Tradycyjnie GDDKiA w Białymstoku, oszpeciła główne ulice Siemiatycz ogławiając lipy, usuwając ok 80 - 90 procent koron drzew.
Czy tak musi być? Jak informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska:
„Nadmierne usuwanie gałęzi prowadzi do znacznego osłabienia lub nawet obumarcia drzewa. Usunięcie powyżej 30% korony drzewa powoduje istotny spadek kondycji drzewa. Dlatego w celu ograniczenia tzw. ogławiania drzew wprowadzono przepis art. 87a ust. 2 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z nim możliwe jest usunięcie gałęzi o wymiarze nieprzekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa. Przepis ten nie pozwala więc na obcinanie co roku 1/3 korony, bo inaczej w krótkim czasie drzewo mogłoby zostać całkowicie pozbawione gałęzi.
Wyjątkiem od tej zasady są prace w koronie drzewa, które mają na celu: usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych, utrzymywanie uformowanego kształtu korony drzewa, wykonanie specjalistycznego zabiegu w celu przywróceniu statyki drzewa.
Zabieg specjalistyczny przeprowadzany w przypadku naruszonej statyki, np. w wyniku silnej wichury, wykonuje się na podstawie dokumentacji, w tym dokumentacji fotograficznej, potwierdzającej konieczność przeprowadzenia takiego zabiegu. Dokumentację przechowuje się przez 5 lat od końca roku, w którym wykonano zabieg (art. 87a ust. 3). Zabiegi te powinny być wykonywane przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę i umiejętności w zakresie właściwej pielęgnacji drzew.
Zgodnie z wiedzą dendrologiczną ogólną zasadą pielęgnacji drzew jest usuwanie jak najmniejszej części korony (optymalna wielkość wynosi do 15%) i możliwie cienkich gałęzi. W ten sposób zabieg będzie miał nieznaczny wpływ na stan drzewa. Ponadto na podstawie art. 150 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie gałęzie pochodzące z sąsiedniego gruntu, po uprzednim wyznaczeniu sąsiadowi odpowiedniego terminu do ich usunięcia.
Zasady te nie są ze sobą sprzeczne, ponieważ ustawa o ochronie przyrody zawiera przepisy szczegółowe wobec przepisów Kodeksu cywilnego. Tak więc zgodnie z prawem można usunąć gałęzie przechodzące na nieruchomość, zachowując reguły wynikające z ochrony przyrody, określone w art. 87a ust. 2 ustawy, np. nie więcej niż 30% korony drzewa.
Kary za nadmierne cięcia w koronie drzewa
Cięcia w koronie drzewa przekraczające 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, podlegają karze za jego uszkodzenie w wysokości 0,6 opłaty za usunięcie tego drzewa. Usunięcie powyżej 50% korony drzewa uznawane jest za jego zniszczenie i podlega karze w wysokości podwójnej opłaty za usunięcie drzewa (art. 88 ust. 1 pkt 3 i art. 89 ust. 1).
Termin płatności kary jest odraczany na 5 lat, jeżeli stopień zniszczenia drzewa lub krzewu nie wyklucza zachowania jego żywotności. 30% kary za zniszczenie drzewa pobierane jest od razu, niezależnie od tego czy drzewo zachowa żywotność po 5 latach (art. 88 ust. 5). Wynika to z tego, że dorosłe drzewo, które straciło znaczną część korony, nie odbuduje już swojego kształtu i biologicznych funkcji, jakie posiadało przed wykonanym cięciem” (…)
Powyższe przepisy polecamy również uwadze zarządców w wielu samorządach, którzy szpecą swoje miejscowości tworzeniem z drzew pozbawionych gałęzi kołków i nic do nich nie dociera. Ani względy estetyki, ani ekologii. Czym więc się kierują?
Opr. Jn, Źródło: http://www.gdos.gov.pl, fot jn i czytelnik

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i w końcu powinni zapłacić karę. Miasto wyglada szpetnie z takimi drzewami. Skandal
i kto za to teraz beknie? Czy burmistrz wystosował pozew do dyrekcji gddkia oddział b-stok? Jeśli te kilkudziesięcio letnie drzewa padną to czy gddkia sfinansuje zasadzenie nowych ze swoich srodków?
No i w końcu powinni zapłacić karę. Miasto wyglada szpetnie z takimi drzewami. Skandal
i kto za to teraz beknie? Czy burmistrz wystosował pozew do dyrekcji gddkia oddział b-stok? Jeśli te kilkudziesięcio letnie drzewa padną to czy gddkia sfinansuje zasadzenie nowych ze swoich srodków?