Reklama

Pensjonat Stary Rynek

25/07/2007 14:02
Dobra wiadomość. Już za kilka dni liczba miejsc noclegowych w Siemiatyczach zwiększy się o dwanaście. Przybędzie też lokal, w którym można będzie coś zjeść.


          Od pewnego czasu jeden z budynków przy Placu Jana Pawła II w Siemiatyczach ma szyld „Pensjonat Stary Rynek”. Jak się okazuje w naszym mieście przybędzie miejsce, gdzie turyści będą mogli się przespać, zjeść. Zresztą jak zapowiada właścicielka lokalu, nie tylko turyści, bo na kawę, obiad czy deser zaprasza wszystkich mieszkańców.
          O szczegóły pytamy Irenę Maciuk, właścicielkę pensjonatu:
          - Na początek pytanie, które chyba najbardziej ciekawi naszych Czytelników – kiedy otwarcie?
          - Jeśli wszystko dobrze pójdzie, dowiozą nam ostatnie meble, sanepid odbierze lokal, to już w sobotę 28 lipca. Otwarcie miało być 1 maja, jednak takie w sumie drobnostki, jak nieterminowe wykonanie balustrady, opóźnienie w dostawie mebli czy armatury ciągle odsuwały termin.
          - Kiedy powstał pomysł o pensjonacie?
          - Pomysł zrodził się chyba w lutym tego roku. Z tej racji, że właśnie mieliśmy wynajęte pomieszczenia na sklep nie mogliśmy od razu zacząć działać. A czy ciężko przystosować lokal? Ciężko, najgorzej było z centralnym ogrzewaniem, z zasobnikiem wody, musieliśmy zrobić 6 łazienek. Też odczuliśmy brak fachowców (którzy wyjechali na Zachód), ale większość prac wykonał mąż we własnym zakresie.
          - Co proponuje pani ewentualnym gościom? Ile jednorazowo osób pomieści pensjonat?
          - Do dyspozycji gości oddajemy 4 pokoje 2-osobowe, dwa 1-osobowe i jeden apartament. Jednorazowo w pensjonacie przenocuje 12 osób, z tym, że pokoje są duże i istnieje możliwość tzw. dostawki. Jeśli goście nie pomieszczą się w „Starym Rynku”, dysponujemy też 16 miejscami noclegowymi, może o trochę niższym standardzie, w naszym domu nad zalewem. Wszystkie pokoje tutaj mają jednakowy standard, wszystkie wyposażone są w telewizory z telewizją satelitarną. Na miejscu będzie też można zjeść obiad, śniadanie, kolację. Wypić kawę, zjeść deser. Pokoje są na piętrach, a na dole zrobiliśmy małą restaurację, bar. Tu może dodam, że nie zamykamy się przed mieszkańcami, którzy nie nocują w naszym pensjonacie. Zapraszamy każdego.
          - W lokalu będzie piwo?
          - Nie, piwa ani innych alkoholi nie będzie. Co więcej - w lokalu nie będzie też można palić.
          - No właśnie, tak mówimy zamiennie lokal - pensjonat. Czy naprawdę to jest pensjonat?
          - Nie staraliśmy się o kategoryzację, o specjalne przyznanie nazwy. Jednak wiemy, że nasz standard odpowiada standardowi pensjonatu dwugwiazdkowego.
          - Jakie jeszcze udogodnienia dla gości proponujecie?
          - Doba hotelowa trwała będzie od godz. 14.00 do 12.00 następnego dnia. Barek czynny będzie od godz. 10.00 do 22.00. Ale oczywiście dla gości nocujących jesteśmy w stanie zrobić wcześniej śniadanie czy przygotować późną kolację. Niestety nie będzie można przygotować sobie posiłku w pokoju, nawet nie będziemy udostępniali czajników. Za to gościom, którzy będą mieli taką potrzebę udostępniamy pralkę. A więc zapraszamy też na dłuższe pobyty.
          - W „Starym Rynku” będzie mógł zatrzymać się turysta ze zwierzęciem? Co z parkingiem?
          - Parkingi są dookoła, praktycznie późnym popołudniem już opustoszałe. Nie mamy na razie własnego, może w późniejszym terminie dostosujemy zaplecze. Jeśli chodzi o zwierzęta, myślę, że tak, po wcześniejszym uzgodnieniu. Zresztą naprawdę więcej będę mogła powiedzieć jak to wszystko zacznie się kręcić, zobaczymy jak to funkcjonuje, dopiero zaczynamy.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama