oraz grzywny po 1 tys. zł.
          Oskarżeni chcą uniewinnienia

          Obrońca Maciej Gryszkiewicz wniósł o uniewinnienie prezesa i głównej księgowej PK. Jak mówił nie widzi tutaj żadnej „afery śmieciowej”. Według niego prezes i główna księgowa postępowali prawidłowo i bez naruszenia prawa.
          Aplikant adwokacki Adrian Sylwanowicz wniósł o uniewinnienie dwóch pracownic spółki PK. Kobiety mówiły, że jest im wstyd, że zasiadły na ławie oskarżonych i chciałyby uniewinnienia.
          Obrońca Adam Matejczyk zwrócił się do sądu, by Sylwester Z. został uniewinniony lub wobec niego zastosować warunkowe umorzenie postępowania karnego.
          Wznowienie zamiast wyroków

          Po wysłuchaniu wszystkich stron sędzia Dariusz Śnieżko, z uwagi na zawiły charakter sprawy, odroczył wydanie wyroku do dnia 29 października. Tego dnia sędzia miał odczytać wyroki, ale w pewien sposób zaskoczył oskarżonych i zdecydował ponowne wznowić przewód sądowy. Stało się tak, gdyż dwie pracownice we wcześniej składanych wyjaśnieniach i zeznaniach przyznawały się do zarzucanych im czynów i wnosiły o warunkowe umorzenie postępowania karnego, a na ostatniej rozprawie wniosły o uniewinnienie. W praktyce może to oznaczać konieczność zmiany kwalifikacji prawnej czynów wobec niektórych oskarżonych. Sędzia nie zamierza wzywać kolejnych świadków w tej sprawie. Następne posiedzenie sądu odbędzie się 1 grudnia.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama