Niepełnosprawny Zbigniew Omelańczuk z Putkowic Nadolnych ma szansę na remont swojego mieszkania. Zwraca się do ludzi dobrej woli z apelem o pomoc.
Zbyszek Omelańczuk z Putkowic Nadolnych (gm. Drohiczyn) zadzwonił do mnie z dramatycznym apelem. Ma 50 lat, mieszka w starym drewnianym domu, w którym nie ma łazienki ani kuchni z prawdziwego zdarzenia. Nawet antena telewizyjna jest zamontowana w domu. Pan Zbyszek porusza się na wózku inwalidzkim. Problemem jest to, że wózek przez cały rok jest zaparkowany na zewnątrz budynku, a więc poddany działaniu warunków atmosferycznych. Dom Omelańczuka jest nieprzystosowany do zamieszkania przez osobę niepełnosprawną. Właściwie tyle jest tam barier architektonicznych uniemożliwiających normalne poruszanie się, że konieczny jest gruntowny remont. W ostatnim czasie powstała szansa, że takowy może mieć miejsce. - Mam taką prośbę. Otóż w starostwie dają mi około 35 tysięcy na remont domu. Ma być tutaj wjazd dla mojego wózka. Panie z PCPR były u mnie i powiedziały, że mogę mieć zmienione mieszkanie. Ale jest problem, bo muszę z własnej kieszeni pokryć 20 procent remontu. Czyli około 9 tysięcy złotych. A ja mam 600 złotych renty, więc skąd wezmę? - bezradnie rozkłada ręce. - Jestem załamany. Mam czas na odpowiedź do 23 czerwca. Chyba będę musiał zrezygnować. Może ktoś znajdzie się, przyjedzie do Putkowic do mnie, zobaczy i pomoże. Inaczej dalej będę chodził po domu przy pomocy starego stołeczka. - Czy zwracał się pan o pomoc do gminy albo GOPS? - Kontaktowałem się z gminą, napisałem jakieś pismo, ale nie ma na razie odpowiedzi.
W Miejsko - Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Drohiczynie nie wiedzą nic o żadnym piśmie Zbigniewa Omelańczuka. Kierowniczka Bożena Chrząstowska mówi: - Do nas nie wpłynęło żadne pismo od tego pana, a wniosek musi wpłynąć. Wówczas będziemy rozpatrywać. Gdyby takowy wpłynął do burmistrza, zostałby on skierowany do nas. Na ewentualną odpowiedź mamy miesiąc. - Gdyby jednak wpłynął, czy pan Omelańczuk mógłby liczyć na jakąś pomoc? - Wniosek będzie na pewno rozpatrywany.
W Urzędzie Miasta i Gminy Drohiczyn burmistrz był tego dnia nieobecny, więc nie można było uzyskać odpowiedzi, czy znana jest mu sytuacja pana Zbyszka.
Kierowniczka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Siemiatyczach Agnieszka Piątek wyjaśnia: - Pan Omelańczuk zwrócił się do nas z pismem o remont łazienki. Jednak tam potrzebny jest generalny remont domu. Aby usunąć wszelkie przeszkody, aby można było się tam w miarę dobrze poruszać niepełnosprawnej osobie, musi zostać przeprowadzony generalny remont, który nie będzie rozłożony w czasie. Dlatego koszt jest duży. Jednak w świetle nowych przepisów wnioskodawca musi pokryć 20 procent kosztów remontu. Tego nie da się ominąć. No i czas na jego odpowiedź jest krótki, ale mogę tę sumę przetrzymać jeszcze miesiąc bądź dwa tak, aby Zbigniew Omelańczuk mógł znaleźć odpowiednie środki. Uważam także, że MGOPS mógłby pomóc mu w napisaniu odpowiednich wniosków. Trzeba dodać, że jedyną pomocą są środki pieniężne. Tak więc pomoc rzeczowa tylko zmniejszy koszty środków przeznaczonych na remont. Mam nadzieję, że znajdą się osoby bądź instytucje, które odpowiedzą na apel pana Omelańczuka.
Zbigniew Omelańczuk nie chodzi od 1985 roku. Potem, jak mówi, "trochę oddało", ale od 1999 roku może poruszać się tylko na wózku inwalidzkim. Teraz liczy na ludzi dobrej woli i zaprasza do Putkowic Nadolnych 22.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze