100 strzelonych bramek, 70 zdobytych punktów, 23 zwycięstwa na 30 spotkań - to bilans MKS-u Mielnik występującego w sezonie 2012/13 w podlaskiej klasie okręgowej, zakończonym awansem do wyższej klasy rozgrywek - IV ligi.
Sezon bardzo udany, bo na 3 kolejki przed jego zakończeniem podopieczni trenera Radosława Kondraciuka zapewnili sobie ten awans. Tak udanego sezonu mielnicka drużyna nie miała od lat, zapewne dlatego, że grała w klasie najniższej od lat. Czy to jedyna przyczyna dobrej gry i awansu? - pytamy trenera Kondraciuka. Co teraz? Jaki to był sezon?
- Można być tylko zadowolonym z naszej postawy i wyników - mówi trener Radosław Kondraciuk - tym bardziej że awans zapewniliśmy sobie 3 tygodnie wcześniej przed końcem ligi. Można było wypaść jeszcze lepiej, bo końcówka - trzy ostatnie kolejki w naszym wykonaniu nie były takie, jakie zakładaliśmy, ale przyczyn należy szukać w tym, że dałem odpocząć kilku kluczowym zawodnikom ze względu na urazy i inne sprawy. Niech będą w pełni sprawni od początku zbliżającego się sezonu. Podsumowując - na obecne warunki organizacyjno - sportowe uważam, że sezon był udany i wykonaliśmy dobrą robotę. Zresztą taki zakładaliśmy cel.
- Bilans bramkowy jest do pozazdroszczenia. Czego to efekt?
- Faktycznie, to rzadkość, że na takim poziomie rozgrywek jakaś drużyna strzela w sezonie sto goli. Kluczem do tego były personalia. Jesienią bardzo skuteczny był napastnik Zabielski, wiosną ponad przeciętność wyrósł drugi nasz napastnik Grzegorz Gołubkiewicz. Ale obie linie - ataku i pomocy można uznać za kreatywne i wszechstronne w ofensywie. Nie zakładałem takiego bilansu, bo ligę uważałem za mocną. Poza tym graliśmy równo, czyli bez wahań formy.
- Wyróżnienia indywidualne? Kto wyrósł ponad przeciętność? Kto zawiódł?
- Tych, którzy wypadli poniżej oczekiwań z reguły nie wymienia się i ja też przy tym zostanę. A wyróżniłbym przede wszystkim wspomnianych napastników, którzy razem strzelili ponad 40 goli. Nie zawiódł również też reżyser gry Tomasz Jakubiec. W drugiej rundzie duży spokój i doświadczenie w nasze szeregi obronne wprowadził pozyskany zimą bramkarz Łukasz Chojak, którym kilka lat wcześniej interesował się trener kadry Polski do lat 16.
- Kadra - co pół roku w większym lub mniejszym zakresie zmienia się? Jak będzie teraz?
- Taka jest specyfika klubu z małej miejscowości. Postawiliśmy na taką kadrę i w takim kształcie staramy się ją zachować, mimo że w drużynach piłkarskich jakaś mała rotacja jest wskazana. Teraz - chyba pierwszy raz od wielu lat - dużo zmian nie będzie. Na pewno odejdą: Paweł Kamiński, Paweł Zabielski, Szczepan Adamczyk, prawdopodobnie swoją wieloletnią przygodę z piłką zakończy Rober Rokosz. Z powodu kontuzji prawdopodobnie nie zagra też Jakub Andryszek. Z kolei zasilą nas wracający z wypożyczenia drohiczynianie Mateusz Borzym i Krystian Dawidziuk. Wszystkie ubytki będziemy chcieli uzupełnić piłkarzami prezentującymi zbliżony poziom. By promować miejscowość poprzez sport - trzeba korzystać z zawodników z zewnątrz. Wtedy będzie to jakiś poziom rozgrywek, albo nie będzie nic. Bo jak zapewne wszyscy wiedzą - na bazie młodzieży z gminy Mielnik nie da się utworzyć zespołu na taką klasę rozgrywek. Na razie władze klubu i gminy przyjmują strategię promocji przez sport, stąd takie a nie inne personalia w drużynie.
- Okres przygotowawczy? Spotkania kontrolne?
- Zaczynamy 22 lipca w Mielniku. Mamy plan gier kontrolnych, z których mam nadzieję wszystkie uda się rozegrać na własnym boisku. Podczas okresu przygotowawczego będziemy przyglądać się kilku zawodnikom, chcę też aby do zespoły dołączyli dwaj juniorzy - Szwejkus i Łempicki.
- Cel IV-ligowy?
- Górna połowa tabeli. Jeżeli uplasujemy się wyżej niż na ósmym miejscu, to z postawy zespołu będę zadowolony.
Plan meczów kontrolnych MKS-u: 26 lipca z Kolejarzem Czeremcha, 28 lipca z LZS Narewka, 4 sierpnia turniej w Węgrowie, 7 sierpnia z juniorami TOP 54 Biała Podlaska, 10 sierpnia z Miedzianką Miedzna.
Rozgrywki ligowe startują w weekend 17 - 18 sierpnia.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze