12 listopada w Hajnowskim Domu Kultury odbył się premierowy pokaz filmu dokumentalnego "Bieżeńcy 1915 - 1922".
Na wstępie Nela Szczuka ze Stowarzyszenia Bractwa Prawosławnego św. Cyryla i Metodego wprowadziła widzów w klimat filmu, który opowiada losy chłopskich rodzin masowo wypędzonych przez armię rosyjską z zachodnich guberni imperium rosyjskiego, wycofywujących się przed atakującymi Niemcami. Według historyków dzisiejsze terytoria Podlasia, Lubelszczyzny czy Chełmszczyzny opuściło około 3 mln ludzi, w znacznej części prawosławnych. Po wojnie i odzyskaniu Polski, po 7 latach poniewierki, do swoich gospodarstw powróciło około 2 mln mieszkańców, którzy spotkali się z ponurą rzeczywistością, z głodem, spalonymi gospodarstwami i nieufnością władz.
Tuż po projekcji głos zabrał sam reżyser Jerzy Kalina, którego publiczność przywitała gromkimi brawami. Autor filmu powiedział: - Mając możliwość uznałem, że moim obowiązkiem jest zrobienie filmu na ten temat, w bardzo ogólnym założeniu edukacyjnego. Nie sposób w jednym filmie, nawet pełnometrażowym, opowiedzieć wszystkich historii 3 milionów ludzi. Siłą rzeczy należało wybrać te najważniejsze wydarzenia, etapy i opowiedzieć od początku do końca, żeby potencjalny widz otrzymał jakieś minimum wiedzy na ten temat.
Wyprodukowany przez Biełsat film „Bieżeńcy 1915-1922” powstał w koprodukcji z Miastem Białystok i Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu.
Andrzej Janiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot AJ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze