Reklama

Kronika 997 z 23 Stycznia 2010

23/01/2010 14:09

          Włamanie w Wólce Zamkowej
          Nocą z 8 na 9 stycznia w Wólce Zamkowej nieznany sprawca włamał sie do kontenera, z którego ukradł części samochodowe. Zginęło 100 sztuk sondy lambda, 5 sztuk kastrów budowlanych, 2 skrzynki narzędziowe, przedłużacz elektryczny. Policjanci z Drohiczyna, którzy prowadzą dochodzenie w sprawie kradzieży z włamaniem, poza placem, gdzie stał kontener, znaleźli porzuconą część rzeczy. Poszkodowany straty wycenia na ok. 6.800 zł.

          Kradzież żwiru
          9 stycznia, po czynnościach sprawdzających, policjanci z Nurca Stacji wszczęli dochodzenie w sprawie kradzieży żwiru. Do zdarzenia doszło w dniach od 16 listopada do 5 grudnia ubiegłego roku, na jednej z działek na terenie Chanie Chursy. Nieznany sprawca po wydobyciu skradł 160 metrów sześciennych żwiru. Właściciel działki stratę wycenił na około 3.000 zł.

          Pijana matka
          Do zdarzenia doszło 12 stycznia, ok. godz. 18.00 w Siemiatyczach, przy ul. Armii Krajowej. Dyżurny siemiatyckiej policji został poinformowany, że nietrzeźwa matka opiekuje się czwórką dzieci. Przybyłym na miejsce policjantom drzwi otworzył 11-letni chłopiec. Na łóżku w pokoju spała kobieta, a 10-letni chłopiec i 6-letnia dziewczynka opiekowali się 6-miesięcznym dzieckiem. Matka dzieci, 31-letnia siemiatyczanka, miała w wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu. Dzieci przekazano pod opiekę dorosłej, trzeźwej ciotki.
          Policjanci sygnały na temat tej rodziny otrzymywali już około dwóch lat temu. Złą opiekę nad dziećmi sygnalizował również mąż kobiety, przebywający za granicą. Sygnały każdorazowo były sprawdzane i okazywały się nieprawdziwe. Teraz policjanci sprawdzają czy matka naraziła dzieci na niebezpieczeństwo.

          Podpisała się za męża
          12 stycznia na polecenie prokuratury policjanci z Siemiatycz wszczęli dochodzenie w sprawie podrobienia dokumentu. Żona podpisała się za męża na wniosku do urzędu skarbowego o wydanie zaświadczenia o dochodach za 2006 rok.

          Zabrakło na imprezę?
          14 stycznia doszło do kradzieży z włamaniem do domu na osiedlu za LOK w Siemiatyczach. Złodziej po zabraniu klucza z warsztatu otworzył dom, wszedł do środka i ukradł karton papierosów, wódkę, pieniądze i... 70 deko boczku. Miał pecha. Do domu przyszedł syn właściciela. Wszedł do łazienki i zastał tam złodzieja z łupem. Zaczęli się szamotać. Na szczęście przyjechał właściciel mieszkania i pomógł obezwładnić nieproszonego gościa. Niestety właściciel mieszkania w walce doznał złamania ręki. Złodziejem okazał się jego były pracownik, zwolniony jakiś czas temu dyscyplinarnie.

          Pechowy maluszek
          17 stycznia, około godziny 1.10 w Boratyńcu Ruskim siemiatycka drogówka zatrzymała do kontroli maluch za kierownicą którego siedział 19-letni mieszkaniec Żurobic. Po przebadaniu okazało się, że miał prawie 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu oraz nie posiadł uprawnień do kierowania pojazdami. Niespełna dwie godziny później ci sami funkcjonariusze jadąc drogą z Boratyńca Ruskiego do Siemiatycz zauważyli tego samego „fiacika”. Podczas próby zatrzymania kierujący wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Po pieszym pościgu został zatrzymany przez mundurowych. Tym razem za kierownicą siedział 21-latek z Żurobic, który miał 0,7 promila. Po sprawdzeniu w systemach policyjnych okazało się, że posiada zakaz prowadzenia pojazdów.

          Pijani kierowcy - wysokie wyniki
          Odśnieżanie z trzema promilami
          10 stycznia o godz. 3.20 ulicą Wysoką jechał 23-letni mieszkaniec Rogawki. Kierował daewoo tico, mając w wydychanym powietrzu 0,72 promila alkoholu.
          Tego samego dnia, około godz. 17.30 policjanci dostali zgłoszenie o dziwnie odśnieżającej odśnieżarce. Mieszkaniec ul. Szpitalnej zgłosił, że odśnieża chodnik przy swojej posesji, a kierujący odśnieżarką zasypuje mu go z powrotem. Na miejscu okazało się, że kierowca odśnieżarki, 45-letni mieszkaniec Siemiatycz, jest pijany. W wydychanym powietrzu miał 3,04 promila.
          O godz. 22.25, również 10 stycznia, policjanci z drogówki przerwali podróż pijanego 35-latka z Zalesia. Jechał trasą Żerczyce - Zalesie, kierował BMW i wydmuchał 2,94 promila.
          Następnego dnia wpadł 51-letni mieszkaniec Wyromiejk. Z wynikiem 2,28 prowadził malucha. Policjanci zatrzymali go ok. godz. 19.30 w Ostrożanach.
          14 stycznia po raz kolejny odbyła się akcja „Trzeźwy poranek”. Tak zupełnie trzeźwym nie był. Policjanci ustawili się tym razem na placu Jana Pawła i ul. Kościuszki. Na 92 przebadanych kierowców 3 popełniło wykroczenia. Na ul. Kościuszki wpadł 48-letni mieszkaniec Bacik Dalszych, kierowca opla corsy (wynik 0,21 promila w wydychanym powietrzu), na pl. Jana Pawła kierowca volkswagena passata z Nurca Stacji (0,26 promila) i 43-letni mieszkaniec Rokitna, powiat międzyrzecki, który kierował MAN-em (0,29 promila).
          Nietrzeźwy był tez wieczór. O godz. 17.15 na trasie Tokary - Klukowicze policjanci z drogówki przerwali podróż 43-latka z Klukowicz. Prowadził volkswagena passata mając w wydychanym powietrzu 2,1 promila.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama