W czerwcu tego roku zakończą się prace w budynku dawnego kina "Górnik" w Mielniku. Kina w tym budynku nie ma już ponad 20 lat. Przebudowa w 1/4 została dofinansowana w ramach programu "Odnowa wsi" uzyskanych przez poprzednie władze. Kwota dofinansowania – 500.000 zł. Cel – muzeum regionalne. Tak było w zamyśle poprzedniej władzy. Obecna władza stawia na Ośrodek Dziejów Ziemi Mielnickiej – miejsce o cechach muzealnych, ale pod inną nazwą. Skąd ta zmiana?
Zastępca wójta Katarzyna Turosieńska – Durlik wyjaśnia: - Zmiana podyktowana jest wieloma względami. Najistotniejsze – utworzenie muzeum musiałoby być zgodne z ustawą o muzealnictwie, a władze poprzedniej kadencji nie do końca do tego dostosowały się. Poza tym w dawnej sali kinowej pozostawiono pochyłą podłogę, co całkowicie wykluczyłoby możliwość wykorzystania tego pomieszczenia do celów wystawienniczych. Nie przewidziano również instalacji systemu alarmowego, klimatyzacji, czy drzwi antywłamaniowych. Nie pomyślano nawet o szambie. Na szczęście zdołaliśmy w porę zareagować i naprawić te błędy. Jednak wszystko to stanowi dodatkowe wydatki, których nie ujęto w projekcie, a które gmina musi teraz ponieść. Sprawą muzeum, a teraz ośrodka dziejów na bieżąco interesują się mieszkańcy gminy. Co to będzie? - Nie chcę, aby Ośrodek Dziejów Ziemi Mielnickiej był kojarzony z zakurzonymi gablotami, po obejrzeniu których zwiedzający ma ochotę szybko wyjść. Nie chcę również, by był nowoczesny tylko dlatego, że zainstalowany w nim będzie monitor komputera, na którym pojawi się prezentacja. Wystawy dotyczyć będą różnych zagadnień - geologii, historii i oczywiście ekspozycja prac Musiałowicza. Jeśli chodzi o sposób prezentacji - dwie pierwsze części mają być w pełni interaktywne, to znaczy że zwiedzający będzie mógł dosłownie dotknąć tego, z czym się zapoznaje. Chcę maksymalnie wykorzystać możliwości wystawy poprzez dioramy (modele – przyp. red.) w skali 1:1 tak, aby widz stawał się częścią wystawy, którą zwiedza. Taka forma jest w naszym kraju rzadkością, więc zapewne stanie się gratką nie tylko dla tutejszych mieszkańców – wyjaśnia Grzegorz Śnieżko, mieszkaniec Mielnika, opracowujący prezentacje do ośrodku. Jest studentem archeologii na Uniwersytecie Warszawskim. To wszystko będzie jednak kosztować. W budżecie zapisane zostały środki jedynie na ukończenie samego budynku, a nie na ekspozycje. Wójt Adam Tobota: - Przeznaczymy na pierwsze prace związane z przygotowaniem wystaw trochę pieniędzy w drugim półroczu tego roku. Myślę, że warto zainwestować i wprowadzić te koncepcje w życie, tak aby Ośrodek Dziejów Ziemi Mielnickiej mógł stanowić rzeczywistą atrakcję przyciągającą turystów. Kiedy więc możemy się spodziewać otwarcia ośrodka? - Do końca roku planujemy zakończyć projektowanie ekspozycji. Zaś w budżecie na przyszły rok będę starał się zabezpieczyć pieniądze na realizację tych projektów, głównie ekspozycji stałej i wystaw czasowych. Być może już w październiku tego roku będziemy mogli na łamach Głosu Siemiatycz zapraszać mieszkańców powiatu na wydarzenia związane z 510. rocznicą podpisania Unii Mielnickiej właśnie do budynku Ośrodka Dziejów Ziemi Mielnickiej - mówi wójt Tobota. Warto przypomnieć, że już dawno temu w organizację mielnickiego muzeum lub czegoś na jego miarę zaangażowało się mnóstwo osób. M.in. państwo Irena i Piotr Wysoccy z Mielnika zmobilizowali mieszkańców gminy do poszukiwania w swoich domach przedmiotów związanych z dawnym codziennym życiem. Efekt – tkaniny, elementy warsztatu tkackiego, narzędzia do obróbki włókna i nici, kosze, naczynia drewniane, żelazka na węgiel, sprzęt rolniczy, wyposażenie domostw. - Wśród zebranych już eksponatów mamy również obrazy światowej sławy artysty Henryka Musiałowicza, który już dawno podjął decyzję o przekazaniu mielnickiej gminie kolekcji swoich dzieł – dodaje wójt Tobota. Podsumowując - wszystko brzmi nieźle, bo część eksponatów już czeka, a adaptacja budynku trwa. Wkrótce dowiemy się, czy - jak w przypadku poprzedniej władzy - ambitne plany nie skończą się na dobrych chęciach i niedoróbkach.
Cezary Klimaszewski, tgodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze