Postanowieniem z dnia 26 czerwca 2006 prokuratura rejonowa w Siemiatyczach odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zanieczyszczenia stawów hodowlanych w Pokaniewie, gm. Milejczyce (pisaliśmy o tym w Głosie Siemiatycz), do którego doszło 6 czerwca br.: „Wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa (art. 182 par. 1 kk)” prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.
W uzasadnieniu czytamy, że według policji (przeprowadzono czynności sprawdzające, w toku których ten fakt stwierdzono) ścieki, które wylano z gorzelni (a które dostały się do doprowadzalnika wody, a z niego wyciekły do rybackich stawów – chociaż przedstawiciel gorzelni zaprzecza) są natury organicznej i z reguły nie są szkodliwe dla środowiska. „Jeżeli nawet do wody dostanie się pewna część tego rodzaju ścieków to ulegnie ona rozcieńczeniu. Ustalono, że wylanie tej substancji do dnia dzisiejszego nie spowodowało, a także najprawdopodobniej w przyszłości nie spowoduje zagrożenia życiu lub zdrowiu wielu osób ani też zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach”.
Jak wspominaliśmy – byliśmy na miejscu, widzieliśmy świeżo zakopany rów, wiodący z odstojnika, a którym wg pana J.Z. noc wcześniej puszczono ścieki do doprowadzalnika wody na stawy. Pan J.Z., właściciel zatrutych stawów do tej pory nie otrzymał żadnych wyników badań przeprowadzonych przez WIOŚ. Co też podkreślił w odwołaniu, które złożył w prokuraturze – „O jakości ścieków decyduje WIOŚ (...). Wylanie substancji przyczyniło się do śnięcia ryb, ale nikt z biorących w tym zdarzeniu udział nie pofatygował się, aby w mojej obecności obejrzeć ilość śniętych ryb na stawach”.
Zapewne ścieki, które wpuszczane są do siemiatyckiego zalewu, Kamionki, czy Muchawca też są „natury organicznej i z reguły nie są szkodliwe dla środowiska”. Niestety nie sprawdza się jedno z postanowienia prokuratury: - „Jeżeli nawet do wody dostanie się pewna część tego rodzaju ścieków to ulegnie ona rozcieńczeniu” – sukcesywne wlewanie ścieków przyczyniło się do tego, że od kilku lat nie możemy się kąpać w zalewie. Ścieki nie uległy rozcieńczeniu, padają ryby, nam kąpiel w zalewie też grozi różnymi chorobami. Tylko kto za to odpowie? O jakości ścoeków decyduje WIOŚ. A kto decyduje o jakości WIOŚ?
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. jsw
Komentarze