O wielkim szczęściu może mówić mieszkaniec Hajnówki, który pijany zapragnął ochłodzić się w Bugu, po południu 25 lipca, podczas Dni Drohiczyna. Mimo, że poziom wody w rzece w tej okolicy jest niewielki, to wpadł w ponad dwumetrowy dół i zaczął się topić.
Ktoś to zauważył i zadzwonił na 112. Dyżurny w siemiatyckiej straży powiadomił straż pożarną w Drohiczynie. Ratownicy zaraz byli na miejscu. Do wody wskoczył druh Mateusz Warzyński, za chwilę na miejsce przyjechali Paweł i Piotr Sorokosz, też strażacy i pomogli wyciągnąć niedoszłego topielca. Zaraz przyjechała karetka i strażacy z łodzią z Siemiatycz. Nic poważniejszego się nie stało, poza rozcięciem nogi. W nogę zranił się druh Warzyński. Pomoc nadeszła w porę. Niestety, zamiast podziękowań ratownicy usłyszeli od uratowanego same niemiłe słowa.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze