Zaczęły się wyjazdy strażaków do palącego się poszycia leśnego oraz trawy na nieużytkach. Ostatnio zanotowano 9 takich zdarzeń w lasach koło: Anusina, przy drodze Drohiczyn – Sieniewice, trzy razy w Nurcu Stacji, koło Przybyszyna i Malca w gminie Ciechanowiec oraz przy ul. Piłsudskiego w Sarnakach.
22 kwietnia ściółka leśna paliła się koło nasypu kolejowego między Boratyńcem Lackim a Grabarką. Ogień zauważył przejeżdżający obok kierowca. Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy zawodowi z Siemiatycz, którzy szybko opanowali sytuację. Pomagali im przejeżdżający pobliską drogą mężczyźni. Ogień nie rozprzestrzeniał się, ale trzeba było spaloną i wyschniętą ściółkę zlać wodą, dlatego dyżurny wysłał jeszcze OSP z Moszczony Królewskiej, Oksiutycz i Słoch Annopolskich. Działania trwały 2,5 godziny.
Przyczyna pożaru – hamujący pociąg przed przejazdem. Spod kół poleciały iskry, które wznieciły ogień.
Najwięcej – ok. 8,5 hektara leśnego poszycia paliło się 23 kwietnia koło Przybyszyna, gm. Ciechanowiec. Gasiły: JRG Wysokie Mazowieckie, OSP Ciechanowiec.
Na zdjęciach pożar w lesie między Boratyńcem Lackim a Grabarką, po południu 22 kwietnia.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze