Reklama

Kronika 997 z 4 Grudnia 2009

04/12/2009 12:04

          Niefajny kolega
          13 listopada, mężczyzna wychodząc po odwiedzinach od koleżanki zabrał ze sobą jej dwie torebki. W torebkach pieniędzy nie było, ale był dowód osobisty, legitymacja ubezpieczeniowa oraz książeczka zdrowia. Wartość torebek kobieta wyceniła na około 50 zł. Od 19 listopada śledztwo w sprawie kradzieży prowadzą policjanci z Siemiatycz.

          Włamanie w Korzeniówce
          Również policjanci z Siemiatycz wyjaśniają sprawę kradzieży z włamaniem, do której doszło 20 listopada w Korzeniówce Małej. Sprawca, po wyważeniu skobla zabezpieczającego drzwi garażowe, zabrał z niego piłę spalinową Stihl i około 30 litrów oleju napędowego. Zgłaszający straty wycenił na ok. 620 zł.

          Złodzieje w Zalesiu
          Od 20 listopada policjanci z Nurca Stacji prowadzą śledztwo w sprawie kradzieży z włamaniem w Zalesiu, gm. Nurzec Stacja. Tego dnia rano złodziej podczas nieobecności domowników wyłamał zamek w drzwiach wejściowych, wszedł do domu i z torebki schowanej w szafie skradł 700 zł.

          Wypadek przy pracy
          24 listopada, około godz. 14.30, pracownik firmy, która ociepla blok przy ul. Pałacowej w Siemiatyczach, podczas schodzenia z rusztowania poślizgnął się i spadł na trawę. Ze złamanym obojczykiem i pękniętą miednicą trafił do szpitala. 45-letni mieszkaniec Bielska Podlaskiego był trzeźwy. Siemiatyccy policjanci powiadomili inspekcję pracy i wyjaśniają okoliczności wypadku.

          Kierowca z zakazem
          20 listopada o 10.40 siemiatyccy policjanci ruchu drogowego na ul. Kilińskiego zatrzymali do kontroli seicento. Kierowca, 24-letni mieszkaniec Bobrownik, był trzeźwy, ale okazało się, że kierował pojazdem, pomimo obowiązującego do 24 grudnia 2010 roku sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi.

          Ziemniakom było zimno?
          Do bezsensownej kradzieży z włamaniem doszło 21 listopada rano w Romanówce. 32-letni mieszkaniec Siemiatycz poprzez oderwanie desek zabezpieczających okna budynku włamał się do niego i zabrał... kołdrę. Zaniósł ją do piwnicy, położył na ziemniakach i podpalił. Właściciel domu straty wycenił na 200 zł, a włamywaczowi za, być może, głupi żart grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

          Kradzież wody
          Od 23 listopada trwa śledztwo w sprawie kradzieży wody. W trakcie postępowania sprawdzającego policjanci ustalili, że mieszkaniec ul. Grodzieńskiej od bliżej nieustalonego czasu do kwietnia tego roku, poprzez nielegalne wcięcie się do instalacji hydraulicznej przed wodomierzem, kradł wodę z wodociągu miejskiego.
          Przedsiębiorstwo komunalne w Siemiatyczach straty wycenia na ponad 2 tys. złotych.

          Złodzieje w Nurcu Wsi
          Około południa, we wtorek 24 listopada, do dyżurnego siemiatyckiej policji wpłynęło zgłoszenie o kradzieży pieniędzy. Do zdarzenia doszło w Nurcu Wsi w gminie Nurzec Stacja. Złodzieje wykorzystując nieuwagę domowników weszli do domu i z torebki skradli 1.000 złotych na szkodę 86-letniego mieszkańca Nurca Wsi.
          Osoby, które mogą przekazać policji informacje na temat zdarzenia lub w podobnych okolicznościach straciły pieniądze czy inne kosztowności, zauważyły obcy samochód czy obce osoby kręcące się w okolicy - proszone są o kontakt z siemiatycką policją (85 656 43 33, 85 656 28 07 - automatyczna sekretarka) lub 997 i 112.

          Za kółkiem pod wpływem opiatów
          We wtorek, 24 listopada, około godz. 13.30 na ul. Ciechanowieckiej w Siemiatyczach policjanci skontrowali zaparkowane na parkingu osobowe audi. W samochodzie siedziało trzech mężczyzn w wieku 19-27 lat i, jak ustalili policjanci, pół godziny wcześniej 19-latek kierował autem. Po zbadaniu kierowcy okazało się, że jest pod wpływem opiatów. W czasie przeszukania policjanci znaleźli w samochodzie zawiniątko z heroiną.
          Za kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat i utrata prawa jazdy na lat 10. Za posiadanie środków odurzających (trwa ustalanie do kogo narkotyk należał) grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

          Rejestr pijanych kierowców
          22 listopada, o 1.30 policjanci z drogówki przerwali podróż 42-letniego mieszkańca gm. Dziadkowice, który prowadził nissana na ul. Słowiczyńskiej w Siemiatyczach, mając 1,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 23 listopada na ul. Jagiellończyka w Drohiczynie wpadł 27-letni mieszkaniec tego miasta. Jechał rowerem i miał 2,82 promila. 25 listopada o godz. 15 policjanci z drogówki na ul. Górnej w Siemiatyczach zatrzymali kierowcę malucha. 51-letni mieszkaniec Siemiatycz kierował mając 2,34 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dwie godziny później patrol drogówki na placu Jana Pawła zatrzymał rowerzystę, 54-letniego mieszkańca Bacik Bliższych - jego wynik to 1,82 promila.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz


          Kolizja koło Lidla
          Do kolizji dwóch aut doszło 25 listopada o 15.00 na ulicy Górnej, koło sklepu Lidl.
          - Kierujący peugotem 106 wyjeżdżając z parkingu zajechał drogę jadącej fiatem 126p, od strony Nurca, kobiecie. W wyniku zderzenia uszkodzeniu uległy oba pojazdy. Kobieta oddaliła się z miejsca zdarzenia. Po późniejszym jej zatrzymaniu okazało się, że była w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna i kobieta będą odpowiadać z odpowiednich paragrafów: za zajechanie drogi oraz prowadzenia auta pod wpływem alkoholu – powiedział Andrzej Kamiński z siemiatyckiej policji.



          Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP


          2 rannych w wypadku w Klukowiczach
          25 listopada policja zatrzymała do kontroli 20-letni białostoczanina, który z kolegami chryslerem jechał do Klukowicz. Był pijany. Zabrano mu więc prawo jazdy. Następnego dnia około 10.40 w Klukowiczach, ten sam człowiek, jadąc za szybko, stracił panowanie nad kierownicą, auto wpadło do rowu i bokiem uderzyło w drzewo. I tym razem też był pijany, miał 1,56 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pomocy rannemu kierowcy i pasażerowi udzielali strażacy z Siemiatycz, Klukowicz i Siemichocz. Pogotowie ratunkowe zabrało poszkodowanych do szpitala.



          Jacek S. Wasilewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW


          Wypadek pod Grannem
          W sobotę 28 listopada około godz. 15.40 doszło do wypadku na trasie Pełch - Granne. Tuż przed Grannem, jadący od strony Pełchu dostawczy lublin, z nieustalonych na razie przyczyn, będąc na zakręcie zjechał na lewe pobocze. Kierujący nim 42-letni mieszkaniec Drohiczyna stracił panowanie nad pojazdem. Próbując „wyprowadzić” samochód zjechał na prawe pobocze, gdzie uderzył w drzewo. Mężczyznę z auta uwolnili strażacy. Ze złamaną nogą, przedramieniem i urazem czaszkowo mózgowym trafił do szpitala.
          W akcji ratowniczej udział brały strażacy zawodowi z Siemiatycz i z OSP Perlejewo. Strażacy z OSP przez 4 godziny oświetlali miejsce zdarzenia, ułatwiając tym samym pracę policjantom i ekipie pogotowia ratunkowego.



          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama