Reklama

Kronika 997 z 7 Luty 2010

07/02/2010 14:34

          Zgubione dokumenty
          24 grudnia funkcjonariusz straży granicznej podczas zakupów na siemiatyckim tzw. babskim rynku utracił legitymację służbową i inne dokumenty. Do chwili obecnej dokumenty nie odnalazły się. Zachodzi podejrzenie, że znalazca lub złodziej ukrywa je. Od 22 stycznia policjanci prowadzą dochodzenie w sprawie ukrywania dokumentów przez nieznaną osobę.

          Sprawca przemocy domowej aresztowany
          W poprzednim numerze pisaliśmy o wszczętym postępowaniu przeciwko mieszkańcowi Siemiatycz, który przez dwa lata znęcał się nad żoną i trójką dzieci. 22 stycznia, na podstawie materiałów przygotowanych przez policjantów i procedury tzw. niebieskiej karty, decyzją siemiatyckiego sędziego VIII Wydziału Karnego tymczasowo na 3 miesiące aresztowano sprawcę przemocy domowej. Zapewniono tym samym prawidłowy tok postępowania oraz bezpieczeństwo dzieciom i kobiecie.

          Krzesłem na policjanta
          11 stycznia policjanci zostali wezwani na interwencję do Ostrożan. Tam mieszkańcy gm. Perlejewo, 22- i 55-letni, ubliżając, szarpiąc, bijąc rękami i krzesłem próbowali zmusić policjantów do zakończenia interwencji. Od 25 stycznia policjanci z Drohiczyna prowadzą postępowanie w sprawie znieważenia policjantów oraz zmuszania ich z użyciem przemocy do zaprzestania interwencji.

          Znieważenie nauczyciela
          12 stycznia uczeń Gimnazjum Gminnego w Perlejewie, w czasie lekcji, przy całej klasie wulgarnymi słowami znieważył nauczycielkę. Ponieważ nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym czyn został zakwalifikowany jako 226 par. 1 kk, który mówi „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. 26 stycznia policjanci z zespołu ds. przestępczości nieletnich rozpoczęli postępowanie w tej sprawie.

          Trzech nieproszonych gości
          Od 27 stycznia policjanci z Drohiczyna prowadzą dochodzenie w sprawie naruszenia miru i zniszczenia mienia. Tego dnia, około godz. 23.00 policjanci zostali wezwani na interwencję do jednego z domów w Drohiczynie. Wezwanie dotyczyło 3 nieznanych mężczyzn, którzy po wybiciu szyby w oknach weszli do domu, wyłamali zamek w drzwiach wewnętrznych i weszli na piętro, gdzie mieszka lokatorka. Pomimo jej wielokrotnych próśb nie opuścili domu, poza tym pobili naczynia, radioodbiornik, przewrócili lodówkę uszkadzając jej obudowę.

          Przywłaszczenie pieniędzy
          24 grudnia w kioskach „Ruch” w Siemiatyczach, młody mężczyzna, który przywoził prasę do sprzedaży odebrał zapłatę za gazety. Jednak - jak mówi jeden z poszkodowanych - mężczyzna „rozpłynął się razem z pieniędzmi”. Straty to 9.500 zł na szkodę właścicieli kiosków. 27 stycznia, po postępowaniu przygotowawczym, policjanci z Siemiatycz wszczęli postępowanie w sprawie przywłaszczenia pieniędzy.

          Znów przemoc domowa
          28 stycznia wszczęto postępowanie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad żoną i dwójką dzieci. Mieszkaniec Mielnika od sierpnia 1998 do listopada ubiegłego roku pod wpływem alkoholu wszczynał awantury, znieważał członków rodziny, wypędzał z domu, bił i szarpał.

          Kradzież z włamaniem w Nurcu
          Najprawdopodobniej nocą z 27 na 28 stycznia nieznany sprawca wybił szybę w drzwiach na ganku niezamieszkałego domu w Nurcu Stacji. Skradł stamtąd wieżę stereo, wzmacniacz i 4 uszkodzone telefony komórkowe. Właściciel wartość strat wycenił na ok. 500 zł. Od 28 stycznia sprawę włamania i kradzieży wyjaśniają policjanci z Nurca Stacji.

          ...i w Drohiczynie
          Dzień później zaś, 29 stycznia rano, dyżurny policji został powiadomiony o kradzieży z włamaniem do sklepu z narzędziami w Drohiczynie. Nocą, nieznany sprawca, wyłamując drzwi na zapleczu, dostał się do wnętrza sklepu, skąd ukradł prostownik z urządzeniem rozruchowym, 3 akumulatory i piecyk gazowy. Mieszkanka Sokołowa Podlaskiego, właścicielka sklepu, straty wyceniła na 1.850 zł. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z Drohiczyna.

          Sąsiedzi zapobiegli tragedii
          Wieczorem 28 stycznia w Siemiatyczach w mieszkaniu przy ul. Armii Krajowej matka zostawiła w domu 3-letnią córkę oraz dwóch synów w wieku 5 i 7 lat, zamknęła drzwi na klucz i poszła po zakupy. W tym czasie dzieci, pozostawione bez opieki, najprawdopodobniej zaczęły bawić się zapałkami. W trakcie zabawy zapaliła się koszulka na starszym chłopcu. Krzyk przerażonego 7-latka usłyszał jego 12-letni sąsiad. Powiedział o tym swemu 47-letniemu ojcu. Ten wyważył drzwi i wszedł do środka. Widząc co się dzieje, natychmiast zdjął z dziecka płonące ubranie. Kolejna sąsiadka wezwała pogotowie. Dzięki natychmiastowej reakcji sąsiadów nie doszło do gorszej tragedii. Chłopczyk, z poparzeniami II i III stopnia, trafił do szpitala klinicznego w Białymstoku.
          29-letnia matka wróciła do domu po około godzinie nieobecności. Teraz policjanci sprawdzają czy nie doszło do zaniedbań opiekuńczych. Powiadomiono też sąd rodzinny.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama