Gospodarstwo Karolina mieści się we wsi Huba, w gminie Czorsztyn. Daleko stąd, w Pieninach. Jak to się stało, że właściciel gospodarstwa „Karolina”, Zbigniew Konopka, przyjechał z córkami Martyną i Karoliną do hajnowian - Bogusławy Czarkowskiej i Tomasza Onikijuka i spotkał się z mieszkańcami powiatu hajnowskiego?
Zbigniewa Konopkę spotkałam w Kleszczelach, w ośrodku kultury Hładyszka. Opowiadał o swoich stronach, o różnorodności kulturowej. - Jeńcy tatarscy byli osadzani w Sromowcach. Mamy także potomków osadników francuskich, w okolicach Nowego Targu. Tam byli sprowadzeni cystersi, bo cystersi na ówczesne czasy prowadzili nowoczesną gospodarkę rolną. Oni za sobą przywieźli całą wioskę francuską. Mamy także węgierskie osadnictwo i żydowskie, nawet cygańskie. Narodowości mamy mnóstwo. 2 km ode mnie jest zupełnie inny świat, bo to miejscowości spiskie, niepodhalańskie. Spiskie kiedyś należały do państwa węgierskiego, teraz należą do polskiego, więc tam bardziej gwara słowacka niż nasza podhalańska. Po miejscowości rozróżniamy kto skąd pochodzi.
To tak jak u nas, na Podlasiu – powiedz swoją gwarą, a ja ci odpowiem skąd pochodzisz.
Panie Zbyszku, a jakie pan ma korzenie? - zwracam się do górala Konopki.
- Mieszane. Ojciec jest ze strony wołoskiej, a ze strony mamy można by doszukać się różnych korzeni – odpowiada Zbigniew Konopka. - Niewykluczone, że znaleźlibyśmy jakiegoś Niemca, jakiegoś zwykłego chłopa z Galicji. Bo miejscowość Huba, z której pochodzi ta część mojej rodziny, była założona przez 4 gospodarzy, wysoko w górach, daleko od świata i właściwie nie wiadomo skąd oni tam przywędrowali na początku XVII wieku. Teraz wieś liczy niewiele ponad 100 mieszkańców i jest to najmniejsza wieś w gminie Czorsztyn.
Tomasz Onikijuk to fotograf i filmowiec. Od lat wypowiada się obrazem. Jego filmy można podziwiać na YouTube. Bogusława Czarkowska jest plastykiem grafikiem. Jej pasją zawsze było malarstwo i płaskorzeźba. Obecnie zajmuje się aranżacjami i dekorowaniem wnętrz. W internecie i w folderach górala Konopki można zobaczyć zdjęcia oryginalnie urządzonego wnętrza ręką Bogusławy. Tych dwoje artystów stworzyło most kulturalny między Pieninami a Podlasiem.
- Pojechaliśmy w góry i dla Zbigniewa Konopki nagrywaliśmy filmy promocyjne – opowiada Bogusława Czarkowska. - Potem w nagrodę mogliśmy u niego pomieszkać i zaproponowaliśmy, aby do nas przyjechał, u nas pomieszkał i także się wypromował. Takich spotkań promocyjnych w powiecie hajnowskim było aż pięć, wszystkie udane. Teraz, gdy Zbyszek wróci do domu, będzie nas promował. W ten sposób robimy taki most. Tak sobie pomyśleliśmy.
- Z Bogusią i Tomkiem poznaliśmy się na wiosnę. Dałem w internecie ogłoszenie, na Facebooku – chętnych do propagowania rejonu zapraszam na pobyt u mnie, który sfinansuję. No i zgłosili oni, wygrali mój konkurs. Zrobili mi filmiki, które można znaleźć w internecie, można znaleźć po nazwisku, jest trochę filmików na moim profilu na YouTube, na Facebooku, mam też stronkę www.
Super pomysł na promocję.
- Jeden odcinek jest o raftingu przełomem Dunajca. Zapraszam – kontynuuje Zbigniew Konopka. - Bogusia mi przerabiała chatę, tu jest zdjęcie. U mnie niedużo miejsc, ale okolica jest fajna. Mogę pomóc nawet jako przewodnik, chętnie. Proszę, tu informator gminy Czorsztyn, tutaj jest nasze gospodarstwo zaznaczone, na mapce. Gospodarstwem agroturystycznym zajmuję się jakieś 8 lat. Trochę się włóczyłem po świecie i się zeszło.
Podczas każdego z pięciu spotkań z mieszkańcami powiatu hajnowskiego pan Zbyszek opowiadał o swoich górach, a Bogusia i Tomek wyświetlali swój film, zrealizowany w górach.
Zapytałam Zbigniewa Konopkę o wrażenia z kontaktu z Podlasiem i ludźmi z naszych stron.
- Jesteście fantastyczni – chwali Zbigniew Konopka. - Byliśmy przyjęci przez nadleśniczego, w leśniczówce. Całkiem bezinteresownie ruską banię nam uruchomił i bawiliśmy się. Jesteście bardzo gościnni ludzie, bardzo fajni. Miejsca też ładne, tylko trochę płaskawo. Poza tym super. Żubry jakoś przed nami uciekały, nie wiem dlaczego. Na dalszą część opowieści zapraszam w góry.
Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze