Co najmniej od pół roku stowarzyszenie MKS Cresovia Siemiatycze poważnie narusza swój statut, działając z naruszeniem prawa. Praktycznie klub pozbawiony jest ważnej komisji, która m.in. zobowiązana jest do prowadzenia wewnętrznej kontroli gospodarki finansami i majątkiem. Ubiegłoroczne wybory W czerwcu 2009 r. odbywa się Nadzwyczajne Walne Zebranie Stowarzyszenia MKS Cresovia Siemiatycze. Zebrani wówczas członkowie wybierają nowy zarząd i komisję rewizyjną. Nowe władze odważnie decydują się przejąć klub w trudnej sytuacji. Wówczas nikt inny nie chciał przejąć sterów od ustępującego zarządu. W skład nowego zarządu wchodzą: Mirosław Sołomacha (prezes), Dariusz Łowicki (wiceprezes), Stanisław Świderski, Józef Olszewski i Aleksander Mudel (członkowie zarządu). Członkowie stowarzyszenia wybierają również komisję rewizyjną w składzie: Jan Kiszczyński (przewodniczący), Janusz Marchel i Dariusz Sacharczuk (członkowie).
Przewodniczący rezygnuje W ubiegłym roku, po około 3 miesiącach po wyborach, z członkostwa w komisji rewizyjnej rezygnację składa Jan Kiszczyński. Taką informację pisemnie przekazuje zarządowi. Przez najbliższe kilka miesięcy komisja nie zbiera się na posiedzenia i nie kontroluje działalności klubu. W styczniu tego roku w sali SOK odbywa się walne zebranie sprawozdawcze stowarzyszenia. Na posiedzenie nie przychodzą członkowie komisji rewizyjnej i nie przedstawiają swojego sprawozdania z działalności klubu za 2009 rok (statut tego nie wymaga). Być może na 7 dni przed walnym nie zostali przez zarząd skutecznie poinformowani o zebraniu. Sprawozdanie finansowe i organizacyjne przedstawia prezes, a garstka członków stowarzyszenia udziela absolutorium.
Kolejna dymisja Z dniem 1 marca 2010 roku rezygnację z udziału w komisji rewizyjnej składa Janusz Marchel. Pismo przekazuje do klubu. Od tego dnia jedynym członkiem, pierwotnej 3-osobowej, komisji rewizyjnej jest Dariusz Sacharczuk. Niewykluczone, że on też w tym roku zrezygnował.
Rażące naruszenie statutu Co najmniej od pół roku komisja rewizyjna zgodnie ze statutem nie istnieje, a od roku nie prowadzi kontroli działalności klubu! Prawnie komisja rewizyjna jest bardzo ważnym organem stowarzyszenia, odrębnym od organu zarządzającego, powołanym do sprawowania stałej kontroli nad działalnością stowarzyszenia. Statut tego stowarzyszenia mówi, że komisja rewizyjna składa się z 3 osób. Tak więc w momencie rezygnacji Jana Kiszczyńskiego pozostali członkowie powinni uzupełnić skład o inną osobę. Dlaczego tego nie zrobili? Pytanie - czy ostateczną i jednoznaczną informację o rezygnacji przewodniczącego Kiszczyńskiego otrzymali od zarządu. W marcu 2010 roku, kiedy rezygnację z komisji rewizyjnej złożył kolejny członek Janusz Marchel, bezwzględnie komisja lub zarząd klubu powinien pilnie zwołać Nadzwyczajne Walne Zebranie. Jednak przez 6 miesięcy nikt tego nie zrobił. Statut mówi jednoznacznie, że tylko jedna osoba może być zmieniona w komisji rewizyjnej wybranej przez Walne Zebranie członków stowarzyszenia. W tym przypadku już 2 członków zrezygnowało. Wymagana prawem komisja rewizyjna stowarzyszenia nie istnieje od pół roku. Najprawdopodobniej złamany jest 41 i 43 paragraf statutu stowarzyszenia. Klub pozbawiony kontroli Zgodnie z paragrafem 42 statutu komisja rewizyjna co najmniej raz w roku w klubie powinna przeprowadzić kontrolę: gospodarki finansami i majątkiem klubu, realizacji zasad pełnego wewnętrznego rozrachunku, zasadności pod względem formalno - prawnym zaciągniętych zobowiązań i zawartych umów cywilnoprawnych, sprawdzić obieg i jakość prowadzonej dokumentacji finansowej. Komisja rewizyjna nie przeprowadziła żadnej kontroli od ponad roku. Starosta, burmistrz, walne zebranie Starosta natychmiast powinien przeprowadzić kontrolę działalności stowarzyszenia, gdyż zgodnie z ustawą "Prawo o stowarzyszeniach” prowadzi nadzór nad stowarzyszeniami. Sprawą powinien wnikliwie zainteresować się też Urząd Miasta Siemiatycze, gdyż na ten rok z kasy miasta przekazana ma być niebagatelna kwota 90.000 zł dotacji. Trudno powiedzieć, kto powinien teraz zwołać Nadzwyczajne Walne Zebranie. Teoretycznie może to zrobić zarząd, ale nieistniejąca komisja rewizyjna nie będzie mogła sporządzić sprawozdania z działalności klubu, finansów i wystąpić z wnioskiem o udzielenie absolutorium zarządowi. Wadliwa decyzja W czerwcu w mediach i na oficjalnej stronie internetowej klubu pojawiła się informacja, że cyt. „Decyzją zarządu MKS Cresovia klub zawiesza swoją działalność. Przyczyna - marginalne i nieodpowiednie traktowanie klubu przez Podlaski Związek Piłki Nożnej - między innymi brak oficjalnej odpowiedzi na temat rozstrzygnięcia meczu z Dębem Dąbrowa Białostocka”. Zgodnie ze statutem zarząd stowarzyszenia nie ma prawa zawiesić działalności klubu. Jedynie walne zebranie członków stowarzyszenia może podjąć uchwałę o jego rozwiązaniu (par. 35 stowarzyszenia). Długi rosną Stowarzyszenie zalega od pół roku między innymi dla PKS Siemiatycze za transport kwotę około 3.700 zł. Nieoficjalnie wiemy, że trener drużyny seniorów nie otrzymuje wynagrodzenia co najmniej od maja. Pytanie, czy problemy z wypłatami wynagrodzenia są zgodne z tegoroczną umową zawartą pomiędzy MKS Cresovia i miastem Siemiatycze, na dofinansowanie rozwoju sportu kwalifikowanego? Prawdopodobnie jest to część zobowiązań klubu. Potrzeba naprawy Sytuacja organizacyjna w stowarzyszeniu wydaje się być niepokojąca. Kto jest odpowiedzialny za rozgardiasz? Naprawieniem obecnego stanu i ewentualnym wyciągnięciem konsekwencji powinno zająć się Walne Zebranie, które jest najwyższą władzą tego klubu. Zdaniem prezesa - Według mnie komisja rewizyjna nadal istnieje w składzie Jan Kiszczyński, Janusz Marchel, Dariusz Sacharczuk. Nie wiem, czy zbierają się na swoje posiedzenia, gdyż zarząd nie interesuje się tym, co robi komisja rewizyjna - mówi Mirosław Sołomacha, prezes zarządu MKS Cresovia. - Jest to odrębna jednostka. Ja jako prezes nie mam wpływu na komisję rewizyjną. Jeśli doszło tam do jakiś zmian osobowych, to oni powinni zwołać Nadzwyczajne Walne Zebranie. Takie jest moje zdanie. Nie jestem do końca przekonany do tego, że to akurat zarząd ma przyjmować ewentualną rezygnację poszczególnych członków komisji rewizyjnej. Niedługo jako zarząd zamierzamy zwołać walne zebranie i nie wiem jak komisja rewizyjna się wytłumaczy.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze