W pewnym momencie wysłużony, jeżdżący od 18 lat w OSP Zajęczniki Star 242, odmówił posłuszeństwa. Prezes miejscowej straży Mieczysław Soroczyński mówi, że już jest po kryzysie.
- Mamy takich 10 aktywnych strażaków, gotowych do wyjazdów na akcje. To młodzi druhowie. Było dobrze do lutego bieżącego roku. W połowie tego miesiąca padł silnik w naszym wozie.
W pierwszym odruchu szukaliśmy kogoś, kto by go wyremontował, ale odstręczyła nas cena podana przez jednego z mechaników. 10 tysięcy zł, to było zbyt dużo. Nasza młodzież poszperała w internecie i znalazł się silnik za 3 tysiące. Kupiliśmy, ale musieliśmy go zwrócić, gdyż nie pasował nam na ramę samochodu.
I znowu zadziałała młodzież - dziękuję Karolowi Michalskiemu i Przemysławowi Soroczyńskiemu, którzy na internecie zainicjowali zbiórkę pieniędzy na kupno silnika. Znalazł się pan z Gorzowa Wielkopolskiego, który także przez internet wyszukał silnik w Janowie Lubelskim. Pasował do naszego Stara. I na dodatek był za darmo. To był praktycznie prawie nowy silnik ze skrzynią biegów i kolumną kierowniczą. Zebrane pieniądze więc mogliśmy przeznaczyć na inne części.
Samochód był gotowy do jazdy już pod koniec marca. Nasza straż ma dobre wyposażenie, mamy nowoczesną pompę Tohatsu, jako jedyni w powiecie jeśli chodzi o OSP. Także nożyce, rozpieraki, agregat prądotwórczy, aparaty tlenowe, nomexy. Dużej pomocy udziela nam Powiatowa Straż Pożarna Siemiatycze, od nich dostaliśmy bieżnię. Pomaga też gmina.
Dziękuję naszym młodym strażakom, z których niektórzy są w OTK. Podziękowania także dla naszego komendanta Wiesława Soroczyńskiego i Kamila Soroczyńskiego. Czekamy na zawody, które, w co wierzę, odbędą się jeszcze w tym roku.
Wystarczyły dobre chęci oraz działania i strażacy z OSP Zajęczniki znów są gotowi do akcji.
Jacek Piotrowski, fot. JP
![]() ![]() |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze