Reklama

Nie chcą kurników w gminie Sarnaki

6 lat temu mieszkańcy gm. Sarnaki walczyli przeciw mającej powstać na ich terenie biogazowni. Teraz zawiązali komitet protestacyjny przeciwko kurnikom i chlewniom, planowanym w ich gminie.

W poprzednim numerze pisaliśmy o wyborach sołeckich w Sarnakach, 16 kwietnia, na których wójt Grzegorz Arasymowicz poinformował o wszczętych postępowaniach w sprawie budowy 9 kurników na działce pomiędzy Sarnakami a Grzybowem i 3 chlewni na Kolonii Plosków, za Chybowem. Tydzień później, 24 kwietnia, sołtys Sarnak zorganizowała w tej sprawie spotkanie dla mieszkańców gminy. Przyszło ponad 120 osób.

 Wójt przypomniał, że jest bardzo duże zainteresowanie inwestorów, by stawiać tego typu obiekty.

- Kilku już o to pytało. Ja nie chcę nic robić przeciw mieszkańcom, ale jako wójt muszę działać zgodnie z literą prawa i wszczynać procedury. Wpłynął wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. W tym temacie wypowiedzą się też Wody Polskie, sanepid i inne jednostki. Na razie procedura jest wszczęta, wysłaliśmy dokumenty do tych różnych instytucji. Nie wiem jaką wydam decyzję, ale na pewno nic nie zrobię przeciwko państwu - deklarował wójt Arasymowicz. - Cała procedura jest dość skomplikowana, pracochłonna, potrzebująca wielu uzgodnień. Nasz nowy prawnik jest specjalistą m.in. od postępowań administracyjnych, wiec ta pomoc też będzie większa. Wiem, że państwo pamiętacie protest w sprawie gazowni, w którym ja też uczestniczyłem. Zachęcam do interesowania się poszczególnymi etapami procedowania tego postępowania, sąsiedzi działek są stronami w postępowaniu. Zachęcam zrzeszania się w stowarzyszenie, które też może brać udział w postępowaniu na określonych zasadach. Na ostatniej komisji (posiedzenie komisji rady gminy - ak) też był poruszony ten temat i jak zrozumiałem radni jednogłośnie chcą podjąć na najbliższej radzie uchwałę intencyjną przeciwko budowie kurników. Są też inne sposoby - można zmienić studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego - podpowiadał Arasymowicz. - Z mojej strony zapewniam - nie zrobię nic przeciw mieszkańcom. Mogę obiecać, że będziecie państwo na bieżąco informowani. Strony też będą mogły składać wnioski. Wszystkie informacje będą udostępnianie, zawiadomienia będą na stronie urzędu gminy.

Reklama

Tu zaprotestowała Małgorzata Korbut: - Proszę powiedzieć od kiedy są wszczęte te postępowania, dlaczego nie ma żadnej informacji, że przez przypadek, dzięki pani sołtys dowiadujemy się o takich sprawach. Drugie pytanie - słyszałam, że kurników ma być 15, że wpłynął wniosek na kolejnych 6 w okolicach Grzybowa, czy to prawda? Dlaczego nie ma żadnej informacji na stronie urzędu? 6 lat temu, kiedy wspólnie walczyliśmy z biogazownią zarzucał pan to wójtowi Lipce, a teraz tak samo pan robi. O chlewniach już dawno powinna być informacja na stronie, po 2 tygodniach od złożenia wniosku. Nie było czasu poinformować społeczeństwa? Mieszkańcy Hołowczyc zdrowiem przypłacili walkę z biogazownią, a teraz szykuje się powtórka z rozrywki.

Reklama

        Wójt zaprzeczył jakoby wpłynął inny wniosek na budowę kurników. Wniosek dotyczący dyskutowanych 9 wpłynął 15 kwietnia br., pierwsza informacja poszła do mieszkańców na zebraniu sołeckim - dzień później. Natomiast wniosek na budowę chlewni wpłynął we wrześniu ub.r. kiedy przewodniczącą rady gminy była właśnie Małgorzata Korbut, a wójtem Andrzej Lipka.

        - Jest nas naprawdę dużo, sama jestem zaskoczona że tak dużo ludzi przybyło, i uważam, że dyskusja jest bezcelowa, bo wszyscy jesteśmy przeciw. Nie chcemy tutaj kurników, pana rola, by to zablokować - podsumowała Halina Górecka.

Reklama

        Jedna z mieszkanek opowiedziała o swojej walce z planowanymi jakiś czas temu w sąsiedztwie jej posesji 8 kurnikami, które w efekcie nie zostały wybudowane. Podkreślała brak wsparcia ówczesnych władz gminy i siedleckiej ochrony środowiska.

        - Wizja była tak, że tuż przy moim domu mam mieć 8 kurników. Nic tylko pakować się i wyprowadzać. Zebraliśmy 500 podpisów, otrzymałam jedynie wsparcie od Małgorzaty (Korbut - ak). Już dziś trzeba działać oprotestowywać jak się tylko da, pilnować terminów, by nie przegrać.

Reklama

        - Problem też polega na tym, że raport oddziaływanie na środowisko, podstawę wydania decyzji wójta, zamawia inwestor i płaci za ten raport - przypomniała Małgorzata Korbut. - Już nawet nie chcę sobie przypominać sytuacji z biogazownią, ale przeanalizowaliśmy ten raport - kartka po kartce. Przepisany był z internetu, ktoś, kto go sporządzał, nigdy nie był na naszym terenie, wręcz nawet jako źródło niektórych informacji - np. opis fauny i flory - podawał internet. Przecież tu mamy park krajobrazowy, dolinę Bugu, Naturę 2000. Dzięki temu, że przeanalizowaliśmy raport, udało nam się odwołać i skutecznie zaprotestować.

        Ostatecznie zawiązał się komitet przeciwko budowie chlewni i kurników, w składzie: Małgorzata Korbut, Barbara Zawistowska, Irena Kamińska, Mieczysław Bartoszewski, Sylwia Piotruk i Ewa Chybowska.

Reklama

        Planowane jest spotkanie z inwestorem. Do tematu będziemy wracać.

       Anna Kondraciuk fot. ak

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wegetarianin - niezalogowany 2019-04-28 14:32:18

    Nie chcemy!!!,bo nasza okolica jest piękna ,pachnąca i niech taka zostanie! Jak mi jedna Pani powiedziała "przyjechałam z Warszawy żeby tu mieszkać,jak będą kurniki wypada mi wracać bo tam bedzie zapach przyjemniejszy"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-28 22:29:38

    Ja tu sobie skrzydełka i udka na grillu, a tu smród z kurnika. Kto to widział! Niech śmierdzi gdzie indziej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kogut odmieniec - niezalogowany 2019-05-03 06:25:20

    Kurniki muszą powstać, jest to gwarancją rozwoju.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama