Przedstawiamy kolejną wojenną sylwetkę - Bolesława Florczuka ze Skiw Małych w gminie Siemiatycze, ponownie posiłkując się udostępnioną naszej redakcji pracą dyplomową Barbary Beaty Goławskiej, jego wnuczki, pt.: „ Nieznani bohaterowie II wojny światowej z powiatu bielskopodlaskiego” obronioną w 2018r. na Wydziale Historyczno-Socjologicznym Uniwersytetu w Białymstoku.
„Bolesław Florczuk urodził się 10 listopada 1902 roku we wsi Skiwy Małe pod Siemiatyczami w powiecie Bielsk Podlaski, w rodzinie włościańskiej Albiny z d. Marciniak i Konstantego Florczuków. W 1916 roku ukończył 7–klasową Szkołę Powszechną w Narojkach. Po dwóch latach nauki zdał egzamin mistrzowski i uzyskał uprawnienia technika budowlanego. W 1923 roku został powołany do służby czynnej do XX Batalionu Saperów w 78.pp w Baranowiczach. (…)

Bolesław angażował się w życie społeczne i polityczne. Był związany z lokalnym ruchem Polskiej Partii Socjalistycznej. Przyjaźnił się z ks. Janem Auderem charyzmatycznym proboszczem parafii rzymskokatolickiej w Ostrożanach. Z racji zawodu miał szerokie kontakty w środowisku lokalnym. Z ojcem Konstantym zrealizowali szereg prac remontowo-budowlanych w okolicznych miejscowościach, np. podczas budowy kościoła w Śledzianowie wykonali wszystkie prace stolarskie, podobnie podczas remontu świątyni w Perlejewie. W 1930 roku majątek Ostrożany odziedziczył po rodzicach hrabia Tadeusz Ciecierski- prezes Towarzystwa Hodowli Koni przy Izbie Rolniczej w Białymstoku. Folwark był zaniedbany, okrojony z włości, zabudowania gospodarskie wymagały renowacji. Bolesław Florczuk, jako znany i ceniony rzemieślnik w okolicy, został zatrudniony przez hrabiego Ciecierskiego do odbudowy i remontu budynków inwentarskich w folwarku.
Wojna
Spokojne życie rodziny zmącił wybuch wojny. 31 sierpnia 1939 roku ogłoszona została powszechna mobilizacja. 37-letni wtedy Bolesław Florczuk zgłosił się do punktu mobilizacyjnego w Siemiatyczach. Jako rezerwista otrzymał przydział do Ośrodka Zapasowego 18. Dywizji Piechoty w Białej Podlaskiej. (…)
Bolesław Florczuk przed wojną należał do Polskiej Partii Socjalistycznej, a Piłsudskiego uważał ze autorytet, co na starcie (w okresie okupacji sowieckiej – przyp. MAN) kwalifikowało go do „wrogiego elementu” i narażało na szykany ze strony NKWD, o czym zapewne jeszcze nie mógł wiedzieć. (…)

Legia Podlaska
Początki oporu przeciwko nowemu sowieckiemu porządkowi sięgają pierwszych tygodni okupacji radzieckiej. (…) W powiatach Wysokie Mazowieckie i Bielsk Podlaski powstał Batalion Śmierci Strzelców Kresowych (BŚSK). Już od pierwszych dni października 1939 roku na terenie powiatu bielskiego działała Polska Organizacja Wojskowa (POW). W połowie października 1939 roku przybył tam Tadeusz Zdziechowicz z Warszawy, który znał okolicę z przeszłości, kiedy spędzał wakacje na plebanii u proboszcza w Mikuliczach k. Milejczyc. Skontaktował się z przedstawicielami rodzącego się podziemia i poinformował o zmianie nazwy z POW na Legia Podlaska. 20 października 1939 roku we wsi Lubiejki, gmina Boćki, powiat bielskopodlaski, województwo białostockie, Tadeusz Zdziechowicz, Zygmunt Popławski oraz bracia Henryk i Stanisław Korzeniewscy powołali Powstańczy Komitet Organizacyjny Ziemi Bielskiej. 8 grudnia 1939 roku we wsi Lubiejki podczas posiedzenia Komitetu Powstańczego Ziemi Bielskiej dokonano podziału powiatu na 7 obwodów: Obwód Bielski I, Obwód Mikulicki (Mikulicze-Kleszczele) II, Obwód Siemiatycki III, Obwód Drohiczyński IV, Obwód Ciechanowiecki V, Obwód Brański VI, Obwód Boćkowski VII. (…)
Bolesław Florczuk zaangażował się w działania Polskiej Organizacji Wojskowej, a następnie Legii Podlaskiej. Posiadał szerokie kontakty w środowisku lokalnym z racji tego, że zasiadał przez wiele lat w Zarządzie Spółdzielni Mleczarskiej w Siemiatyczach, był znanym społecznikiem, uchodził za dobrego fachowca w branży budowlanej. (…)
Podwójny agent
Wiosną 1940 roku, działając w konspiracji, Bolesław postanowił wykorzystać swoje kontakty i działać jako podwójny agent. Jako technik budowlany zatrudnił się z polecenia niejakiego Świętochowskiego - pracownika sowieckiej gminy (sielsowietu) w Narojkach przy rozbiórce i przenoszeniu budynków z obszaru objętego wysiedleniem w rejonie siemiatyckim. Praca u okupanta dawała Bolesławowi alibi dla działalności konspiracyjnej oraz była źródłem informacji o poczynaniach Sowietów. Pełnił nadzór nad kolejnymi etapami rozbiórek, dodatkowo był odpowiedzialny za wypłacanie robotnikom budowlanym wynagrodzenia. Po pracy wracał do domu z walizką pełną gotówki. Posiadał broń krótką. Zgromadzony materiał budowlany często był wykorzystywany do budowy szkół i budynków użyteczności publicznej. (…)
Bolesław Florczuk igrał z ogniem, działając na dwa fronty. Był narażony na niebezpieczeństwo, zarówno z strony nieostrożnych współtowarzyszy z ruchu oporu oraz sowieckich współpracowników, jak i miejscowych szpiegów i donosicieli, którzy będąc pod kuratelę sowieckiego okupanta mogli wreszcie załatwić przedwojenne porachunki z ludźmi, którzy im się narazili. Przed wojną Bolesław Florczuk pod kierunkiem inżyniera dróg i mostów z Białegostoku (mieszkał na czas budowy u Florczuków) prowadził nadzór nad budową drogi brukowanej z Siemiatycz do Ciechanowca. Pewien odcinek drogi wykonany przez robotników drogowych nie spełniał założonych parametrów. Florczuk zlecił pracownikom zdjęcie nawierzchni i położenie jej zgodnie z planami. Doszło do konfliktu, w konsekwencji którego robotnicy za niepodporządkowanie się zostali zwolnieni z pracy oraz nie wypłacono im pensji. Kiedy nastała władza sowiecka, kilku z nich przypomniało sobie o krzywdzie doznanej ze strony Bolesława Florczuka, napisali na niego donos do sielsowietu w Narojkach. W Skiwach Małych i sąsiednich wsiach działało kilku donosicieli, którzy przyczynili się do aresztowania Bolesława Florczukaw sierpniu 1940 roku. Byli to: Świętochowski z Narojk, Żelazny ze Skiw Małych oraz Kołtuniak, który był robotnikiem rolnym u Florczuków. W czasie niemieckiej okupacji podziemie zbrojne wykonało na dwóch ostatnich wyroki śmierci. Świętochowski zbiegł do Generalnej Guberni. (…)
Legia Podlaska była w stałym kontakcie z centralą w Warszawie i miała charakter czysto wojskowy. Był wytyczony szlak przez rzekę Bug do Generalnego Gubernatorstwa. Konspiratorzy mieli być zalążkiem oddziałów zbrojnych. Zbierano broń, sporządzano spisy koni, wozów, środków łączności. (…)
Aresztowania
Po ataku Niemiec na Francję w maju 1940 roku siły Legi Podlaskiej postawiono w stan pogotowia. Z Białegostoku przyszedł rozkaz o gotowości bojowej. Wzrost aktywności bojowej, zarówno Legii Podlaskiej, jak i Batalionów Śmierci Strzelców Kresowych wywołało zainteresowanie NKWD. W czerwcu 1940 roku rozpoczęły się aresztowania. Wprowadzony w grudniu 1939 roku w regionach białostockim i łomżyńskim radziecki podział administracyjny sprawił, że część południowo-wschodnia powiatu bielskopodlaskiego (rejony hajnowski, kleszczelski i siemiatycki) znalazły się w obwodzie brzeskim a pozostałe obszary (rejon bielski, brański i ciechanowiecki) w obwodzie białostockim.
Dlatego zwalczaniem Legii Podlaskiej i innych organizacji podziemnych na obszarach powiatu bielskopodlaskiego zajmowały się terenowe struktury NKWD i NKGB obwodu białostockiego, obwodu brzeskiego oraz wydziały specjalne 10 armii i wojsk pogranicznych NKWD.
Wiosną 1940 roku miała miejsce fala aresztowań wśród członków Legii Podlaskiej, które zmusiły do przedostania się na teren GG wielu działaczy tej organizacji. (…).
Bolesław Florczuk spodziewał się aresztowania. Rodzina była zorientowana, że jest członkiem ruchu oporu, chociaż nie wtajemniczał bliskich w swoje działania konspiracyjne. Często wyjeżdżał z domu. Zdarzyło się, że co najmniej raz odbył podróż do Warszawy. Postanowił podjąć próbę przedostania się przez Bug w okolicy Tonkiel do Generalnej Guberni. Przerzucaniem przez rzekę zajmował się kowal Gierasimiuk ze Skiw Małych. Był rodzinnie powiązany z ludźmi z Minczewa zajmującymi się przerzutem przez Bug na tereny zajęte przez Niemców. Był wyznaczony dzień i godzina przekroczenia granicy. Bolesław ostrzeżony, że przewoźnicy kolaborują z Sowietami, w ostatniej chwili zrezygnował. Później okazało się, że tej nocy wszyscy, którzy stawili się w umówionym miejscu w celu przeprawy przez Bug zostali aresztowani. Jednak los Bolesława był już przypieczętowany.
Na kilka dni przed aresztowaniem rodzina zauważyła zmianę w Jego zachowaniu. Był przygnębiony i małomówny. Wielokrotnie oglądał gospodarstwo oraz zasadzony przez siebie sad. Pasiekę wywiózł do krewnych do Lubieszcz koło Brańska. Bardzo dużo czasu, poświęcał trójce dzieci. Zaplanował wypad z rodziną na grzyby. Był umówiony z pracownikami na odbiór wynagrodzeń. Pomimo licznych aresztowań nie zrezygnował z pracy w deputacie w Siemiatyczach.
4 sierpnia 1940 roku, jak co dzień, udał się rowerem do pracy do Siemiatycz. Kiedy wieczorem nie wrócił do domu, zaniepokojona żona Stanisława pojechała wczesnym rankiem następnego dnia na posterunek NKWD w Siemiatyczach (obecnie sklep z akcesoriami budowlanymi przy ul. Pałacowej naprzeciwko budynku Poczty Polskiej). Przed budynkiem stał rower Bolesława. Na miejscu dowiedziała się, że mąż został aresztowany.
Funkcjonariusze usiłowali zatrzymać również Stanisławę, która wykorzystując chwilowe zamieszanie, zdołała uciec. Oprócz Bolesława Florczuka w areszcie znalazło się 10. innych mężczyzn. Miejscowi Żydzi (Chaimiuki) przekazali żonie aresztowanego, że widzieli, jak kilka dni po aresztowaniu szedł w kolumnie 11 więźniów na stację kolejową w Siemiatyczach Stacji.

Poszukiwania
Stanisława Florczuk z trójką małych dzieci oraz teściem Konstantym musiała radzić sobie sama ze sporym gospodarstwem oraz firmą budowlaną. Nie ustawała
w poszukiwaniach męża. Zwróciła się o pomoc do przyjaciela męża - siemiatyckiego adwokata pochodzenia żydowskiego. Ten skontaktował się ze znajomym mecenasem
z Mińska Litewskiego. Wszczęli procedurę poszukiwawczą. Po tygodniu do Stanisławy przyszła korespondencja z Prokuratury Republiki Białoruskiej, która zawierała informację
o aresztowanym Bolesławie. Przekazała ją niezwłocznie adwokatowi. Okazał się być osadzony w więzieniu w Brześciu nad Bugiem za działalność kontrrewolucyjną
i wszczęcie powstania zbrojnego przeciwko własnemu państwu, czyli ZSRR.
Rodzina zaczęła borykać się problemami. (…) W październiku 1940 roku matka Bolesława - Albina Florczuk otrzymała pozwolenie na odwiedziny syna w więzieniu w Brześciu. Przygotowała ciepłe ubrania oraz żywność. Po dotarciu na miejsce w pierwszej kolejności przekazała paczkę od znajomej, której syn też był osadzony, przez to niestety do syna już jej nie dopuszczono. Jedynie otrzymała potwierdzenie, że żyje. Rodzina nie mogła prowadzić korespondencji z osadzonym. Prawdopodobnie na początku stycznia 1941 roku z Brześcia trafił do więzienia w Mińsku na Białorusi.
Z sowieckich archiwów
Na podstawie dokumentów archiwalnych znajdujących się w Państwowym Archiwum w Mińsku Dyrektor Państwowego Archiwum w Mińsku G.I. Laszuk w piśmie
z 12 września 1996 roku skierowanym do wnuczki Bolesława poszukującej informacji o zaginionym dziadku, poinformował (dokonano tłumaczenia), że:„W Państwowym Archiwum w Mińsku są dokumenty o tym, że Florczuk Bolesław s. Konstantego 28 stycznia 1941 r. był oskarżony podczas zamiejscowego posiedzenia Rady Wojennej Sądu Najwyższego ZSRR zgodnie z 64 i 76 paragrafem Kodeksu Karnego BSRR skazany na najwyższy wymiar kary – rozstrzelanie.”
W kolejnym piśmie, tym razem z Prokuratury Republiki Białorusi z dnia 11 października 1996 roku, pozyskanym przez wnuczkę skazanego, podane są bardziej szczegółowe informacje odnośnie poszukiwanego:
„Prokuratura Białorusi w związku z wcześniejszym zawiadomieniem obywatelki z Polski – Beaty Goławskiej prześledziła sprawę Florczuka Bolesława s. Konstantego 1900 r. urodzenia, do aresztu zamieszkałego we wsi Skiwy Małe, powiat Siemiatycze, województwo białostockie.Florczuk B[olesław]. był aresztowany 4 sierpnia 1940r. i oskarżony o to, że wraz z innymi osobami (w sprawie wymienia się 21 osób) okazał się jednym z dowodzących utworzonego na terytorium okręgu brzeskiego i białostockiego „Legionu poleskiego”. Ta organizacja, centrum, której znajdowało się w Warszawie, obrała cel drogą powstania zbrojnego obalenie władzy sowieckiej i utworzenie Polski z granicami do 17 września 1939r. Osoby, o których mowa w sprawie, praktycznie zajmowały się werbowaniem nowych członków organizacji, tworzeniem nowych powstańczych oddziałów, gromadzeniem broni i amunicji na potrzeby działań wojennych. Podczas rewizji niektórym dowódcom były odebrane listy członków organizacji, tekst przysięgi, broń. Rada wojenna Sądu Najwyższego ZSRR 28 stycznia 1941r. Florczuka wraz z innymi osobami skazała na rozstrzelanie. Danych o wykonaniu wyroku nie udokumentowano, nie ma wiadomości o dalszym losie skazanego. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Białoruś rehabilitacji Florczuka i innych wymienionych w sprawie osób odmówiono w związku z udokumentowaniem ich winy.(…).”
W wykazie spraw prowadzonych przez organ NKWD Zachodniej Białorusi i Ukrainy, tom 7, str. 181, pozycja 17 figuruje Bolesław Florczuk s. Konstantego. Wykaz ten został pozyskany przez Departament Prokuratury Ministerstwa Sprawiedliwości RP od władz rosyjskich. Jest to wybór z Księgi Rejestracji Spraw Archiwalno-Śledczych NKWD ZSRR. Z 21 oskarżonych w sprawie karno-śledczej o członkostwo w kontrrewolucyjno-powstańczej organizacji Legion Poleski (nazywana zamiennie Legią Podlaską) tylko 3 osoby uniknęły kary śmierci, pozostali otrzymali najwyższy wymiar kary – śmierć przez rozstrzelanie, a byli to: Kossarski Czesław, Zaniecki Jan, Skurczyński Bolesław, Karpisz Karol, Kosiński Stanisław, Osiński Jan, Świcz Władysław, Karczewski Piotr (10 lat łagru), Pawlak Stanisław, Olida Kazimierz, Kaczan Mikołaj, Machuła Antoni (10 lat łagru), Rybałtowski Antoni, Podsiadłowicz Jan, Florczuk Bolesław, Pykało Antoni, Miłkowski Aleksander, Studnicki Edward, Kołosiejuk Czesław (10 lat łagru), Więckowski Bolesław, Mańko Antoni.
Drogomistrz Czuchta z Czartajewa osadzony razem z Bolesławem Florczukiem w Brześciu,osądzony za działalność konspiracyjną, otrzymał wyrok do 5 lat więzienia
i wrócił do domu. Po wojnie skontaktował się z żoną Florczuka. Potwierdził, że miał kontakt z Bolesławem w Brześciu. Krzyżyk na drzwiach miał sugerować wyrok śmierci. Z relacji Czuchty wynikało, że na drzwiach celi Bolesława był krzyżyk. Nigdy więcej się już nie spotkali. (…) Od stycznia 1941 roku nie było już żadnych wieści o aresztowanym Bolesławie. (…)
Stanisława wiedziała o wywózkach i spodziewała się deportacji po aresztowaniu męża. Przygotowywała prowiant. Suszyła chleb na suchary, wytapiała słoninę na smalec, gromadziła ubrania i cenne przedmioty. Wielu znajomych z rejonu siemiatyckiego wywieziono w 1940 roku. W maju 1941 roku Stanisława Florczukdowiedziała się od zaufanego urzędnika sielsowietu w Narojkach, że jest na liście deportacyjnej. (…)
Wśród ok. 24 tys. aresztowanych i skazanych na 20 lat zsyłki z tzw. Zachodniej Białorusi znalazła się żona Bolesława Florczuka- Stanisława z trójką dzieci: 6-letnią Stanisławą, 5-letnią Marią i 3-letnim Janem oraz 70-letnimteściem Konstantym. 20 czerwca 1941 roku o świecie na kolonię do Skiwy Małych, gdzie mieszkali Florczukowie, przybiegła Marianna Jurkowska z Miłkowic Maćków, matka Stanisławy z wieścią, że jedzie po nią samochód z funkcjonariuszami NKWD. (…) Około godziny 10 rano na podwórko wjechał sowiecki samochód ciężarowy, do domu wtargnęli funkcjonariusze NKWD z rozkazem aresztowania Stanisławy Florczuk, żony „kontrrewolucjonisty”. (…)
Po powrocie ( rodziny z wywózki- przyp. MAN) okazało się, że Bolesław Florczuk nie wrócił do domu i jest osoba zaginioną. W związku z tym, iż działał w organizacji zwalczającej sowiecką dominację po 17 września 1939 roku na anektowanym terytorium Rzeczpospolitej, rodzinie nie przysługiwały żadne świadczenia dla osieroconych dzieci. Poszukiwania przez Polski Czerwony Krzyż nie przyniosły żadnych rezultatów. W 1996 roku pod długich staraniach rodzina otrzymała z archiwów w Mińsku, Brześciu i Moskwy pierwsze pisemne potwierdzenie o uwiezieniu i skazaniu Bolesława na śmierć za działalność antysowiecką. Sąd Najwyższy Republiki Białorusi w 1996 roku uznał Bolesława Florczuka niepodlegającym rehabilitacji. Archiwa milczą o miejscu pochówku. Rodzina w dalszym ciągu poszukuje informacji. Podejmowane są działania mające na celu uzyskanie zgody na wgląd do akt sprawy. (…)
opr. MAN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze