Reklama

Mielnik - Wyniki badań archeologicznych

14/01/2014 21:19

W dniach 29 czerwca – 26 lipca 2013 roku w Mielniku, pod patronatem Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk (IAE PAN), przeprowadzono archeologiczne badania wykopaliskowe.

Prace te stanowiły kontynuację wykopalisk podjętych w roku 2012 (zob. artykuł zamieszczony w „Kurierze Podlaskim – Głosie Siemiatycz”, nr 896, z 12.09.2012 roku). Poprowadzili je dr Michał Dzik oraz mgr Grzegorz Śnieżko. W wykopaliskach udział wzięli studenci Instytutu Prahistorii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz doktoranci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Badania sfinansowano przy wsparciu IAE PAN w ramach trzeciej edycji konkursu Adulescentia est tempus discendi oraz ze środków własnych prowadzących badania i sponsora prywatnego.

Reklama

W roku bieżącym kontynuowano prace na stoku jednego z dwóch znajdujących się na cmentarzu prawosławnym wałów. Ponadto rozpoznaniu poddany został sad parafii prawosławnej, znajdujący się pomiędzy cmentarnym parkanem a pagórkiem z cerkwią pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. W tym bowiem miejscu spodziewaliśmy się istnienia w okresie średniowiecza osady lub cmentarza, z którego rozwinęła się obecnie użytkowana nekropola.

Tegoroczne badania przyniosły bardzo interesujące rezultaty. Na skraju znajdującego się na cmentarzu, częściowo zniwelowanego wału odsłonięto ślady drewnianych umocnień oraz zasypaną fosę, której dno znajdowało się na głębokości ponad 3,5 metra od obecnej powierzchni terenu. Odkrycia te potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia dotyczące funkcji, które spełniało badane założenie, a także przyniosły nowe informacje o jego konstrukcji. Obecność fosy niewątpliwie świadczy o chęci zwiększenia walorów obronnych zabezpieczonego wałem grodu. Co więcej, stwierdzony w wykopie układ nawarstwień pozwolił na wyróżnienie dwóch faz funkcjonowania fosy. W pierwszej z nich była ona płytsza i istniała w sposób niezakłócony przez pewien czas (trudny do określenia na tym etapie badań), o czym świadczyły warstwy spływowe i zastoiskowe, które zdążyły się odłożyć na jej dnie. W pewnym momencie fosę pogłębiono i poszerzono. Najbardziej prawdopodobną interpretacją tej obserwacji jest panujące wówczas poczucie nadciągającego zagrożenia, które wymusiło poprawienie walorów obronnych grodu. Co ciekawe, w odnowionej fosie nie doszło już do odłożenia się warstw zastoiskowych i spływowych - w krótkim czasie po jej wykonaniu wał broniący gród został bowiem częściowo zniszczony, a fosa zasypana. Wydaje się prawdopodobne, że było to efektem działań wojennych, w wyniku których najeźdźca zniszczył lub nakazał zniszczenie wałów obronnych Mielnika.

Reklama

Kiedy mogły mieć miejsce owe wydarzenia? Wyniki badań z 2012 r. pozwalają przyjąć, że do wzniesienia zbadanych wałów obronnych doszło najwcześniej z końcem XII wieku. Zlecone we wrześniu 2013 r. analizy radiowęglowe próbek spalonego drewna pobranych z dna fosy wskazują, że do jej pogłębienia oraz – wkrótce potem – jej zasypania i częściowego zniszczenia jednego z wałów, doszło zapewne w drugiej połowie XIII wieku lub w pierwszych latach kolejnego stulecia. Bez wątpienia był to czas niespokojny. Zachowane źródła pisane informują nas między innymi o najazdach bałtyjskich Jaćwingów oraz Litwinów na te tereny. W kontekście wyników naszych badań szczególną uwagę zwracają wydarzenia opisane pod 1259 r., kiedy to mongolski wódz Burundaj nakazał królowi Rusi, Danielowi Halickiemu (władającemu w tym czasie Mielnikiem) zniszczenie wszystkich, należących do niego grodów. Czy odkryte ślady archeologiczne mogą być świadectwem tych właśnie wydarzeń? Nie jest to wykluczone, ale na jednoznaczne wnioski jest jeszcze za wcześnie. Możemy mieć nadzieję, że pewniejsze rozstrzygnięcia przyniosą w tym względzie dalsze badania oraz pełne opracowanie wyników dotychczasowych prac.

Ważne obserwacje poczyniono również dzięki badaniom w sadzie parafialnym. W pierwszej kolejności został on rozpoznany nieinwazyjną metodą geomagnetyczną (prace przeprowadziła firma Prodigi – informacja na ten temat ukazała się w artykule Mielnik. Badań przeszłości ciąg dalszy, „Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz”, nr 939 z 17.07.2013 roku). Następnie założono w nim trzy wykopy badawcze, a także przeprowadzono serię kilkudziesięciu odwiertów geologicznych. Na chwilę obecną nie potwierdziły się przypuszczenia na temat istnienia tutaj cmentarza w średniowieczu. Wykopaliska wykazały jednak, że w okresie, w którym wzniesiono wały obronne widoczne na cmentarzu, na terenie obecnego sadu przeprowadzono na dużą skalę prace niwelacyjne. Wymagały one z pewnością znacznego, zorganizowanego wysiłku wielu ludzi i wydaje się prawdopodobne, że służyły przygotowaniu terenu pod zabudowę. Powyżej warstwy niwelacyjnej nie natrafiono jednak na ślady osadnictwa z okresu średniowiecza, co sugeruje, że nie doszło wówczas do zamieszkania tego terenu. Być może inwestycję przerwano? A jeżeli tak, to czy miało to związek z tymi samymi wydarzeniami, które doprowadziły do częściowego zniszczenia wałów grodu? Jak to często bywa, badania archeologiczne dając odpowiedź na jedne pytania, każą jednocześnie postawić kilka kolejnych.

Reklama

Poza informacjami o średniowiecznym Mielniku, prace wykopaliskowe przyniosły nowe wiadomości na temat osadnictwa pradziejowego. Już w trakcie ubiegłorocznych badań odkryto tutaj osadę z okresu wpływów rzymskich. W tym roku natrafiono na jeszcze starsze ślady, świadczące o pobycie tutaj ludności kultury niemeńskiej, w IV tysiącleciu p.n.e. Znaleziono również fragment naczynia tzw. terra sigillata – przedmiot niewielkich rozmiarów, ale niosący ciekawe informacje. Pochodzi on bowiem z naczynia wykonanego między końcem I a początkiem III wieku n.e., importowanego z północno-wschodniej Azji Mniejszej (historycznego regionu Pontu) i jest to pierwsze takie znalezisko z Podlasia.

Autorzy badań pragną podziękować proboszczowi parafii prawosławnej pw. Narodzenia NMP w Mielniku, księdzu Mikołajowi Mielniczukowi za wrażliwość na dzieje Mielnika oraz otwartość na potrzeby ich zgłębiania (również w sensie dosłownym, z wykorzystaniem szpadli). Dziękujemy również sponsorowi badań oraz Państwu Elżbiecie i Jerzemu Śnieżko za ponowne przyjęcie ekspedycji archeologicznej w swoje gościnne progi.

Reklama

Michał Dzik, Grzegorz Śnieżko, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot Michał Dzik,
(na zdjęciu eksploracja dna niższej fosy)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama