Niefajny kolega 13 listopada, mężczyzna wychodząc po odwiedzinach od koleżanki zabrał ze sobą jej dwie torebki. W torebkach pieniędzy nie było, ale był dowód osobisty, legitymacja ubezpieczeniowa oraz książeczka zdrowia. Wartość torebek kobieta wyceniła na około 50 zł. Od 19 listopada śledztwo w sprawie kradzieży prowadzą policjanci z Siemiatycz.
Włamanie w Korzeniówce Również policjanci z Siemiatycz wyjaśniają sprawę kradzieży z włamaniem, do której doszło 20 listopada w Korzeniówce Małej. Sprawca, po wyważeniu skobla zabezpieczającego drzwi garażowe, zabrał z niego piłę spalinową Stihl i około 30 litrów oleju napędowego. Zgłaszający straty wycenił na ok. 620 zł.
Złodzieje w Zalesiu Od 20 listopada policjanci z Nurca Stacji prowadzą śledztwo w sprawie kradzieży z włamaniem w Zalesiu, gm. Nurzec Stacja. Tego dnia rano złodziej podczas nieobecności domowników wyłamał zamek w drzwiach wejściowych, wszedł do domu i z torebki schowanej w szafie skradł 700 zł.
Wypadek przy pracy 24 listopada, około godz. 14.30, pracownik firmy, która ociepla blok przy ul. Pałacowej w Siemiatyczach, podczas schodzenia z rusztowania poślizgnął się i spadł na trawę. Ze złamanym obojczykiem i pękniętą miednicą trafił do szpitala. 45-letni mieszkaniec Bielska Podlaskiego był trzeźwy. Siemiatyccy policjanci powiadomili inspekcję pracy i wyjaśniają okoliczności wypadku.
Kierowca z zakazem 20 listopada o 10.40 siemiatyccy policjanci ruchu drogowego na ul. Kilińskiego zatrzymali do kontroli seicento. Kierowca, 24-letni mieszkaniec Bobrownik, był trzeźwy, ale okazało się, że kierował pojazdem, pomimo obowiązującego do 24 grudnia 2010 roku sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi.
Ziemniakom było zimno? Do bezsensownej kradzieży z włamaniem doszło 21 listopada rano w Romanówce. 32-letni mieszkaniec Siemiatycz poprzez oderwanie desek zabezpieczających okna budynku włamał się do niego i zabrał... kołdrę. Zaniósł ją do piwnicy, położył na ziemniakach i podpalił. Właściciel domu straty wycenił na 200 zł, a włamywaczowi za, być może, głupi żart grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Kradzież wody Od 23 listopada trwa śledztwo w sprawie kradzieży wody. W trakcie postępowania sprawdzającego policjanci ustalili, że mieszkaniec ul. Grodzieńskiej od bliżej nieustalonego czasu do kwietnia tego roku, poprzez nielegalne wcięcie się do instalacji hydraulicznej przed wodomierzem, kradł wodę z wodociągu miejskiego. Przedsiębiorstwo komunalne w Siemiatyczach straty wycenia na ponad 2 tys. złotych.
Złodzieje w Nurcu Wsi Około południa, we wtorek 24 listopada, do dyżurnego siemiatyckiej policji wpłynęło zgłoszenie o kradzieży pieniędzy. Do zdarzenia doszło w Nurcu Wsi w gminie Nurzec Stacja. Złodzieje wykorzystując nieuwagę domowników weszli do domu i z torebki skradli 1.000 złotych na szkodę 86-letniego mieszkańca Nurca Wsi. Osoby, które mogą przekazać policji informacje na temat zdarzenia lub w podobnych okolicznościach straciły pieniądze czy inne kosztowności, zauważyły obcy samochód czy obce osoby kręcące się w okolicy - proszone są o kontakt z siemiatycką policją (85 656 43 33, 85 656 28 07 - automatyczna sekretarka) lub 997 i 112.
Za kółkiem pod wpływem opiatów We wtorek, 24 listopada, około godz. 13.30 na ul. Ciechanowieckiej w Siemiatyczach policjanci skontrowali zaparkowane na parkingu osobowe audi. W samochodzie siedziało trzech mężczyzn w wieku 19-27 lat i, jak ustalili policjanci, pół godziny wcześniej 19-latek kierował autem. Po zbadaniu kierowcy okazało się, że jest pod wpływem opiatów. W czasie przeszukania policjanci znaleźli w samochodzie zawiniątko z heroiną. Za kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat i utrata prawa jazdy na lat 10. Za posiadanie środków odurzających (trwa ustalanie do kogo narkotyk należał) grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Rejestr pijanych kierowców 22 listopada, o 1.30 policjanci z drogówki przerwali podróż 42-letniego mieszkańca gm. Dziadkowice, który prowadził nissana na ul. Słowiczyńskiej w Siemiatyczach, mając 1,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 23 listopada na ul. Jagiellończyka w Drohiczynie wpadł 27-letni mieszkaniec tego miasta. Jechał rowerem i miał 2,82 promila. 25 listopada o godz. 15 policjanci z drogówki na ul. Górnej w Siemiatyczach zatrzymali kierowcę malucha. 51-letni mieszkaniec Siemiatycz kierował mając 2,34 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dwie godziny później patrol drogówki na placu Jana Pawła zatrzymał rowerzystę, 54-letniego mieszkańca Bacik Bliższych - jego wynik to 1,82 promila.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Kolizja koło Lidla Do kolizji dwóch aut doszło 25 listopada o 15.00 na ulicy Górnej, koło sklepu Lidl. - Kierujący peugotem 106 wyjeżdżając z parkingu zajechał drogę jadącej fiatem 126p, od strony Nurca, kobiecie. W wyniku zderzenia uszkodzeniu uległy oba pojazdy. Kobieta oddaliła się z miejsca zdarzenia. Po późniejszym jej zatrzymaniu okazało się, że była w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna i kobieta będą odpowiadać z odpowiednich paragrafów: za zajechanie drogi oraz prowadzenia auta pod wpływem alkoholu – powiedział Andrzej Kamiński z siemiatyckiej policji.
Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
2 rannych w wypadku w Klukowiczach 25 listopada policja zatrzymała do kontroli 20-letni białostoczanina, który z kolegami chryslerem jechał do Klukowicz. Był pijany. Zabrano mu więc prawo jazdy. Następnego dnia około 10.40 w Klukowiczach, ten sam człowiek, jadąc za szybko, stracił panowanie nad kierownicą, auto wpadło do rowu i bokiem uderzyło w drzewo. I tym razem też był pijany, miał 1,56 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pomocy rannemu kierowcy i pasażerowi udzielali strażacy z Siemiatycz, Klukowicz i Siemichocz. Pogotowie ratunkowe zabrało poszkodowanych do szpitala.
Jacek S. Wasilewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW
Wypadek pod Grannem W sobotę 28 listopada około godz. 15.40 doszło do wypadku na trasie Pełch - Granne. Tuż przed Grannem, jadący od strony Pełchu dostawczy lublin, z nieustalonych na razie przyczyn, będąc na zakręcie zjechał na lewe pobocze. Kierujący nim 42-letni mieszkaniec Drohiczyna stracił panowanie nad pojazdem. Próbując „wyprowadzić” samochód zjechał na prawe pobocze, gdzie uderzył w drzewo. Mężczyznę z auta uwolnili strażacy. Ze złamaną nogą, przedramieniem i urazem czaszkowo mózgowym trafił do szpitala. W akcji ratowniczej udział brały strażacy zawodowi z Siemiatycz i z OSP Perlejewo. Strażacy z OSP przez 4 godziny oświetlali miejsce zdarzenia, ułatwiając tym samym pracę policjantom i ekipie pogotowia ratunkowego.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW
Komentarze