W czwartek 9 sierpnia około południa zapalił się las w Romanówce gm. Siemiatycze. Pożar wybuchł niedaleko jednego z gospodarstw.
Mówi właściciel posesji:- Dobrze, że drogą w tym czasie jechał sąsiad, który zauważył pożar i mnie powiadomił. Szybko poinformowałem o tym straż pożarną. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było gdyby nie szybka interwencja strażaków. Gdyby nie sąsiad i gdyby nie było mnie w domu. Według mnie ogień powstał w wyniku zwarcia instalacji na linii energetycznej, na której leżą gałęzie. Nie raz tam dochodziło do iskrzenia, kilkakrotnie zgłaszałem to do rejonu energetycznego i nic to nie dało. A dzisiaj mogłaby być wielka tragedia.
Strażacy ugasili pożar w zarodku. Na linii energetycznej dalej leżą gałęzie.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze