Reklama

Kto, dla kogo i w jakim celu?

Bug łączy - mówiono przed lokalnym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ale jak pokazały wydarzenia ostatnich dni - podzielił. Bardzo podzielił mieszkańców Siemiatycz. Paradoksalnie - tych działających w jednej sprawie.

        W łosickim sztabie WOŚP działała grupa wolontariuszy z Siemiatycz. 12-osobowa grupa dzieci, którymi opiekował się Paweł Kowalczyk, radny powiatowy, działacz społeczny, nauczyciel wychowania fizycznego, trener młodych lekkoatletów. Wg niektórych kontrowersyjny. Zgłosili się do Łosic, bo w siemiatyckim sztabie nie było już miejsc. Siemiatycze dostały zezwolenie od Fundacji na 30 wolontariuszy, wnioskowały o więcej. Łosice - na 84, wnioskowały o 90. Jak widać, ta różnica pomiędzy wnioskiem, a przyznaną pulą jest niewielka. Siemiatycze zawnioskowały o zbyt małą liczbę wolontariuszy?

        W tym roku rekrutacja odbywała się online lub bezpośrednio w sztabach. Spóźnialscy mogli zarejestrować się też na stronie iWolontariusz.wosp.org.pl i założyć swoją eSkarbonkę, a kwestować online. Czym jest eSkarbonka? Wirtualną puszką iWolontariusza. Żeby ją założyć, można było być wolontariuszem zarejestrowanym w danym sztabie, ale niekoniecznie. Mógł ją założyć każdy. Po zarejestrowaniu dostawał indywidualny link do własnej eSkarbonki, na którą można było wpłacać datki, która była aktywna od połowy grudnia ub.r. do godz. 23.59 w dniu Finału. 12 stycznia o tej samej godzinie była wyłączana, a zebrana kwota przekazana automatycznie na konto Fundacji.

Reklama

        Tylko tu brakuje tej adrenaliny, poczucia jedności, realnego poczucia uczestniczenia w święcie. Tego flow - jak czytamy na stronie Fundacji: "Nieważne czy masz 5 lat, czy 105, drzwi sztabu są dla Ciebie otwarte (...) Raz do roku wszystkie różnice między ludźmi przestają mieć znaczenie. Dlatego nie ważne kto, nie ważne ile, nie ważne dlaczego; ważne, że chce grać z nami" (...) Wolontariusz jest zawsze uśmiechnięty - uśmiech to magiczna moc naszej ekipy, która sprawia, że co roku możemy kupić coraz więcej sprzętu dla szpitali (...) Chcemy, aby cały świat w ten jeden dzień się zjednoczył, ale nie na siłę, a z własnej woli. (...)". No właśnie.

        Wracając do tematu - jak twierdzi Kowalczyk - sama szefowa siemiatyckiego sztabu podpowiedziała mu, by zgłosił się do Łosic. Na naszych łamach publikowaliśmy ogłoszenie łosickiego sztabu, pomogliśmy w skontaktowaniu się. I wszystko było pięknie. Do Finału.

Reklama

        Zaczęło się w sobotę. Oficjalnie Finał i zbiórka do puszek miały miejsce w niedzielę, 12 grudnia. Siemiatyckie dzieci z łosickiego sztabu (podkreślmy - dzieciaki z Siemiatycz, tu mieszkające, tu uczące się) zaczęły chodzić z puszkami już w sobotę, 11 stycznia. A my i szefowa łosickiego sztabu zaczęliśmy odbierać telefony. Również 12 stycznia. Z pretensjami, pytaniami, groźbami powiadomienia Fundacji. Że dlaczego łosicki sztab zbiera pieniądze na terenie Siemiatycz, że nie wolno w sobotę, że "łosickie dzieci" przeganiają z Biedronki "siemiatyckie", że "łosickie" są wszędzie, a "siemiatyckim" już nie starczy (Czego?! Mieszkańców Siemiatycz?! Tu wersje były też odwrotne, kto kogo wyganiał...), że mąż szefowej siemiatyckiego sztabu nie wpuszcza "łosickich dzieci" do Siemiatyckiego Ośrodka Kultury. Ale, jak wyjaśniliśmy - chodziło o to, by "łosickie dzieci" nie kwestowały w SOK, by zdjęły identyfikatory.

        Co do kwestii, że łosiccy wolontariusze kwestowali na terenie Siemiatycz - tak, reguluje to regulamin wolontariusza. Czytamy w nim, że "podczas Finału kwestować może każdy, kto posiada identyfikator zbiórki publicznej 28. Finału WOŚP i zaplombowaną puszkę kwestarską wydaną przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Każdy wolontariusz zbiera pieniądze tylko w dniu wyznaczonym przez Fundację i nazwanym 28. Finałem WOŚP, który odbędzie się 12 stycznia 2020 r. w godz. 00.00 - 24.00. (...) Prowadzenie zbiórki pieniężnej przez Wolontariusza do puszki kwestarskiej w innym terminie możliwe jest tylko w ramach Imprezy Zamkniętej 28. Finału WOŚP organizowanej przez Sztab, który otrzymał zgodę na organizację takiej imprezy (takiej jak np. Eko Piknik siemiatyckiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, skądinąd fajnej inicjatywy, odróżniającej trochę siemiatycki od innych Finałów - ak). Każdy wolontariusz zbiera pieniądze tylko w rejonie działania Sztabu, od którego otrzymał identyfikator i puszkę kwestarską".

Reklama

        Trudno zrozumieć pretensje do szefowej łosickiego sztabu, że "jej" wolontariusze zbierali w Siemiatyczach. Nie chodziła za każdym, nie pilnowała gdzie wolontariusz kwestuje. Nie sądzę, by szefowa siemiatyckiego sztabu chodziła za każdym "swoim" wolontariuszem. Jak mówi Dorota Kozłowska, szefowa sztabu w Łosicach - Finały organizuje od kilkunastu lat. Jak każdego roku kwestowały dzieci i pouczyła ich opiekunów. Paweł Kowalczyk zaś tłumaczy, że kwestuje od wielu lat, a kiedy rok, czy dwa lata temu, jako wolontariusz sztabu siemiatyckiego zabrał puszkę na zawody do Białegostoku czy Warszawy - nikt z siemiatyckiego sztabu mu wtedy tego nie zabronił.

        W regulaminie jest też zapis że "wolontariusz zbiera pieniądze tylko na ulicach miast, miasteczek i wsi - nie kwestuje pukając do drzwi". Jak to się ma do zbierania w sklepach? W szkołach - już nawet w piątek?

Reklama

        Gwoli sprawiedliwości - "łosickie dzieci" kwestowały również na ulicach w Łosicach.

        Tak - pojawiły się komentarze, że "Kowalczyk lansuje się na WOŚP". Że kosztem dzieci robi sobie kampanię (Jaką? Niekoniecznie wiadomo). Że lansuje się na zdjęciach z puszkami. A co powiedzieć o niektórych zdjęciach siemiatyckiego sztabu? Widać na nich urzędników i ich rodziny. Też się lansują? Czy nie za bardzo upolityczniono nasz lokalny WOŚP?

        Jak napisała jedna z naszych Czytelniczek, komentując galerię zdjęć z wośpowego siemiatyckiego morsowania: "Nieładnie tak podpinać się pod cudzy sukces. Grupa wolontariuszy pod "wodzą" pana Pawła K. została zarejestrowana w sztabie WOŚP w Łosicach i to tam wylądowały pieniążki z ich puszek. I proszę nie pisać, że to zbiórka do jednej ogólnej puszki. Ciekawa jestem, czy mieszkańcy Siemiatycz byliby równie hojni, gdyby widzieli wyraźną informację, że to zbiórka na sztab w Łosicach".

Reklama

        Ja chcę wierzyć, że byliby hojni. Bez względu na to, do której puszki wrzucali. Idąc tym tokiem rozumowania - np. nie wrzucili do puszki czarnoskórego, garbatego, zezowatego? Albo katolik nie wrzuciłby do puszki prawosławnego wolontariusza?! Ludzie! Sami nakręcamy spiralę nienawiści! Może to kiepskie skojarzenie, ale przypomniał mi się nasz siemiatycki milczący protest kilka dni po ubiegłorocznym WOŚP, w hołdzie zamordowanemu prezydentowi Gdańska.

        Tak, drodzy Państwo! Pieniądze z puszek z Łosic, Siemiatycz, Warszawy, Brukseli, Honolulu czy nawet z samego San Escobar idą na jeden wspólny cel - Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Chyba że chcemy myśleć jak hejterzy WOŚP, że "na procent dla Owsiaka" i na Jego (celowo z dużej litery) "wystawne życie"... Ale wtedy organizowanie całej akcji mija się z celem.

Reklama

        Oczywiście, włącza się element rywalizacji, kto zbierze więcej. Tak - ale w jednym WSPÓLNYM CELU. Albo już tak sarkastycznie - skoro chcemy zbierać lokalnie - siemiatycka Fundacja Ratujmy też czeka na datki.

        Strasznie mi przykro - biorąc pod uwagę moje doświadczenia sprzed lat (nie, nie wymądrzam się, rozumiem, że wtedy nie było takiej biurokracji, że były "inne czasy"), a teraz - słuchając dwóch stron - że nawet w takim małym środowisku nie potrafimy dać przykładu tym super dzielnym dzieciakom (bo one w tym wszystkim są najbardziej poszkodowane), jak można w słusznym, szczytnym celu współpracować. Nawet jeśli mamy zastrzeżenia do jednej czy drugiej strony i nie-koniecznie się lubimy. Zamiast wspólnie się cieszyć, że czy Siemiatycze, czy Łosice zebrały WSPÓLNIE na JEDEN CEL ponad 120 tys. zł.

Reklama

        W tegorocznym Finale zarejestrowano 99 sztabów zagranicznych, m.in. w Niemczech, Czechach, Stanach, Rosji, Australii, Indonezji Tajlandii. Również w Belgii, w Brukseli. 44.820,76 euro (wstępny wynik) zebrane przez brukselski sztab komu doliczamy? Z racji powiązań - Siemiatyczom?

        Przemyślmy to, proszę, przed Finałem w 2021 roku.

        A na zakończenie zestawienie tegorocznych wstępnych (trwają jeszcze licytacje internetowe) wyników lokalnych zbiórek i kwoty dotychczasowych dotacji z WOŚP (na podstawie danych Fundacji) na dane powiaty: Łosice - tegoroczny wynik 60.000 zł, sprzęt kupiony przez Fundację WOŚP za kwotę 458.217,08 zł; Siemiatycze - 60.735 zł i sprzęt za 533.631,29 zł; Bielsk Podlaski - 49.259,14 zł i 882.615,21 zł; Wysokie Mazowieckie (gdzie WOŚP powrócił do miasta po 15 latach przerwy!): 76.600 zł, sprzęt za 892.673,87 zł i Hajnówka - 44.697,90 zł, sprzęt za 873.764,98 zł.

Reklama

        Anna Kondraciuk

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama